praca w wolne soboty

Widzisz posty wyszukane dla hasła: praca w wolne soboty





Temat: Praca fizyczna - Utrecht (NL) i okolice - od zaraz
Praca fizyczna - Utrecht (NL) i okolice - od zaraz
Witam,

firma Direct Marketing Distribution poszukuje 2 osob do pracy
przy roznoszeniu pakietow ulotek, gazet i innych materialow
reklamowych. Praca od zaraz, do zastapienia osob zjezdzajacych do
Polski po zakonczeniu kontraktu.

Oferujemy:
- kontrakty na 6 miesiecy (1szy miesiac probny) ze stawka 8,75€
wliczajac w to ‘vakantiegeld’ czyli tzw. wakacyjne, stawka
niedzielna to 125% stawki podstawowej. Praca w systemie od soboty-
srody, czw i pt zazwyczaj wolne.
- zakwaterowanie w mieszkaniu w bloku (3 pokoje) w Utrechcie, w
ktorym moga mieszkac max 4 osoby
- wyposazenie pomocne w pracy: torby, wozki, auta.
- spora elastycznosc w organizowaniu wlasnej pracy
- pelnoetatowy wymiar pracy

Wymagania:
- dobra kondycja fizyczna, energicznosc i u miejetnosc organizowania
sobie pracy,
- prawo jazdy (min. kategoria B) polaczone z umiejetnoscia
prowadzenia aut typu Mercedes Sprinter,
- umiejetnosc obslugi wozka widlowego
- podstawowa znajomosc jez. angielskiego (niemieckiego nie uzywamy)
- uczciwosc, solidnosc, brak nalogow (alkohol, narkotyki).

Osoby zainteresowane prosimy o kontakt via email:
office@dmdistribution.nl. Prosze takze o przysylanie podstawowych
informacji o sobie, jezeli sa jakies pytania, to prosze pytac o
konkretne rzeczy, na anonimowe emaile w stylu: „Prosze wiecej
informacji.” nie bedziemy odpowiadac.



Temat: PRACA FIZYCZNA - Utrecht i okolice - od zaraz
PRACA FIZYCZNA - Utrecht i okolice - od zaraz
Witam,

firma Direct Marketing Distribution poszukuje 2 osob do pracy przy
roznoszeniu pakietow ulotek, gazet i innych materialow reklamowych.
Praca od zaraz, do zastapienia osob zjezdzajacych do Polski po
zakonczeniu kontraktu.

Oferujemy:
- kontrakty na 6 miesiecy (1szy miesiac probny) ze stawka 8,75€
wliczajac w to ‘vakantiegeld’ czyli tzw. wakacyjne, stawka
niedzielna to 125% stawki podstawowej. Praca w systemie od soboty-
srody, czw i pt zazwyczaj wolne.
- zakwaterowanie w mieszkaniu w bloku (3 pokoje) w Utrechcie, w
ktorym moga mieszkac max 4 osoby
- wyposazenie pomocne w pracy: torby, wozki, auta.
- spora elastycznosc w organizowaniu wlasnej pracy
- pelnoetatowy wymiar pracy

Wymagania:
- dobra kondycja fizyczna, energicznosc i u miejetnosc organizowania
sobie pracy,
- prawo jazdy (min. kategoria B) polaczone z umiejetnoscia
prowadzenia aut typu Mercedes Sprinter,
- umiejetnosc obslugi wozka widlowego
- podstawowa znajomosc jez. angielskiego (niemieckiego nie uzywamy)
- uczciwosc, solidnosc, brak nalogow (alkohol, narkotyki).

Osoby zainteresowane prosimy o kontakt via email:
office@dmdistribution.nl - PROSZE NIE ODPISYWAC NA FORUM GAZETY!
Prosze takze o przysylanie podstawowych informacji o sobie, jezeli
sa jakies pytania, to prosze pytac o konkretne rzeczy, na anonimowe
emaile w stylu: „Prosze wiecej informacji.” nie bedziemy odpowiadac.






Temat: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach
Witam.

Po mojej domenie i po tym , co za chwile powiem, z latwoscia sie domyslicie, kto
pisze, ale coz tam...

Opowiem wam sytuacje prawdziwa, moze da komus cos do myslenia:

Wiosna 2001, Nowy Jork. Koledzy ze studiow szukaja pracy. Ogolnie wiadomo, ze w
NY bardzo dobrze placa, ale praca jest... hmm, ostra.

Peter, ten moj koles, znalazl prace w Merrill Lynch'u - bank, jako informatyk.
Placa super - $75000 rocznie, nawet w NY jak na pierwsza prace zaraz po studiach
- rewelacja.

Mieszkanie wynajmowal na dolnym Manhattanie, do pracy blisko a to wazne bo
pierwsze 3 miesiace trzeba bylo przychodzic praktycznie na 12 godzin w tygodniu,
8 w soboty i niedziele. Tak przez 3 miesiace, dzien w dzien.

Pech chcial, ze nadszedl 9/11 - zamach , caly Dolny Manhattan ewakuowany. Peter
prosi szefa, zeby mu dal niedziele wolna, bo musi sie przeprowadzic. Szef na to:
nie ma mowy.

I koniec dyskusji. Peter przeprowadzil sie w nocy.

Oczywiscie, raczej nikt tego dluzej niz 2-3 lata nie wytrzymuje, a po tych 3
miesiacach ma sie juz soboty ( chociaz nie zawsze ) i niedziele wolne, ale...
Kazdy wie, jak tam sie pracuje, kazdy zdawal sobie z tego sprawe.




Temat: Odmwldowuje się... bis:)
To się zmieniło, Maryno. Te długie łykendy, to teraz tylko w resztach z
tz,budżetówki. A "prywatnie" - sklepy, usługi szerokopojete - praca wre bez
przerwy, lub z minimalną. Moje dzieci pracowały w piątek do późna, sobota,
niedziela, poniedziałek mają wolne, wtorek wolny - z urlou wypoczynkowego - lub
do odpracowania w sobotę, środa wolna a w czwartek od rana - w pracy. Czyli,
oprócz soboty i niedzieli - wolne ekstra dwa dni......A jak jest w naszych
sądach - nie wiem (budżetówka?)




Temat: Praca w godzinach nadliczbowych
Praca w godzinach nadliczbowych
Mam pytanie. Pracuje w pewnym zakladzie gdzie okres rozliczeniowy
wynosi 4 miesiace. Zaklad przyjal ze pracuje od poniedzialku do
soboty w systemie 3 zmianowym, ale sobota jest normalnym dniem pracy
i jest placone jak za normalny dzien tygodnia i jesli ktos zyczy
sobie wolne jest zabierany urlop. nadgodziny wyplacoane sa dopiero
pod koniec okresu rozliczeniowego czyli w tym wypadku po 4
miesiacach a przeciez w tym czasie sa swieta i inne postoje wiec
nadgodizny przy 4 miesiecznym okresie rozliczeniowym ktore maja byc
wyplacane po 4 miesiacach powoli zaczynaja nie istniec czyli
pracownik jest na tym stratny. Teraz jak to powinno byc czy firma
moze cos takiego robic twierdzic ze sobota jest normalnym dniem
pracy i moze zabierac za sobote urlopy i twierdzic ze nadgodziny sa
dopiero w ostatnich dniach 4 miesiecznego okresu rozliczeniowego?



Temat: dylemat
>Czemu nie zmienicie pracy, skoro tak źle jest?
My sie raczej nie skarzymy, tylko stwierdzamy fakty, dajac Ci obraz, o ktory
prosilas.

>Do znudzenia powtórzę wątek o tych nieszczęsnych 1100 zł na rękę - w DRUGIM
> ROKU pracy
Do znudzenia powtorze, ze stawka nauczyciela kontraktowego, ktorym mozesz-nie
musisz byc- w 2 roku pracy, wynosi ok 900 zl na reke za etat. Jesli miala 110
na reke, to z nadliczbowek!

>Jakoś żadna z Was nie odpowiedziała na moje stwierdzenie o wolnych długich
> weekendach
Nie rozumiem. W wielu firmach sa i wolne tzw dlugie weekendy (3-dniowe np) A w
szkole czesto sie wolne dni odpracowuje w soboty. Nie licze nawet konferencji
wyjazdowych, szkolen roznego rodzaju (np egzaminatora-weekendy) i innego typu
doksztalcania. Wiec po co sie tak podniecac tymi rzekomo dluuugimi weekendami?

A poza tym praca w szkole wcale nie jest pewna. Mala masz szanse na umowe na
czas nieokreslony. Tak naprawde mozesz miec latami na czas okreslony tj od
wrzesnia do konca sierpnia, wiec nie ma pewnosci zadnej, a to Ci chyba
potrzebne jesli masz kredyt. Poza tym ostatnio duzo slysze o redukcji etatow,
zwiazanych z nadchodzacym 'nizem'. Jesli chcesz zarobic porzadnie i utrzymac
kredyt, nie szukaj pracy w szkole, tu sie nie dorobisz. Pomysl czy az tak zle
Ci jest w biurze? Pomysl o wszystkich plusach (a na pewno takowe sa)...




Temat: O pracy...
Ponad 25 lat pracowalam jako pracownik najemny.Mialam to szczescie,ze kochalam
swoja prace.Potrafilam zrezygnowac z balu sylwestrowego /nie jednego/,aby
zamknac bilans.Pracowalam spolecznie w kilku komisjach.Nie moglam tez nazekac
na zarobki.Byly adekwatne do tego co robilam.Jednak nawet w dobie ciezkiego
komunizmu nigdy nie pracowalam 8 godzin,zawsze wiecej.Owszem zazdroszczono mi
wiekszych premii,nagrod.Byl taki okres,kiedy moja pensja byla 3x wyzsza od
pensji mojego meza.
Ktoregos dnia zostawilam to wszystko,zalozylam wlasna firme.Poczatki byly
ciezkie.Praca od rana do wieczora,nie moje soboty i niedziele.
Dzisiaj mam porownanie miedzy praca najemna,a wlasna dzialalnoscia.
Jestem pania u siebie,kiedy chce miec wolne,to je sobie robie,nie tlumacze sie
ze musze isc do lekarza.Mam ruchomy czas pracy,co bardzo sobie cenie.
Ale sa tez minusy jako pracownik otrzymywalam wszystkie
przepisy,regulaminy,instrukcje opracowane przez R.Prawnych,nie musialam
myslec,ze oberwe za bledy od fiskusa,Zus-u i innych instytucji.Dzisiaj musze
ciagle sie doksztalcac i interpretowac przepisy prawne i finansow,co w naszej
polskiej rzeczywistosci nie jest prost,ani latwe.
Utrzymuje kontakty z moimi kolezankami /starszymi/z pracy z niektorymi
pracowalam od poczatku do konca.Mamy mile wspomnienia.

Toskania zarazilas mnie pomyslem na mala kafejke.Od pewnego czasu biega mi to
po glowie.Jesli znajde druga chetna ,to kto wie.
Chyba zaczne szukac malego lokaliku.



Temat: Lekarze nie powinni podawać ręki Murmylle.
Wyobraźni mi wystarcza i stąd te wątpliwości
W szpitalu nikt nie pracuje 8 godzin.Próba dla Twojej wyobraźni:
o 7 rano zaczynasz pracę, od 15 dyżur w szpitalu do 7 rano. Potem praca do 15 i
masz wolne. W domu jesteś o 16. Musisz jakiś czas poświęcić na sen, jedzenie,
mycie,przeczytanie książki - żeby nie być kompletnym idiotą.Z tego wolnego
czasu musisz sobie jeszcze wygospodarować parę godzin na czytanie fachowej
literatury, bo ten zawód wymaga ciągłej nauki. O 7 rano znowu jesteś w pracy
itd.Wolny czas szpital może Ci zabrać pilnym wezwaniem z domu.Jechać musisz.
Jeszcze dodatkowy dyżur np.w pogotowiu musisz odbyć, żeby na internet
zarobić ;-)))W soboty i niedziele też czasem pracujesz. Masz czas na
wykonywanie dodatkowego zawodu? Einstein też chyba spał, jadł,czytał?Może
głupia jestem, ale jeżeli ktoś nie traktuje pacjentów jak jednostek chorobowych
a pracy jak zło konieczne, to sobie nie poradzi.Pytanie tylko z czym?



Temat: Nowa praca a ślub za 3 tyg?
Nowa praca a ślub za 3 tyg?
Witam was wszystkie,

A więc dawno już nie pisałam na tym foromu ale nie miałam czasu mamy trochę
przygotowań do ślubu remontujemy nasze mieszkanie i zaczęłam pracę a mój ślub
jest w dniu 30 czerwca 2007 r.
Mam wielki dylemat gdyż zostało jeszcze nam dużo spraw do załatwienia a mnie
nie ma w domu jestem 12 godzin poza domem pracuję w Warszawie a muszę
dojechać pociągiem 1 godzinę więc jak wracam na nic nie mam siły do tego
dochodzą jeszcze wekeendy, gdzie spośród soboty lub niedzieli musiz być jeden
dzień w pracy od 8-20. ZASTANAWIAM SIĘ wogóle czy to było dobry czas na pracę
a swojej przełożonej jeszcze nic nie mówiłam więc nawet nie wiem jak to jest
i jak przysługują mi dni wolne a nie chciałabym tak od razu iść do pracy po
swoim ślubie. Co byście zrobiły na moim miejscu jak byście postopiły
doradźcie mi.



Temat: praca w urzedzie miejskim
praca w urzedzie miejskim
dzisiejszy glos:

O pracę w szczecińskim magistracie ubiega się kilka tysięcy osób. Konkursów
nie będzie - o przyjęciu zadecyduje niebanalne CV albo... znajomości.

Etat w Urzędzie Miejskim to niemal jak wygrana na loterii. Niezła pensja,
możliwości awansu i stabilizacja. Praca od 7.30 do 15.30. Potem zamykasz
biurko i nic cię już nie interesuje. Za nadgodziny - dostaje się wolne dni. W
soboty urząd nie pracuje.

kiedys sam probowalem dowiedziec sie w jaki sposob mozna dostac tanm prace i
poszedlem do dzialu kadr. pani mnie poodsylala po pokojach i w koncu jednej
najwazniejszej pytam sie co jest grane bo nie widze zadnych ogloszen ani
konkursow no i jak wogole przyjmowani sa nowi pracownicy a pani wykonujac
ruch rekami jak sedzia na boisku przy zmianie zawodnika: "no normalnie"
potem zaproponowala mi ze jak juz sie tak upieram to zebym przeslal cv a jak
bedzie jakies wolne miejsce to beda je analizowali.
zenada. pozdrawiam rado



Temat: Czy w Boże Ciało sklepy będą otwarte?
Gość portalu: lolka napisał(a):

> Miang mi chodzilo raczej o tych biednych ludzi w supermarketach, ktorzy nie
> maja wyboru

Widzisz, to jest akurat kwestia złego uregulowania stosunku pracy - w zasadzie
uważam, że praca w nocy w hipermarketach, praca w niedziele i święta powinna
być jakoś dodatkowo płatna czy premiowana, bo tak się składa, że
takie "normalne" godziny pracy są najczęściej nie dla ludzi pracujących. Klnę
na urzędy, bo żeby w nich coś załatwić, muszę brać urlop (uważam, że choć raz w
miesiącu urzędy powinny być otwarte w sobotę). Klnę na sklep pod pracą, bo jest
otwarty w godzinach 7.00-15.00 (w soboty i niedziele oczywiście zamknięty). Tak
się składa, że większość ludzi pracuje między 9.00 a 17.00 i trudno wymagać,
żeby brali wolne, żeby zrobić zakupy w hipermarkecie czy kupić sobie buty...




Temat: Pomoc do dziecka Szwecja
Pomoc do dziecka Szwecja
Witam. Jestesmy rodzina polsko-szwedzka, mamy 2 dzieci. Potrzebna
jest nam pomoc do opieki ale tylko nad jednym z nich,chlopiec 1,3
miesiace od 30 sierpnia.Praca jest i przy dziecku i troche w
domu.Sprzatanie 2 razy w tygodniu, i 3 razy w tygodniu gotowanie
obiadu. Dni pracy poniedzialek- czwartek od 7.30 do 16.30 (
sprzatenie we wtorki i piatki rano).Wieczory wszystkie wolne, wogole
piatki -od 11.00), soboty i niedziele wolne. Samochod do dyspozycji
w weekendy.Szukamy osoby ktora zna chociaz troche angielski, ma
duuuuuzo doswiadczenia przy pracy z dziecmi, udokumentowanego.Podroz
bedzie oplacona.Wyzywienie, i pokoj ( 12 metrow kw na dzialce kolo
naszego domu, to jest 1 pokojowy domek goscinny)oczywiscie my
oplacamy.Praca 6 miesiecy. 3000 koron pensja.Mieszkamy 30 km od
Sztokholmu, na wyspie.Prosimy o maile z CV , listem w mailu o sobie,
i zdjeciem do catwoman@gazeta.pl Pozdrawiam /Agnieszka



Temat: praca w samorządówce lepsza niż u kapitalisty?
remek nie każda praca w budżetowce to urzędas.Ja pracuje tez w budżetówce
akurat placówka która pomaga ludziom starszym (dom pomocy) i dziadki w tym domu
tez zyja na twój koszt więc wyloozuj.2 sprawa majac działalność oddawać
podatki,zus itd. dla złodziei? na to samo wychodzi.Ja tam mam z dodatkami ok.
1500 na ręke a dodam że pół roku temu zawiesiłem działalność którą prowadziłem
8 lat.Już raz pisałem w poście ale się powtórze.Zalety budżetówki:
1.pewna praca
2.terminowa wypłata
3.wszystkie soboty,niedziele,święta (dużo tego) wolne
4.13-tka
5.ile na umowie tyle płacą zusu i podatków
6.pełny urlop łącznie z urlopem na żądanie(mam nadzieje że wiecie o co chodzi)i
biorę kiedy chcem a nie kiedy mogę
7.wiele dodatków
8.praca 7.30-15.30
9.zero stresu
10.pożyczka z firmy na 1% (słownie :jeden rocznie:)) czyli nie muszę latać po
bankach i prosić,nosić 100 zaświadczeń itd.
Może o czyms zapomniałem. Minus jest jeden w/g mnie oczywiście zarobki.Jestem w
trakcie zmiany profilu działalności ale z tej pracy nie zrezygnuje.Pzdr.



Temat: Radni komisji gospodarki o zakazie handlu w nie...
> lody lubi codziennie, ale tylko w niedzielę ma czas aby pójść na lody razem z
> dziećmi

ona tak ale wiele innych matek niestety właśnie m.in. dlatego nie...

naprawdę odrobinę empatii - skoro w wielu innych krajach europejskich tak może
być to dlaczego u nas nie
a praca np. w hipermarkecie nie należy na pewno do najprzyjemniejszych więc
chociaż dajmy tym ludziom odpocząć z rodziną w niedzielę
zreszta nie wiem czy wiecie jak w takich sklepach ustala się dzień wolny -
każdy pracownik dostaje na początku tygodnia grafik, które dni będzie miał
wolne - nic nie można z dłuższym wyprzedzeniem zaplanować a soboty i niedziele
są przydzielane jako dzień wolny najczęściej jako nagroda
i nie można w tym przypadku powiedzieć "to zmieńcie pracę" bo sami wiecie jak
wygląda w Radomiu rynek pracy

pozdrawiam




Temat: zarobki
Wazne jeszcze sa 2 rzeczy: dodatek lokalizacyjny i dni kiedy pracujesz. Jezeli
chodzi o dodatek lokalizacyjny, to zalezy to od miasta gdzie pracujesz. Ja
pracuje w Londynie i mam 1,01 £/h co tygodniowo daje jakies 37 funtow. Ci
ktorzy pracuja w mniejszych miastach dodatki maja mniejsze, a wiec
automatycznie ich zarobki sie obnizaja. Ale z drugiej strony trzeba wziasc pod
uwage koszty utrzymania w Londynie, a na jakiejs prowincji ;-) Druga sprawa to
dni kiedy pracujesz, u mnie wypada praca od poniedzialku do piatku, w sobote i
w niedziele ma off'a. Z kolei moi kumple maja wolne albo poniedzialek i wtorek
albo sroda i czwartek. Najwazniejszym czynnikiem jest tu praca w nocy z soboty
na niedziele, a takze z niedzieli na poniedzialek, bo wtedy masz dodatek za
prace w niedziele - stawka podstawowa X 1,5. Sa plusy i minusy - ja mam troche
mniejsza kase, ale za to w weekend moge sie spotkac ze znajomymi, albo jak w ta
sobote wybrac sie na mecz Arsenalu z PSG :D Przed podwyzka z 1 lipca,
gdy moja stawka podstawowa wynosila 5,54 £/h i pracujac od poniedzialku do
paitku, bedac juz na wlasciwym kodzie podatkowym dostawalem za 4 tygodnie 900
funtow na reke, znaczy sie na konto ;-)



Temat: Łódzkie fabryki pracują w soboty
Dadzą wolne, nie zapłacą
i w większości komentują to osoby, które mają wolne weekendy:)
czy to was dotyczy chyba nie, więc czym się denerwujecie
praca fizyczyna nie należy do najłatwiejszych i łatwo komuś
powiedzieć robole do roboty, nic się wam nie należy,
zamieńcie się chociaż jeden dzień z takim pracownikiem, a sie
osracie ze zmęczenia, że musicie chodzić na trzy zmiany, musicie
dzwigać, wyrabiać normy, pracować na ilośc i jakoś i jeszcze w dobie
kryzysu odbierą Ci Twoją premię, bo zrobiliście jeden błąd i Ci się
nie należy, a soboty w większości firmach są tzw dyżury, ale co z
tego, po prostu kiedyś były traktowane jako nadgodziny i każdy
chodził z zamiarem większego zarobku, a teraz oddają ten dzień w
środku tygodnia, informując jeden dzień wcześniej... to jest
wkurzające że nawet zaplanować sobie nic nie można, bo nie wiem
kiedy otrzymamy dzień wolny, a jak już wiemy to i tak bardzo często
jest on zabierany i przesuwany na inny miesiąc. więc przestańcie
pierdzielić do roboty robole, bo jak byście pracowali 12 godzin
przez 6 dni w tygodniu, to macie do tego prawo, a jak nie to
zamknijcie buziulki i cieszcie się z tego co macie,a argumenty nikt
nie zmusza wsadźcie sobie gdzieś... czasami nie ma wyjścia, bo nie
ma się kolegów, układów i układzików... a dużo osób pracujących w
takich firmach produkcyjnych ma licencjaty, wykształcenie średnie
techniczne i liczy na awansy w strukturach firmy, które nie
nadchodzą, ponieważ syn, córka, zięć, muszą mieć pierszeństwo



Temat: Czy znazał kto pracę poprzez Gazetę Pracę (GW)
Ja znalazlam.Bardzo dobra praca i bez tego calego zamieszania przy rekrutacji.
Poszlam na rozmowe i odrazu poprosili zebym przyszla nastepnego dnia.
Niewiele umiem w tej dziedzinie (magazyn,ksiegowosc)Wiec do konca roku mam czas
na opanowanie wszystkiego tak aby od 3 stycznia samodzielnie objac stanowisko
po odchodzacej kolezance.
Atmosfera ok.Zarobki na etapie szkolenia 1000 netto,umowa o prace na czas
szkolenia(3 miesiace.)Badania itp.Od 10 do 17,soboty i niedziele wolne.
Ogloszenie bylo w drobnych.



Temat: ucieczka w sen
podobne problemy miałam w okresie stresującej pracy:-( zmieniłam pracę i
problemy ze snem skończyły się:-) dodatkowo miałam mniej obowiązków i mniej
godzin (praca na pół etatu), plan suuuuperaśny! każdy tydzień pracy kończył się
długim weekendem, bo miałam wolne piątki i soboty! nie było tak źle...mam
nadzieję, że w tym roku będzie podobnie!



Temat: Najbardziej żenujace oszczędności w firmie...
Najbardziej żenujace oszczędności w firmie...
Jakie są najbardziej żenujące oszczędności w waszych miejscach pracy ?? U
mnie np. w międzynarodowym koncernie D.. w ramach oszczędnosci wyłączana jest
ciepła woda w kranch, w magazynach ogrzewaine dziala tylko 16 godzin (praca
trwa 24 godziny/dobe), wiec temperatura osiąga aż + 8 stopni !!! Pracownikom
najniższego szczebla nie kupuje sie artykułów piśmienniczych takich jak
długopisy czy flamastry. Za pracującą sobote przydziela sie wolne 1,5 dnia
zamiast wynagrtodzenia, ale pracownikowi odbierającemu 2 takie soboty
potrącana jest premia za "nieobecnośc w pracy" :))



Temat: Poszukuje do pracy na kuchnie Pani
Poszukuje do pracy na kuchnie Pani
Poszukuje do pracy na kuchnie Pani w wieku 30 i wzwyż, najlepiej z doświadczeniem Praca od 2 listopada, soboty i niedziele wolne, w godz 10-19 Wiecej informacji podczas rozmów z zaineteresowanymi osobami Płaca 1200zł na rękę, legalna umowa;]Kontakt pod numerem tel 508-145-384



Temat: Bez handlu w niedzielę? Jestem za!
Bez handlu w niedzielę!!! Jestem za!
Chcialbym, abyscie Panstwo w koncu zrozumieli na czym polega "praca handlu w
soboty i niedziele". Jak widac, z dyskusji, ludzie mysla bardzo plytko i
jednostronnie. O tym czy dana siec sklepow pracuje, czy nie pracuje, decyduje
przeciez wylacznie jej wlasciciel, jak sie okazuje zagraniczny. Wlasciciel,
ktory to juz w piatek ok. poludnia jest spakowany i wyjezdza na wypoczynek po
calym tygodniu pracy - np na Majorke. Natomiast w sklepach, pozostajemy my,
pracownicy. My tez jestesmy ojcami i matkami rodzin i chcielibysmy rowniez te
dni spedzic wspolnie ze swoimi bliskimi , a nie w pracy! Wypowiadajacy sie
ludzie na pewno nie sa tymi, ktorzy musza w te dni pracowac, bo nikt z nich,
napewno by tego nie chcial...
Prawda wiec jest taka: zagraniczny wlasciciel, chce miec jak najwiekszy zysk,
nic wiecej go nie obchodzi, to jest jasne, on chcialby aby sklepy pracowaly
24/24, i orze Polakami, jak tylko sie da, a my Polacy, "ciemny narod" -
jeszcze go w tym popieramy... To widac i slychac w wypowiedziach typu: "niech
handel sam decyduje" . Natomiast, my, jako personel sklepow musimy sie na takie
warunki zgodzic, bo inaczej - mozemy sie z ta praca zegnac!!!
Ale czy az tak wielu ludzi, wypowiadajacych sie za handlem w dni wolne, nie
potrafi pomyslec i wyobrazic sobie jak to wyglada??? Czy nasze spoleczenstwo
jest az tak ograniczone? Widac z tego, ze niestety TAK.
Pozdrawiam




Temat: ile lipcowych mam pracuje?
Pracuję poza domem i w domu. W domu godzin nie liczę, a co do pracy poza domem
to mój normalny, prawidłowy grafik powinien wyglądać tak: praca w poniedziałki,
czwartki i piątki od 15.30 do 21.00 i soboty od 9.00 do 16.00, co daje w sumie
23,5h tygodniowo. Jednak bardzo często biorę wolne. Mała jest wtedy z tatą w
domu albo on czasem zabiera ją ze sobą jak ma jeszcze coś służbowego załatwić,
czasem na krótko zostaje ze starszakiem, a jak potrzebuję wolne popołudnie a
muszę za to wziąć poranną zmianę, to mała jedzie do babci.




Temat: Pomóżcie i podpowiedzcie
Pomóżcie i podpowiedzcie
Nigdy nie wyjeżdżałem do pracy w innym kraju,nie znam realiów.Mam propozycje
pracy w Irlandii jako spawacz.Uposażenie 1300 EU,soboty i niedziele
wolne,mieszkanie zapewnia pracodawca.Praca legalna.Może ktoś mi podpowie jakie
są koszty utrzymania i czy zaryzykować wyjazd?



Temat: Niedziela bez kina i bez weterynarza! Iran bis
> jak mozliwosc zarabiania? nie pracuja na akord, ani na czas, tylko na 520 lub
> 600 zl/miesiac .pracuja 6 (7) dni w tygodniu, podczas gdy w ustawie zapisane
> jest cos o 40 godzinach / tydzien, a wiec 5 dniach (8 godzin).

To dopilnowac uczciwego traktowania pracownikow - i juz.

Ja tu pracuje w soboty, niedziele - sam chce. Do kosciola nie chodze, na razie
jestem sam - a jezeli mam znajomych to tez pracuja, moja praca to dla mnie sama
przyjemnosc - jak mam siedziec w domu, sluchac muzki i czytac gazete, to wole
jechac ciezarowka, sluchac muzyki i czytac gazete w przerwach i dostawac za to
7.50 funtow za godzine.

I nikt mi nie bedzie mowic, co mam robic, a co nie. Nikt mnie do pracy nie
zmusza, i nikt mi jej nie zakaze (przynajmniej w tym kraju).

Wolne sobie biore we srody - bo mi tachograf nakazuje. Dla mnie tak lepiej, bo
chodzenie do kosciola mi wisi, a w weekendy mi placa wiecej - to wole miec dwa
dni wolnego w tygodniu, niz w weekend. Moge sobie pojsc do muzeum gdzie nie ma
weekendowego tloku...

I o to chodzi. Uczciwe traktowanie pracownika a nie zakazy.




Temat: Adriana ledwo się Kula
Tyle pracy że chłopacy na PRZYMUSOWE wolne chodzą. Moja kariera zakończyła się w tym zakładzie. Moja praca tam + nadgodziny + soboty dawała mi połowę tego co mam teraz za 8 godzin duuuuużo lżejszej pracy. Ten zakład pada i dycha ostatkiem sił. Może jak na Tytanicu na koniec zagra orkiestra :)



Temat: PRZEDSTAWICIEL MEDYCZNY jak to wygląda na prawdę
Ja nie wiem czy tu wypowiadają się sami PM?
Wszyscy zniechęcacie do tej pracy.
W moim otoczeniu jest wielu repów i wszyscy chwalą. Zarobki w granicach 3 koła,
a do tego benzyna( jak się jest mądrym to się rozpisze), do tego komórka -
kumpel ma 5 godzin, 400 zł na żarcie w bonach na kwartał, Co jakiś czas
zmieniają auta. Wiadomo, że trzeba walczyć ze starymi babami w poczekalniach,
ale ja bardzo bym chciał pracować jako PM. Obracasz się w środowisku lekarzy, a
to chyba lepiej niż na budowie, niż w jakimś zapyziałym biurze, buraka
dorobkiewicza niby szefa.
Co z tego, że nawet jeden kumpel miała gprs w telefonie i wiedzieli gdzie jest,
ale mógł posiedzieć to tu to tam i jakoś leciało. Wszystkie soboty i niedziele
wolne, na rachunkach też można skasować parę groszy.
Jak długo pracujesz możesz iść na uład ze znajomym lekarzem i z "podpisanej z
nim umowy" i ty też możesz wyciągnąć działkę.

Więc nie pieprzcie mi, że praca jako PM jest zła. Cięko sie dostać, ale jak juz
się jest to pracę można zmieniać kilka razy w roku.

I to wszystko wiem od doświadczonych repów a nie z gazet czy fantastycznych
opowiadań.
Pozdrawiam




Temat: studiowanie 2 kierónków = praca
studiowanie 2 kierónków = praca
jak wy to robicie?

mam taką 1 w grupie na uczelni studiuje 4 dni w tgodniu (środa)1 pracuje i w
soboty ma do południa zajęcia

luzik bo pracuje w firmie rodziców nie robi to na mnie jakiegoś wrarzea
popłudnia albo same wieczory ma wolne 7 dni w tygodniu

czy wy też tak robicie?
gzie można tak pracować ?




Temat: CALL CENTER w Zilinie na Słowacji
Żenada
hej lepiej stamtad uciekac po pierwsze praca polega na dzwonieniu do Polski i sprzedazy (wciskaniu)uslug Tele2, zakwaterowanie w
Ubytovnej w pokojach 4-5 osob premie od sprzedazy sa wielka fikcja, bardzo duza rotacja, praca od poniedzialku do piatku od 13 do
21 poza tym obiady to kuponiki do restauracji, soboty i niedziele wolne, prosze o wieksze informacje od osob juz na miejscu ja sie
tyle dowiedzialem od znajomych tam



Temat: Praca za granica
Praca za granica
Moja zona od 6 lat wyjezdza do Wloch.Njpierw 3 miesiace tam a 3 w
Polsce teraz wizyty coraz zadsze telefony tez.Twierdzi,ze niema
czasu bo ciezko pracuje.Ale z tego co wiem pracuje co dzien do 16 a
soboty i niedziele ma wolne.Gdy przyjezdza to wplaca pieniadze do
banku/narazie jestem upowazniony do ale czy nie zablokuje nie wiem.
Do mnie ma pretesje o wszystko.Znajomi opowiadaja niestworzone zeczy
co tam kobiety wyprawiaja.Wiem,ze w tych opowiesciach jest w tym
troche zlosliwosci.Moze mi ktos szczeze napisze co dzieje sie jak
kobieta jest daleko od domu i wie,ze nikt znajomy jej tam nie
spotka.Zona ma 54 lata a po sdlubie jestesmy ponad 30 lat




Temat: Opieka nad dzieckiem-podział obowiązków
Opieka nad dzieckiem-podział obowiązków
Właśnie, czy u was istnieje coś takiego i jak to wygląda?
U nas panuje całkowite równouprawnienie (z wyjątkiem okresu, gdy karmiłam
piersią- tato nie chciał sobie wyhodować mlecznej piersi, więc pozostała mu
tylko butelka ;-). W tym momencie każde z nas ma swoją pracę: mąż zarabia
pieniążki, a ja wychowuję Frutkę (choć to zadanie porównywalne z całodobową
pracą w kamieniołomie). Po południu mamy dyżury: jednego dnia ja zajmuję się
małą po południu, a mąż wieczorem, drugiego na odwrót. W weekendy też każdy
ma część soboty dla siebie na odpoczynek i, co ważniejsze, jedną noc na
spanie "do oporu". Oczywiście, nie oznacza to, że gdy ja mam "wolne", to
zamykam się w drugim pokoju i nie widzę dziecka przez kilka godzin ;-) Po
prostu nie interesuje mnie karmienie, przewijanie i inne tego typu sprawy, a
jak mam ochotę się pobawić z córeczką, to oczywiscie się bawię.
W dwóch tylko sprawach mamy odrębne "specjalizacje": tata kąpie Frutkę (ja to
robiłam może z pięć razy w życiu), a ja jej obcinam paznokcie (on cały czas
twierdzi, że nie umie :-)Wszystkim innym zgodnie się dzielimy.




Temat: EG PERSONEELSDIENSTEN Gliwice (1)
EG praca nawet w miare mieszkanie tez gorzej z Danielem
(Stanisławem ) Grubym.
Jechalismy z kolega wlasnym autem za ta przyjemnows musielismy w
biurze zaplacic po 250 zł po przyjezdzie pan Daniel (Stanislaw)
poinformował nas przez tel ze troche sie spoznilismy i do biura
przyszedł rano. Spalismy w aucie i na ławce przed biurem. Był zły
jak sie dzwonilo przed 10 rano informował ze normalni ludzie spia o
tej porze w soboty i niedziele mial wolne ! Co do oszustw ...
sprawdzalismy wszystko na kazdym kroku upominajac sie o kazde
euro,takze z tym nie było problemu. Nie chwalac sie jestem z kolega
dosc dobrej postury mysle ze Daniel (Stanisław ) moze mial jakies
obawy co do swojego zdrowia gdyby oszukał i akurat nas nie
oszukiwał.Co nie umniejsza ze ludzie tam pracujacy ze swoimi
problemami przychodzili do nas ;-)
Konczac odradzamy na prawde prace w tej firmie ! Jest w Holandii
duzo firm bez takich ludzi jak Daniel ( Stanisław )Grubas



Temat: CALL CENTER Zilina na Słowacji
CALL CENTER Zilina na Słowacji
hej lepiej stamtad uciekac po pierwsze praca polega na dzwonieniu do Polski i sprzedazy (wciskaniu)uslug Tele2, zakwaterowanie w Ubytovnej w pokojach 4-5 osob premie od sprzedazy sa wielka fikcja, bardzo duza rotacja, praca od poniedzialku do piatku od 13 do 21 poza tym obiady to kuponiki do restauracji, soboty i niedziele wolne, prosze o wieksze informacje od osob juz na miejscu ja sie tyle dowiedzialem od znajomych tam



Temat: mam dosyc studiow...;( co dalej ...
ja jestem na V, mam zajęcia 3 razy w tygodniu, najwcześniej kończę o 14.30,
najpóźniej o 17.50, popołudniami pracuję, w wolne dni praca + korepetycje, w
soboty korepetycje, w tygodniu w domu jestem najczęściej ok 22, do tego pisanie
pracy mgr... dziewczyno, masz jeszcze naprawdę DUŻO czasu dla siebie :)
wykorzystaj to, żyj życiem studenckim, może tego ci brakuje? trochę rozrywki?
zrelaksuj się, wyluzuj (póki masz czas) a może ochota do nauki sama przyjdzie.
czego tobie i sobie życzę :-)



Temat: Uczciwa,doświadczona młoda opiekunka z refer.
poszukuję mlodej dziewczyny do dwójki dzieci 1 i 3 klasa. odbieranie ze szkoły
plus troszkę gotowania i sprzątanie w piątki. Praca z najchętniej z
zamieszkaniem, własny pokój i łazienka. Soboty i niedziele wolne tudzież
piątkowe popołudnia na wyjazdy do szkoły. Ja wracam z pracy około 18 lub trochę
wcześniej. Urlopy płatne, wyjazdy na święta itp bez potrącania z wynagrodzenia.
Może Pani lub inna koleżanka skorzysta. Dzwoniłam do sióstr , ale bez odzewu.
proszę o kontakt na maila gazetowego. miejscowość -Łomianki.




Temat: CALL CENTER w Zilinie na Słowacji
hej lepiej stamtad uciekac po pierwsze praca polega na dzwonieniu do Polski i sprzedazy (wciskaniu)uslug Tele2, zakwaterowanie w
Ubytovnej w pokojach 4-5 osob premie od sprzedazy sa wielka fikcja, bardzo duza rotacja, praca od poniedzialku do piatku od 13 do
21 poza tym obiady to kuponiki do restauracji, soboty i niedziele wolne, prosze o wieksze informacje od osob juz na miejscu ja sie
tyle dowiedzialem od znajomych tam



Temat: Pracownicy hipermarketów przeciwko handlowi w ś...
Wyklety powstań ludu Ziemi...
Drogie dzieci jeszcze zycie zweryfikuje wasze nastawienie do zwykłych ludzi
dzieki ktorym macie chleb ,rozrywki i ubrania. Tak , Tak to oni te nieroby
pracujacy w niedziele, wolne niby soboty i święta za 5 zł/h po 10-14h na dobę
ośmielaja sie burzyć na ustalony porządek. Piszecie ,że jak sie nie podoba
praca to mogą się przenieść do innej . Polska to nie tylko Warszawa z jej
zarobkami i niskim bezrobociem. To też warmińsko - mazurskie i podlaskie gdzie
brak przemysłu i ogromne bezrobocie a polityka państwa z liberalnym prawem
pracy pozwalającym na legalny wyzysk ludzi . To skorumpowani urzędnicy
przymykający oczy na patologię w zakładach .Ale to wszysko do czasu. We Francji
pokazano jak rewolucja sie zacznie.
Zobaczymy za kilka lat jak zaczniecie się sami utrzymywać , studenci od
siedmiu boleści plujący na innych ,czy będziecie tacy butni. Może wtedy
zrozumiecie że nie całe życie będziecie młodzi i przebojowi. Gdy marzenia o
wielkiej kasie legna w gruzie a wy będziecie zwykłymi sprzedawcami w hiperach
lub innymi wyrobnikami, by utrzymać siebie , dzieci i bezrobotną zonę . Teraz
gdy studiuje tyle młodych ludzi wykształcenie sie dewaluuje więc wyzsze
wykształcenie będzie znaczyć coraz mniej .



Temat: W ktorym kraju najlepiej sie pracuje?
moja praca w stanach
U mnie praca wyglada tak

1.35h/tgodniowo. Dlaprzyzwoitosci gdy nie mam nic pilnego do roboty wychodze
po 8 h po 1h odliczam na przerwe lanczowa
2. Urlop platny 14 dni, 3 dni personalne,3 floating holiday, 8 dni chorobowych
3. Bonus roczny ok 10-15% rocznej pensji
4. Pensja 80K rocznie
5. Frima zapewnia 401K i rozne benefity t.j. refundacja dalszej eduakcji,
znizki na atrakcje kulturalne
6. Oczywiscie soboty niedziel wolne.
7. Raz na pare miesiecy mama on-call support gdzie moge zadzwonic o dowolnej
godzinie w nocy. Trwa 2 tygodnie




Temat: lekarz???
Hmmm, ciezka sprawa - zasadniczo pracodawca powinien dac Ci wolne w takiej
sytuacji. Mozesz byc zmuszona pojsc jednak do szpitala albo poszukac innej
praktyki GP, gdzie przyjmuja np. w soboty (jeden z lekarzy w 'mojej' praktyce
przyjmuje w soboty, wiec jest to mozliwe) i ew. zapytac, czy by Cie przyjeto w
drodze wyjatku.
A rano przed praca nie dalabys rady pojsc do swojego lekarza i najwyzej spoznic
sie godzine czy dwie, za zgoda szefa?
Powodzenia!



Temat: W Biedronce system wyzysku pracowników?
A w PZU ludziska "dymają" za totalną darmoche często do 20.00 ( bo w umowie
jest praca od 8.00 do 16.00 - za to im płacą) plus soboty a bywało że i w
niedzielę... I nie piszę tu o kadrach kierowniczych dumających jak tu zarobić
dla PZU koksy- tylko o zwykłych szeregowych pracownikach , nie zatrudnia się
kolejnych osób bo i po co... jak i tak zostaną ze strachu przed utratą pracy i
będą siedzieć po godzinach i w wolne dni...



Temat: dzien bez zakupow
Bardzo rzadko robię zakupy w niedzielę, a w zasadzie prawie nigdy.
Jest tyle dni w tygodniu, że można ten jeden dzień, obyć się bez nich.
W sobotę zapomniałam na spacerze o zakupieniu chleba. No i do dziś spokojnie
wytrzymałam. No cóż, jedna osoba może się obyć bez chleba, gorzej gdy rodzina
jest liczniejsza, ale wtedy i zakupy są robione pod innym kątem.
Ale czasami pracujący i w dni wolne, czykli soboty, mają tylko niedzielę, na
zakupy. Mają dzieci, kupowanie ubrania, czy butóew, przymiarki, więc nie jestem
przeciwniczką takich zakupów. Życie, praca zmusza niekiedy, aby ten dzień, był
dniem właśnie na to poświęcony. Więc nie dziwię się.




Temat: Ile godzin tygodniowo pracujecie?
Pracuję na ''swoim".Do pracy mam przez ulicę, czyli z ubieraniem butów ok. 2
min. Dalej już gorzej ,praca w godz 8-18 lub dłużej.Soboty i niedziele
generalnie wolne, chyba żeby nie...Aha, firma nie-jednoosobowa, zatrudniam
ludzi. Ale twierdzą że interesuje ich 8 godzin, nie więcej.



Temat: Powitania
start 14 lutego (iberka) 12.02.2005 20:37
moja pierwsza w życiu prawdziwa praca. Bardzo się cieszę , ale mam obawy ,bo
jestem samotną mama.Praca bedzie na zmiany, 3/4 etatu wiec 2 dni tyg wolne
ale ja mam piatki i soboty na uczelni <co tydzien>.Do pomocy jedynie
prababcia,majaca 75 lat wiec odpada codziennie.Boje sie bardzo czy sobie
poradze,czy zorganizuje czas tak aby moc uczyc sie,byc mama i pracowac.
Jak sobie radzicie?
iza

• Re: start 14 lutego
micz73 13.02.2005 13:04 + odpowiedz

Iza, trzymam kciuki, bo pewnie łatwo nie będzie. W jakich godzinach będziesz
pracować? Dasz radę sama odebrać małego z przedszkola? Czy prabacia pomoże? A
jak, odpukać, Kubek zachoruje - kto wtedy z nim będzie siedział? Babcia? Czy
będziesz mogła wziąć normalnie zwolnienie na dziecko - tak jak się to niby
należy? Myślałaś o niani, takiej awaryjnej, co by wpadała w sytuacjach
nieprzewidzianych?
Sorry, że Cię zasypałam gradem pytań ;) Ja mam dużo łatwiej, jest nas do opieki
nad Krzyskiem czworo: my z mężem, moja mama i moja strasza córa. I jak po
przeczytaniu Twojego postu zaczęłam się zastanawiać, jak ja bym sobie w Twojej
sytuacji poradziła, to nic mądrego nie wymyśliłam. Ja pracuję 8 godz. dziennie
+ 2 godz. dojazdy, przedszkole jest czynne od 7.30 do 17 (chyba) - żadną miarą
nie dałabym rady...
Myślę jednak, że sobie poradzisz - nie masz wyjścia ;) napisz, jak Ci się
wszystko poukłada, będę Ci bardzo kibicować :)
Pozdrawiam
Magda




Temat: Walka z hipermarketami
Ja też pracuję 7 dni w tygodniu i jakoś nie chcę zmian na 5 dni.
Zamiast soboty i niedzieli mam wolne w tygodniu. Przynajmniej można wtedy coś załatwić. Won z łapami od wolnego rynku. Jak ktoś nie chce pracować w weekendy to niech się zwolni. Teraz się nie wybrzydza. Trzeba się cieszyć że jest praca. Jak zamkną hipermarkety to wszyscy pójdą na bruk. Ja lubię robić zakupy w hipermarketach, bo jest wszystko w jednym miejscu. żywność na bazarku.
i nikt mnie nie przekona żebym kupił w małym sklepiku proszek do prania (9kg) za 60 skoro ten sam w hiperm. kosztuje 40



Temat: Kotlety mielone!
Egoizm jest zdrowy i pozadany.
Niestety, nas, kobiet z mojego pokolenia uczono ,ze mamy pelnic role sluzebna.
Najpierw maz ,dzieci,praca a my jako malo znaczace na szarym koncu.
Kto to widzial aby kobita chciala prowadzic auto, to maz mial prawo jazdy i
kluczyki od auta.
To chlop szedl do knajpy a baba czekala na niego grzecznie w domu.
Przyjechalam na ten zgnily i wyuzdany zachod i co widze.
To kobieta ma kluczyki od samochodu bo musi odwiezc dzieci do szkoly a maz
pedaluje do pracy na rowerze.
W soboty kobieta ma wolne od gotowania bo przeciez musi wypoczac po calym
tygodniu. Rodzina musi radzic sobie sama i zrobic zakupy na niedziele.
Kobieta ma czas na fitnes lub babskie pogaduszki.

Tutejsze kobiety sa zdrowo egoistyczne w mysl zasady wszystkim po rowno.
Podoba mi sie to i wprowadzam to tez w moim domu ale opornie jakos to idzie.
Na poczatku malzenstwa rozpuscilam moje chlopisko bardzo ,postepujac jak na
kobiete-polke przystalo i teraz on nie chce juz tego zmieniac ))
Pracuje jednak systematycznie nad moim egoizmem.




Temat: mąż wraca zpracy kolo 21.00,jak to wytrzymujeciev
Moj maz wychodzi o 6 rano a wraca kolo7, ale pozniej zajecia zwiazane z praca,
firma i takie tam inne pierdoly, wiec jak wraca z pracy, ja z malutka
6miesieczna Julcia idziemy za nim krok w krok, aby sie dowiedziec jak minal
dzien i pogadac , wiec do lazienki, do pokoju, do kuchni....Pozniej jak nie ma
nic na wieczor to twiedzi ze ma wreszcie wolne i kladzie sie jak on to
mowi:sofa i telkewizor...mala jest dla mnie, choc bardzo ja kocha, wiem ze
ciezko pracuje i pada, bo po tym telewizorze jakies pol godz i spi...wiec
budzenie go jak poloze Julie spac i "przenoszenie" do sypialni....A jak ma cos
do zalatwienia na wieczor, a ma czesto to szybko, szybko, juz go nie
ma...przychodzi kolo 11 w nocy wiec Julie widzi tylko raz...Do spania...i od
nowa. W soboty tez pracuje, a w niedzilee jest tak zmeczony, ze zajmuje sie
Julka jak poprosze, ale robi to z "obowiazku tatusia"...Jak go zachecic do
czynnego wychowywania dziecka? A moze tak ma byc?



Temat: jestem zmęczona
jestem zmęczona
Trochę pracuję, miała to być niby praca na pół etatu ale nie jest, przychodzę
ciagle z całą torbą do domu, wczoraj sobie zrobiłam wolne a teraz siedzę i
znowu cośtam piszę. Latam poza tym na angileski oczywiscie.
Wczoraj zadzwoniła moja koleżanka, która ma nieco młodsze dziecko i co od
niej usłyszałam: ŻE JA TO MAM DOBRZE, BO MAM CZAS i podobno nie jestem
zmęczona.Ona dla odmiany siedzi na wychowawczym, męza ma uczynnego i
mieszkają teraz u jej matki, która pracuje ale jak wraca to zajmuje sie
dzieckiem.
Wściekłam sie niemiłosiernie, płakać mi sie po prsotu chciało. Mam nadzieję,
ze ta koleżanka do mnie długo nie zadzwoni, naprawdę. A i oczywiscie jak
zwykle była na wakacjach a ja od 1 lipca latam do tej roboty. A na wakacjach
byłam 5 lat temu :(((. A teraz szanowna Pani wróciła z domu od matki na wsi,
oczywiscie były tam razem.

Ale ja to mam dobrze, pracuję, chodzę na angielski, od października zaczynają
mi sie zajecia na aplikacji ( w Kielcach, bo się przenoszę i będę dojeżdzać )
wiec 2 dni będę robiła co innego, pracy w kancelarii coraz więcej zresztą, w
soboty bedę chodzic na niemiecki od 15 października, do marca mam termin na
oddanie części doktoratu ( cały czas nienapisanej zresztą ) ale mi normalnie
dobrze no po prsotu nudzi mi sie, nie ma co :)).

Naprawdę, tej mojej koleżance to sie powodzi ale ja jej tego nie
powiedziałam. Mam nadzieję, ze nie zapłaci rachunku za telefon i jej go
odetną :)))



Temat: negocjacje co do wynagrodzenia :(
Powiem Ci tak. Ja tez pracuje za 50funtow za 25h tygodniowo. Chociaz przewaznie
jest to mniej. Rano tylko dziecku dac sniadanie i do szkoly. A potem o 15
odebrac i mniej wiecej do 18-19 praca. Przewaznie przychodza do niego koledzy,
wiec tylko kontroluje cala sytuacje. Nie mam zadnych babysittingow. Soboty i
niedziele wolne. Zadnego sprzatania.
I chcialam jeszcze zaznaczyc ze to nie jest zadna laska, ze oni zapewniaja
zakwaterowanie i wyzywienie, bo to jest zalozenie programu au pair.



Temat: Jak płacą na stażach????
Jak? a ja ci powiem tak!!
a ja ci powiem tak
Niektórzy mówią, że jestem w czepku urodzony ale ja tam tak nie uważam. Ja
znalazłem fajny staż w Sądzie Rejonowym, jestem jako pracownik Administracji i
jest SUPER praca lekka codziennie od 7:30 do 15:30 soboty i niedziele wolne :D
miła atmosfera i wydaje mi się że ogólnie będzie fajnie, na a pieniądze wiadomo
na kokosy nie liczę ale jakoś trzeba zacząć a ja osobiście to traktuje jako
start w nowe życie bo przecież w końcu trzeba zacząć pracować :P




Temat: Szwederowo czesc trzecia
Witam serdecznie.
Hurrrrra jutro wolne. Wreszcie pospie dluzej.Uwielbiam soboty....
Zakupy zrobione, paczki powysylane, okna postrojone, praktycznie
prawie wszystko gotowe do Swiat.
W przyszly piatek wyjazd do Polski. Urlopik dostalam do szostego
stycznia. Do Wielkiej Nocy musi wystarczyc....
Kaka widzialam super "golfiki" dla Ciebie.... nie III a "M"./Chyba,
ze wolisz wygodniejszy "L" /Wszystkie kolorki, no, taki mozesz sobie
sprawic! Bedzie w szyjke cieplutko, gdy zapomnisz
szaliczka...../ha,ha/

Jurku, kolejny raz dziekuje.....
Haniu, List dotarl i wiesz co, mialam podobnie.....
Co sie dzieje z Ola i Zbyszkiem. Zamilkli tak nagle, przeciazenie
praca przy tasmie ?
Janusz tez dzis zamilkl, stroi "ogrodek" w kolorowe swiatelka?
Pozdrawiam Danke i moze odezwie sie do nas Januszek Apanasiewicz?????

Milego wieczoru
grazyna




Temat: ja - dziecko m.
Dzięki dziewczyny
Za każdym razem podnosicie mnie na duchu. W pewnym momencie przestałam
przejmować się tym , co związane jest z synalem m. I np nie zbieram jego
brudnych rzeczy. Tyle, że gdzieś od miesiące nie prałam jego spodni, a on
ciągle w nich chodzi (dobrze, ze są czarne, nie widać że brudne). Są jednak
takie sytuacje, że wtrącam się i przykładowo znowu przepytuję z niemieckiego,
bo zwyczajnie szkoda mi pieniedzy na korki, a doskonale zdaję sobie sprawę, że
jak nie przepytam to on sobie ten niemiecki oduści i znów pójdzie
nieprzygotowany. Nie wiem jak dotrwam do "normalnego" wieku. Próbuję
pedagogizować mojego m., ktory albo się na niego drze (najczęściej po wizycie w
szkole), albo na wszystko pozwala, albo nie zwraca uwagi. Ot facet po
przejściach. Lideczko jak czytam Twoje zachęty dotyczące jakiejś pasji to zaraz
mi lepiej (a od jakiegoś czasu moją pasją jest praca, tak przynajmniej zaczynam
myśleć). Zresztą prawda jest taka, że jestem zadowolona, kiedy muszę iść na
jakiś kurs popołudniu, czy w wekeend. Przynajmniej nie muszę sprzątać po calym
tygodniu, no i przykre będzie to co napiszę, ale wolne dni oznaczają dla mnie
24- godzinne bycie z dzieckiem m., co bywa męczące (mój m. studiuje i z tego
powodu często go nie ma w domu w soboty i niedziele). Oj rozgadałam się.
Dziękuję za życzenia. Pozdrawiam.



Temat: Pozwolenie na pracę w Holandii.
pracowalismy okolo 10 godzin w soboty krocej niedziele bylo wolne praca byla ok



Temat: Praca z Firma Nl.jobs
praca od 6 - 7 do 16?17?
ktos tu pisal ze sie pracuje od 6 lub 7 do 16 ? 17 ? tak soboty wolne ?

p



Temat: siedziba CAK Warszawa
warunki będą lepsze niż w Oddziałach,praca bez klientów ,soboty
wolne i zagwarantowana kwartalna premia.Sama chętnie tam bym
przeszła.Nie narzekajcie.Co mają powiedzieć pracownicy bezpośredniej
obsługi.




Temat: płace inżynierów w woj. dolnośląskim
2 lata doświadczenia, instytucja państwowa, 3000 brutto plus premia. Praca od 8
do 16, wolne soboty i wszystkie święta. Jeżeli wypadną nadgodziny to płatne.
Dodatkowo bony na święta, kasa na wypoczynek, telefon, komputer i samochód służbowy.



Temat: Handlowcy!! Ile zarabiacie?
Socjal to to co napisałam wyżej + telefon kom. z limitem 60 minut/ miesiąc.
Praca 8-16 czasem wyjątkowo dłużej, wszystkie soboty wolne.



Temat: Brak zgody w koalicji ws. Trzech Króli. "Tak ni...
...i tu się zgadzam, w tym tkwi problem ale nie tylko jeszcze oszustwa
podatkowe, praca na czarno, kombinatorstwo i wiele innych.
A ci którzy chcą dogonić zachód to niech pracują wszystkie dni - wolne soboty,
niedziele i święta za garść ryżu i kijem po krzyżu ...



Temat: Chyba dobry temat na towarzyskie forum
Ja musiałam wracać do firmy i jeszcze jakaś fizyczna praca i jutro choć soboty
mam wolne.




Temat: Nie da się znaleźć pracy??? Bzdura !!!
Ja znalazłam pracę na stronie gazeta.pl, pracuje po 8 godzin, soboty i
niedziele wolne oraz święta. 1600 zł brutto na okresie próbnym, praca biurowa
przy komputerze. Polecam ten serwis, nie tylko ogłoszenia z akwizycją tam są
skoro ja pracuje nie w akwizycji.



Temat: Praca dla studenta pierwszego roku?
Praca dla studenta pierwszego roku?
Witam, studiuje wieczorowo. Wolne mam piatki, soboty, niedziele. W tygodniu
od 15 zajecia. Jak sadzicie moglbym znalezc jakas prace? Gdzie szukac? Bede
wdzieczny za wszelka pomoc ;)



Temat: dobranoc-swiatla nie gasze,bo jacaaa wlaczyl:)
he he praca ludzi uszlachetnia ,chwala Bogu ze masz prace
ja dzisiaj mam wolne,a w styczniu pracowalem 3 soboty he he




Temat: studiowanie i praca
idź do sanglassu masz soboty i niedziele wolne.dla dziewczyn praca lekka.dałabyś sobie napewno rade.Fakt faktem dużo kasy nie zarobisz bo 6zł na godzine ale zawsze to coś.



Temat: Szukam opiekunki
Szukam opiekunki
Witam
Szukam opiekunki do 2 letniej dziewczynki.Praca 2 dni w tygodniu soboty i
niedziele wolne.Jeśli ktoś jest zainteresowany lub zna kogoś kto byłby
zainteresowany to proszę o kontakt tel.693 100 470.
Pozdrawiam



Temat: Ile zarabiacie szczerze !!!
praca w gdansku w grupie kapitalowej telekomunikacja polska
soboty i niedziel wolne
pracuje 35 godzin tygodniowo
dwa dyplomy uniwersyteckie
mam wynagrodzenie stale plus prowizja
zarobki od 2500 do 3200 brutto
ale mam dostac podwyzke od 1 wrzesnia o 200 brutto



Temat: Ile zarabiacie szczerze !!!
Praca w grupie telekomunikacja polska
gdansk
40 godz. tygodniowo
soboty i niedziel wolne
stal plus prowizja zarobki wachaja sie od 2500 do 3200 brutto



Temat: Mobbinngowany możesz być i Ty!!!!!!!!!!!!!
Bounty
Nie należy bagatelizować problemu.
Istnieje naturalna skłonność przełożonych (i organów kontrolnych) do
niedoceniania pracochłonności i złożoności przydzielanych zadań i trudności
problemów.
Jedno z praw Murphy'ego mówi, że najłatwiejsza jest praca, której się nie
wykonuje samemu. Inne zaś mówi, że najłatwiejszy problem to ten, który już
został rozwiązany.
Jeżeli dochodzi do sytuacji, kiedy doświadczony pracownik, od którego w sumie
nie wymagana się opanowania jakichś szczególnych nowych umiejętności, pod
presją przełożonych lub też, jak w tym przypadku organów kontroli wewnętrznej,
bierze pracę do domu, przychodzi do pracy w wolne soboty bez dodatkowego
wynagrodzenia, a na koniec popełnia samobójstwo, to należy się nad tym głęboko
pochylić.
W historii najlepszym przykładem mobbingu z tragicznymi skutkami było
zachowanie kapitania Bligh (kwiecień 1789) z okrętu Jej Królewskiej
Mości "Bounty", które doprowadziło do buntu załogi pod przewodnictwem
pierwszego oficera. Przykład ten został wielokrotne sfilmowany, a chyba
najlepszą ekranizacją była ta z Marlonem Brando w roli pierwszego oficera
Christiana. W tamtych czasach w marynarce brytyjskiej obowiązywała totalna
władza przełożonych, surowy regulamin i cały repertuar kar cielesnych.
Uważano, że tak radykalne narzędzia są potrzebne, by zapanować nad załogą w
ekstremalnych warunkach na morzu.
Jednocześnie, ponieważ kapitana wyposażano w tak szeroką władzę, starano się
rekrutować oficerów marynarki spośród dżentelmenów, a słowo to znaczyło wtedy
to samo co dziś. Królewski Sąd Marynarki wydając surowy wyrok na sprawców buntu
wydał jednocześnie oświadczenie, że kapitan Bligh we względzie przynależności
do klasy dżentelmenów zawiódł pokładane w nim nadzieje.
Dzisiaj władza przełożonych, szczególnie najwyższego szczebla ulega procesowi
totalizacji, co jej spowodowane złą sytuacją na rynku pracy, brakiem ochrony
związkowej, zmianami prawa pracy i amerykanizacją stosunków pracy.
Jednocześnie dokonuje się naturalny w tych warunkach proces selekcji
negatywnej, a dżentelmenów wśród przełożonych i pracodawców szukać teraz ze
świecą.
Miejmy nadzieję, że pan Prezydent Zembaczyński jest jednak dżentelmenem i nie
zbagatelizuje sprawy.




Temat: Mówi prezydent Opola Ryszard Zembaczyński
Nie należy bagatelizować problemu.
Istnieje naturalna skłonność przełożonych (i organów kontrolnych) do
niedoceniania pracochłonności i złożoności przydzielanych zadań i trudności
problemów.
Jedno z praw Murphy'ego mówi, że najłatwiejsza jest praca, której się nie
wykonuje samemu. Inne zaś mówi, że najłatwiejszy problem to ten, który już
został rozwiązany.
Jeżeli dochodzi do sytuacji, kiedy doświadczony pracownik, od którego w sumie
nie wymagana się opanowania jakichś szczególnych nowych umiejętności, pod
presją przełożonych lub też, jak w tym przypadku organów kontroli wewnętrznej,
bierze pracę do domu, przychodzi do pracy w wolne soboty bez dodatkowego
wynagrodzenia, a na koniec popełnia samobójstwo, to należy się nad tym głęboko
pochylić.
W historii najlepszym przykładem mobbingu z tragicznymi skutkami było
zachowanie kapitania Bligh (kwiecień 1789) z okrętu Jej Królewskiej
Mości "Bounty", które doprowadziło do buntu załogi pod przewodnictwem
pierwszego oficera. Przykład ten został wielokrotne sfilmowany, a chyba
najlepszą ekranizacją była ta z Marlonem Brando w roli pierwszego oficera
Christiana. W tamtych czasach w marynarce brytyjskiej obowiązywała totalna
władza przełożonych, surowy regulamin i cały repertuar kar cielesnych.
Uważano, że tak radykalne narzędzia są potrzebne, by zapanować nad załogą w
ekstremalnych warunkach na morzu.
Jednocześnie, ponieważ kapitana wyposażano w tak szeroką władzę, starano się
rekrutować oficerów marynarki spośród dżentelmenów, a słowo to znaczyło wtedy
to samo co dziś. Królewski Sąd Marynarki wydając surowy wyrok na sprawców buntu
wydał jednocześnie oświadczenie, że kapitan Bligh we względzie przynależności
do klasy dżentelmenów zawiódł pokładane w nim nadzieje.
Dzisiaj władza przełożonych, szczególnie najwyższego szczebla ulega procesowi
totalizacji, co jej spowodowane złą sytuacją na rynku pracy, brakiem ochrony
związkowej, zmianami prawa pracy i amerykanizacją stosunków pracy.
Jednocześnie dokonuje się naturalny w tych warunkach proces selekcji
negatywnej, a dżentelmenów wśród przełożonych i pracodawców szukać teraz ze
świecą.
Miejmy nadzieję, że pan Prezydent Zembaczyński jest jednak dżentelmenem i nie
zbagatelizuje sprawy.




Temat: Urzędnicy mówią o kontrolach w ratuszu
Bunt na Bounty
Nie należy bagatelizować problemu.
Istnieje naturalna skłonność przełożonych (i organów kontrolnych) do
niedoceniania pracochłonności i złożoności przydzielanych zadań i trudności
problemów.
Jedno z praw Murphy'ego mówi, że najłatwiejsza jest praca, której się nie
wykonuje samemu. Inne zaś mówi, że najłatwiejszy problem to ten, który już
został rozwiązany.
Jeżeli dochodzi do sytuacji, kiedy doświadczony pracownik, od którego w sumie
nie wymagana się opanowania jakichś szczególnych nowych umiejętności, pod
presją przełożonych lub też, jak w tym przypadku organów kontroli wewnętrznej,
bierze pracę do domu, przychodzi do pracy w wolne soboty bez dodatkowego
wynagrodzenia, a na koniec popełnia samobójstwo, to należy się nad tym głęboko
pochylić.
W historii najlepszym przykładem mobbingu z tragicznymi skutkami było
zachowanie kapitania Bligh (kwiecień 1789) z okrętu Jej Królewskiej
Mości "Bounty", które doprowadziło do buntu załogi pod przewodnictwem
pierwszego oficera. Przykład ten został wielokrotne sfilmowany, a chyba
najlepszą ekranizacją była ta z Marlonem Brando w roli pierwszego oficera
Christiana. W tamtych czasach w marynarce brytyjskiej obowiązywała totalna
władza przełożonych, surowy regulamin i cały repertuar kar cielesnych.
Uważano, że tak radykalne narzędzia są potrzebne, by zapanować nad załogą w
ekstremalnych warunkach na morzu.
Jednocześnie, ponieważ kapitana wyposażano w tak szeroką władzę, starano się
rekrutować oficerów marynarki spośród dżentelmenów, a słowo to znaczyło wtedy
to samo co dziś. Królewski Sąd Marynarki wydając surowy wyrok na sprawców buntu
wydał jednocześnie oświadczenie, że kapitan Bligh we względzie przynależności
do klasy dżentelmenów zawiódł pokładane w nim nadzieje.
Dzisiaj władza przełożonych, szczególnie najwyższego szczebla ulega procesowi
totalizacji, co jej spowodowane złą sytuacją na rynku pracy, brakiem ochrony
związkowej, zmianami prawa pracy i amerykanizacją stosunków pracy.
Jednocześnie dokonuje się naturalny w tych warunkach proces selekcji
negatywnej, a dżentelmenów wśród przełożonych i pracodawców szukać teraz ze
świecą.
Miejmy nadzieję, że pan Prezydent Zembaczyński jest jednak dżentelmenem i nie
zbagatelizuje sprawy.



Temat: Nauczycielka z XVI LO w Szczecinie nie dała się...
Gość portalu: adam napisał(a):

> To. że w szkołach dzieje się żle winni sa sami
> nauczyciele.Wreszcie znalazła sie jedna odważna i trzeba jej
> pomoc.Nauczyciele zamiast protestowac, co nie raz czynią, jak
> cała budzetowka niech sie wezmą sami za siebie.
> Przeciez w tych szkołach sie staraja tylko co kiedy mozna
> odpracować aby miec potem sznurek wolnych dni.Tam się nie
uczy
> tylko odrabia. Ciagle sa wolne dni,a to rekolekcje ,ato
świeto
> wiosny ,dzien wagarowicza, dzien szkoły,wolne soboty , wolne
za
> sobotę,Pani nie ma lekcji bo ma maturę, bo jest nna
> konferencji,albo ma urlop na szkolenielub zdrowotny.
> Aby dorobić a raczej więcej tanim wysilkiem zarobic udziela
sie
> swoim uczniom korepetycji, ale bron boże nie ze swojej klasy
> tylko z klasy kolezanki aona sie odwdzieczy iwezmie
korepetycje
> innej kolezanki. Chcecie to wam wiecej napisze,ale nie
> pokazujcie swego oburzenia,tylko przyglądnijcie sie sobie.
> Jak sie samemu nie jest w porządku to potem nie mozna
stanowczo
> zareagować na wybryki uczniow.
> My to wszystko widzimy ,Rowniez rózne imprezy szkolne na
> ktorych je sie i pije za nasze pieniadze.
> Moze przeczyta te zale iopinie jakiś nayuczyciel i sie
zastanowi.

oj adam adam co Ty mozesz wiedziec o byciu nauczycielem...ile
masz latek?pewnie Tobie tez podpadl jakis belfer...nie uzalaj
sie nad soba bo to jest bez sensu. Myslisz ze praca nauczyciela
to jest "misiowate" zycie...wejdz sobie do 30-to osobowej klasy
w nauczaniu zintegrowanym i posiedz tam chociaz 1
godzine...przekonasz sie jakie to jest mile :)




Temat: za 4 Lata wracam do POlski.....
Nie wiem jak to będzie za 4 lata.
Na razie zakładamy wersję optymistyczną - tzn. będziesz miała uznany dyplom
zagraniczny. (Bo jak nie - to z pracy w szkole nici). Podejrzewam, że tak czy
tak będziesz musiała zrobić kurs pedagogiczny.
Tu masz aktualną tabelę wynagrodzeń:
www.progman.com.pl/tabela_men.pdf
Zaczynasz od funkcji nauczyciela stażysty, zakładamy (optymistycznie), że dyplom
z Anglii uznają Ci za tytuł mgr, zrobisz sobie kurs pedagogiczny, więc na
początek masz 1418 zł brutto. Możesz jeszcze dostać kilkadziesiąt złotych
dodatku motywacyjnego - zależy od organu prowadzącego (gmina, miasto, powiat) i
kilkadziesiąt złotych dodatku za wychowawstwo (w pierwszym roku raczej nie -
choć mogą chcieć ci wcisnąć jakąś klasę, której nikt nie chce). Angliści jeszcze
mają nadgodziny.
Co do czasu wolnego - wolne soboty i niedziele. Chyba że będziesz opiekunem
pocztu sztandarowego - wtedy musisz iść z młodzieżą i sztandarem na różnego
rodzaju uroczystości - Msze np. No i dochodzą jeszcze Dni Otwarte szkoły,
zielone szkoły albo wycieczki. Polonista z naszej szkoły jeździ też z młodzieżą
(zainteresowaną) w soboty do teatru - jest pasjonatem i lubi tą pasją zarażać
młodzież. Z tym, że robi to z własnej woli.
Masz wolne przed świętami, ferie i wakacje. Te 2 ostatnie - jeśli dyrektor
zarządzi radę, szkolenia, egzaminy - no to musisz się stawić, ale oczywiście nie
całe ferie i wakacje. Ja jako anglistka robiłam fakultety dla młodzieży
maturalnej przez całe ferie. Dochodzą jeszcze rady po godzinach lekcji i
spotkania z rodzicami, dyżury dla rodziców.
Plusem na pewno są kontakty z młodzieżą, z rodzicami. Minusem - też kontakty z
młodzieżą i rodzicami (z tym że młodzież i rodzice z grupy plusowej to inna
grupa niż ta grupa minusowa). Minusem jest też to, że zawsze i wszędzie Twoi
znajomi, którzy nie pracują w szkole będą Ci albo mówić 'Ty to musisz lubić, bo
ja z moim dzieckiem nie mogę czasem wytrzymać, a Ty musisz z całą grupą' albo
druga skrajność ' Wam nauczycielom to tak dobrze, a wy jeszcze narzekacie.'

Dla mnie ta praca jeszcze ma więcej plusów niż minusów - ale nie wiem jak długo.



Temat: Czy Whirlpool rozszerzy działalność na Dolnym Ś...
Gość portalu: Adam napisał(a):

> Wielu ludzi z nadzieją czeka na pozytywna odpowiedź na to
> pytanie. Sam pracuję w zagranicznej firmie. Nie jestem zadnym
> kierownikiem ale nie dziwi mnie że właściciel chce zeby
> supernowoczesne maszyny były maxymalnie wykorzystane. One za
> pare lat będa stare i muszą na siebie zarobić. Tak sie teraz
> pracuje. Klepanie przestarzałych wyrobów na starych mało
> wydajnych maszynach i to na jedną chwilami dwie zmiany
> nieuchronnie prowadzi do bankructwa. Żeby to wiedzieć nie
trzeba
> kończyć uniwerka.

Dla mnie to również nie jest dziwne, że właściciele zakładów
chcą aby pracownik pracował jak najtaniej, aby miał jak najmniej
przywilejów, aby nie zważać na wypadki w czasie pracy, żeby
zabrać im wolne soboty i niedzielę , itd ...... Żeby właściciel
traktował pracowników jak mięso armatnie.... Przecież to
normalne. To jest jego zakład i on narzuca warunki....
Nie jest dla mnie dziwne , że soldarność która urzęduje również
z moich podatków jest władzą , która ma również wpływ na
politykę kadrową.
Nie jest prawdą [co sugeruje przedmówca], że polar przed
zwolnieniami grupowymi klepał wyroby na starym sprzęcie. Nasze
linie były jednymi z najbardziej nowoczesnych w Europie. O
klepaniu na jednej czy dwie zmiany nic nie wspominałem. Ktoś
jest dobrze zorientowany w organizacji pracy polaru. A co do
pracy w soboty i niedziele ???? !!!!!!! Czy to nie solidarność
wywalczyła wolne soboty ? Teraz w polarze nie ma [prawie]sobót ,
ani niedziel wolnych . Bo bardziej opłaca się eksploatować
jednego pracownika aż do zarżnięcia niż zatrudniać tylu ilu
potrzeba. I To mnie też nie dziwi ! Mimo-że nie skończyłem
uniwersytetu. Nie dziwią mnie też wypadki. Przecież to byłoby
dopiero dziwne gdyby tracić na produkcji przez głupie
przejmowanie się wypadkowością.
Ale nie każcie mi się emocjonować tym, że ten zakład zwiększa
zatrudnienie. Spotykam ludzi którzy na pograniczu płaczu
zwierzają się, że już nie mogą fizycznie wyrobić obciążenia
pracą. Na pytanie dlaczego idą w niedzielę do pracy
odpowiadają , że wciąż się mówi o listach do zwolnień i kogo się
zwolni w pierwszej kolejności. A oni się boją utraty pracy.



Temat: ZDERPEROWANA! 222 godziny w pracy i 1200 zł
ZDERPEROWANA! 222 godziny w pracy i 1200 zł
Mam problem nie wiem co ze sobą zrobić. Ostatnio jestem przemęczona
pracą. Mam dośc. Pracuję od pon do pt od 8smej do 17stej w sob od 8
do 14stej. Tak wygląda cały mój tydzień pracy. Na wolne raczej
liczyć nie mogę. Nawet w sobotę nie mogę dostać wolnego. Nie muszę
mówić chyba że na nic nie mam czasu: na dom, na trochę czasu z moją
ukochaną córeczką. Myślę ostatnio nad zmianą pracy. Wysyłam Cv ale
co z tego jak nawet nie mam jak na rozmowy kwalifikacyje chodzić (a
trochę tych zaproszeń jest). szefowa mi nie da wolnego. Już chyba
coś przypuszcza bo pytała się ostatnio koleżanki z pracy czy szukam
pracy (szefowa grzebała w moim kompie!!). Próbowałam wynegocjować 8
godz. dziennie ale powiedzieli mi że się zastanowią. Choć jestm
pewna że nic z tego nie wyjdzie. Na podwyżkę też nie mam co liczyć.
Jak sobie przeliczyłam to zarabiam 5 zł na rękę. To mi trochę
uwłacza. Co do moich kwalifikacji to chyba nie jest źle. Rok
doświadczenia na stanowisku sekretarki, wcześniej handlowiec.
Ukończony kurs sekretarka-asystentka. Żebym zaczeła szukać pracy to
chyba musze żucić tą obecną. Boję się ale chyba nie mam wyjścia. Mąż
zarabia więc chyba dam radę. zresztą mieszkam zaraz koło Krakowa a
wiadomo że w dużym mieście łatwiej.Muszę coś innego znaleźć choćby
dla Maleństwa żeby z nim częśćiej spędzać czas. W piątek mam rozmowę
kwalifikacyjną. Udało mi się ją ustalić na 18.30. praca marzeń bo 8h
codziennie i wszystkie soboty wolne. Trzymajcie kciuki. A co wy na
ten temat sądzicie? Będę wdzięczna za wszelkie rady i słowa otuchy.
Dzięki!



Temat: Spór o wolne soboty w Fiat-GM Powertrain Polska
chłopie co Ty gadasz?! jak nie wiesz o co chodzi to nie rób z gęby d... całe to zamieszanie medialne jest wywołane na zlecenie FIATA, żeby zdyskredytować Związki Zawodowe. wiem, bo pracuję w tej firmie, a cała ta nagonka jest spreparowana tylko w celu osłabienia pozycji Związków w negocjacjach płacowych jakie się w końcu zaczęły w firmie. zarząd straszy wycofaniem rzekomych inwestycji i przeniesienia fabryki do Brazylii, Indii, Turcji czy gdzie tam jeszcze (codziennie puszczają inne wersje). na własne oczy widziałem jak ekipa TVP przeprowadzała wywiad z podstawionym człowiekiem, żeby "odpowiednio" i entuzjastycznie wypowiedział się o pracy w tej wspaniałej firmie (myślałem że takie triki tylko w filmach Barei).
Jeżeli ktoś nie pracował w przemyśle na trzy zmiany, to w ogóle nie może mieć pojęcia, jaka to ciężka praca, wyniszczająca organizm. jak czytam te opinie na forum, to zastanawiam się czy w Polsce nie ma normalnych ludzi?
I nie chodzi o wolne soboty, jak to jest podawane we wszystkich newsach, ale pracę w prawie każdą sobotę (w przypadku pracowników produkcyjnych) i - teraz najlepsze - w soboty i niedziele dla pracowników Utrzymania Ruchu (do których sam należę). weekend sobota-niedziela wypada raz na 16 tygodni!!!! bajer no nie?? każdy by tak chciał pracować z pewnością. oczywiste jest że się na to nie zgadzamy. a jak dyrekcja próbuje grać na uczuciach, mówiąc że chce stworzyć 300 miejsc pracy (w najnowszych artykułach wyczytałem że nawet 500 :))) to po pierwsze to jest ściema, bo połowe z tego przeniosą z Tychów do Bielska, a po drugie jaka to jest propozycja dla mnie że będą inwestycje?? przecież to jest propozycja dla regionu, miasta, rządu. a nie dla obecnych pracowników. zreszą nikt nikomu nie zabroni inwestować.
podsumowując, dla mnie jest proste: teraz pracuję ciężko. jak chcą nas uszczęśliwić śmiesznym systemem pracy, to oczekuję rekompensaty, chociażby za spieprzone życie towarzyskie. ja wolę mieć weekend wtedy, kiedy wszyscy moi znajomi, a nie we wtorek i czwartek na przykład.
mam nadzieję, że ta moja może długa i emocjonalna wypowiedź naświetli trochę sytuację, bo niestety media nie ukazują wszystkiego obiektywnie.
pozdrawiam!!



Temat: Pytanie o handel w niedzielę
Kilka argumentow... za niedziela handlowa...
1) Niemcy, inne kraje maja wolne niedziele, to my tez... ROTFL, hipermarkety
pracuja w Niemczech takze w niedziele, to i jako jedyne - malych sklepikow nie
stac na zaplacenie jednorazowej kary.
2) Ludzie nie beda jezdzic do hipermarketow w niedziele, to beda chodzic do
malych sklepikow osiedlowych - jak powyzej, akurat odbilo sie na sklepikacj
osiedlowych, ktorych nie bylo stac na oplacenie kary i w niedziele nie mogly
sprzedawac, w przeciwienstwie do hipermarketow.
3) Hipermarkety pracuja do 22, mozna pojsc w dogodnych godzinach w tygodniu -
zycze ci, zebys mial taki tydzien, jak ja poprzedni. Po wyjsciu z pracy (a
wlasciwie po wyczolganiu sie) jedyne o czym marzylem, to byly zakupy w
hipermarkecie... no i w ten sposob w niedziele mi sie jedzonko skonczylo - to
co, mialem glodowke urzadzic na znak protestu przeciwko zamykaniu hipermarketow?
4) Skoro juz rownamy do Unii, to moze wyrownajmy takze pod wzgledem rownosci.
Ciekawy pomysl byl, by sklepiki osiedlowe mogly w niedziele, a hipermarkety
nie... dyskryminowac hipermarkety juz nie raz probowalismy, dostalo sie
wszystkim, tylko nie im, a teraz jeszcze maja sie gdzie odwolywac i pociagac
nasza ojczyzne za kase.
5) Czesc ludzi wolalaby pracowac w niedziele, bo za te same 8 godzin dostaje
ekstra za nadgodziny (praca w dzien wolny od pracy). Odpoczac mozna takze w
srode, poniedzialek, itp.
6) Argumenty katolickie mnie nie obchodza. Bo zaraz Zydzi zaczna sie domagac
wolnych piatkow, Arabi wolnych srod, i kiedy pozostanie pracowac? STANOWCZE NIE
panstwom religijnym, bo sie jak terrorysci zaczniemy zachowywac. Poza tym nie
mozna mowic nie np. Zydom ktorzy chca pracowac w niedziele, tylko dlatego, ze
my jestesmy katolikami...
7). PODOBNO mamy OGROMNE BEZROBOCIE. Zakaz pracy w niedziele je zmniejszy?
No to liczmy:
obecnie mamy 7 dni w tygodniu, w ktore mozna pracowac. Razy powiedzmy 16 godzin
dziennie (np. Tesco) pracy hipermarketu. Razem daje 112 roboczogodzin
tygodniowo/42 godziny pracy tygodniowo. Czyli 2 i 2/3 pracownika na kazde
stanowisko - kasa, pomocnik rozkladacz towarow, itp.
To przekalkulujmy to na 5 dni w tygodniu (bo jak tak dalej pojdzie, to niedlugo
w soboty tez nie bedzie wolno):
5*16 godzin=80/42=niecalych dwoch pracownikow na kazde stanowisko.
Czyli razem 0,76 pracownika mniej na kazdo stanowisko! Nawet zalozmy 0,5, bo
nie kazdy pracuje tak dlugo, przemnozmy przez ilosc stanowisk w handlu... no
nie, bezrobocie spadnie, jak nie powiem co...
(liczac prosciej, na poczatek, za sama niedziele, trzeba bedzie wyrzucic 1/7
osob pracujacych w handlu)...
A podobno walczymy z bezrobociem?



Temat: SLD=zachodnie hipermarkety
Tak jak jauz pisałem popieram pan w całej rozciągłości tylko ja wzorem Niemiec
poszedł bym dalej:
- zakaz handlu dotyczy równiez szeroko pojętej gastronomi i pabów - zw;aszcza
za to ostanie ludzie mieszkjący w popliżu tych przybytków zareaguja bardzo
pozytywnie.
- Ogranieczenie pracy na stacjach benzynowych do nioezbednego minimum poprzez
wprowadzenie wzorem np. Szwecji zasy iż w dni powszednie od 18 oraz w soboty i
niedzile i świeta w pełnym zakresie usług pracują jedynie tzw dyzurne placówki
natomiast pozostałe sa czyne w tzw. ruchu automatycznym sprowadzjącym sie do
sprzedazy paliwa ewentualnie podstwowych produktów samochodowych w automatach.
- wprowadzenie pojęcia sklepu dyzurnego czynego w godiznach wieczorno nocnych
czyli 18 - 8 oraz w dni wolne od pracy i świąteczne.
- wprowadzenie zasady iż praca w dni wolen od pracy i świąteczne moze sie
odbywać JEDYNIE w tzw zakładach pracy ciagłej i w dyzurnych placówkach
handlowcyh i gastronomicznych.
- oczywiście z pod zakazu nalezy wyłaczyć sklepy z pamiątakmi w pobilzu
odpowiednich obiektów zabytkowych.
- wprowadzenie z powrotem pojecia wolnej soboty czyli dna w którycm handel i
normalna gastronomia pracuje w badzo ograniczonym zakresie np w godzinach 10 -
12. Dotyczyć to powinno równiez marketów z tym ze one mogły by pracowac nieco
duzej np do 16 czy 18 z tym ze na zasadzie dyzurów i rotacji np. wpierwsza
sobote miesiaca pracuje market X w druga Y w trzecią Z itd.

Takie ograniczenia moze wydajace sie absurdalne na pewno spotkaja sie z
poparciem pracowników. Bo niemozna traktowac jenych lepiej niz drugich tylko z
powodu zatrudnienia w tym a nie w innym miejscu.




Temat: wojna z układami w KGHM
wojna z układami w KGHM
witam
W dniu 06.09.2008 mój mąż Rafał znalazł się w szpitalu...
przezył bardzo powazny rozległy zawał serca...Lekarze uznali fakt ze zyje za
cud .Jego stan juz jest dobry i rokowania na szczęscie tez ..Tych najgorszych
chwil nie zycze nikomu i dziękuje bogu ze to co najgorsze jest za nami ...
Mąż ma 37 lat i pracuje w KGHM od 15 lat ..
Czy był chory na serce? nie ..
Jedną z głównych przyczyn jego zawału była praca ..
Juz nie tyle to jaką wykonuje ale ludzie z którymi pracuje a dokładnie całe te
zakłamane kierownictwo,białych,sztygarów i lizusów którzy traktują ludzi jak
roboty ..A jak sie zepsujesz to sie wypną na ciebie ...
Cały stres i nerwy z pracy odbiły sie na jego stan zdrowia ..
Szykanowanie i szantaze jakie stosowali wobec niego zna wielu z was któzy
pracują w KGHM ...
Jeden przykład ..nie przyjdziesz do pracy w sobote masz przerąbane ..
Tłumaczenie ze sie ma rodzine i dzieci i fakt ze w tym dniu synek kończy
roczek nikogo tam nie interesuje .. Najlepiej jakby kazdy górnik tyrał 24 na
dobę bo kopalnia musi miec na weekendy ludzi i trzeba wyrobic normy ...
Czas przerwac milczenie tego chorego układu gdzie ludzkie zycie jest mniej
warte od maszyny ...
Nie po to wywalczone były wolne soboty by teraz ludzi terroryzowac i wyciskac
z nich co sie da ...
Jesli pracujesz w kopalni i nie lizesz komus tył ... to sam kazdy z was wie
jak to wygląda ...Grupy dostają tylko ci z układu ...
Dlaczego poruszyłam ten temat ?
Bo mój mąż nie jest pierwszą osobą na której presja w pracy odbiła sie na
zdrowiu..
I w kazdym z tych przypadków kopalnia wypieła sie na kogos komu zdrowie
zaszwankowało ..
Jak będzie z moim męzem ? niewiem ..Wiem ze będe walczyc o jego prawa dla
niego i swojej rodziny ...
Nie wstydze sie walczyc o to co nam sie nalezy ..wstydem jest miec prawo i bac
sie z niego korzystac ...
Nie bede przytaczac nazwisk ludzi którzy odpawiadają po częsci za stan zdrowia
mojego męza bo nie są nawet tego warci ale powiem tylko ze chodzi o kopalnie
na Jakubowie koło Głogowa ..
Jesli ktos z was tam pracuje to doskonale wie o co chodzi ..

Z chęcią nawiąze kontakt z ludzmi z podobnym problemem i porozmawiam
prosze pisac do mnie na meila lub gg 6490248
pozdrawiam wszystkich którzy przeczytają ten temat i od razu zaznaczam ze nie
bede odpowiadac na nie miłe zaczepki itp ..
Jesli nie interesuje cie ten temat to po prostu go olej i nie pisz



Temat: zalozmy FIRME...
przenosze kilka wpisow z watku "o pracy" tutaj, bo juz prawie mamy pomysl na
firme:

Re: O pracy...
kla-ra 26.02.2005 00:21 + odpowiedz

Ponad 25 lat pracowalam jako pracownik najemny.Mialam to szczescie,ze kochalam
swoja prace.Potrafilam zrezygnowac z balu sylwestrowego /nie jednego/,aby
zamknac bilans.Pracowalam spolecznie w kilku komisjach.Nie moglam tez nazekac
na zarobki.Byly adekwatne do tego co robilam.Jednak nawet w dobie ciezkiego
komunizmu nigdy nie pracowalam 8 godzin,zawsze wiecej.Owszem zazdroszczono mi
wiekszych premii,nagrod.Byl taki okres,kiedy moja pensja byla 3x wyzsza od
pensji mojego meza.
Ktoregos dnia zostawilam to wszystko,zalozylam wlasna firme.Poczatki byly
ciezkie.Praca od rana do wieczora,nie moje soboty i niedziele.
Dzisiaj mam porownanie miedzy praca najemna,a wlasna dzialalnoscia.
Jestem pania u siebie,kiedy chce miec wolne,to je sobie robie,nie tlumacze sie
ze musze isc do lekarza.Mam ruchomy czas pracy,co bardzo sobie cenie.
Ale sa tez minusy jako pracownik otrzymywalam wszystkie
przepisy,regulaminy,instrukcje opracowane przez R.Prawnych,nie musialam
myslec,ze oberwe za bledy od fiskusa,Zus-u i innych instytucji.Dzisiaj musze
ciagle sie doksztalcac i interpretowac przepisy prawne i finansow,co w naszej
polskiej rzeczywistosci nie jest prost,ani latwe.
Utrzymuje kontakty z moimi kolezankami /starszymi/z pracy z niektorymi
pracowalam od poczatku do konca.Mamy mile wspomnienia.

Toskania zarazilas mnie pomyslem na mala kafejke.Od pewnego czasu biega mi to
po glowie.Jesli znajde druga chetna ,to kto wie.
Chyba zaczne szukac malego lokaliku.

• Re: O pracy...
chminka 26.02.2005 16:58 + odpowiedz

klara wlasnie mialam napisac ze zarazilam sie ta kawiarenka np. na kazimierzu w
krakowie....masz pierwsza chetna do spolki...choc wiesz jak to jest ze
spolkami, ale kto wie....?

• Re: O pracy...
august2 26.02.2005 17:47 + odpowiedz

Chminka ..wszyscy chca na ciepla emeryture a ty tu
o biznesach..

• Re: O pracy...
chminka 26.02.2005 18:20 + odpowiedz

auguscie, praca pracy nierowna jak wiesz...a jak przylecisz do krakowa to gdzie
pojdziesz?...przeciez wiadomo ze do milej kawiarenki w krakowie, gdzie
posluchasz sentymentalnej muzyki przy swiecach pijac dla ciebie specjalnie
sprowadzone kalifornijskie wino..... a klara i ja bedziemy sluchac twoich
opowiesci "o podrozach, wycieczkach, a nawet dlugich spacerach"




Temat: praca,dzieci,dom - i mamy kieracik
praca,dzieci,dom - i mamy kieracik
mam doła, bo czuję jak wpadam w kierat.
Nie mam czasu prawie na nic poza pracą, która razem z dojazdem zabiera mi
czas od 8.00 do 17.30 od poniedziałku do piątku. W soboty (jedną w miesiącu
udaje mi sie miec wolną) jeżdze przeważnie o 10.00 i wracam po 15.00. Czasem
w tygodniu zostaję dłuzej i wtedy jestem w domu o 19.00. Z tych nadgodzin
wolne odbieram sobie kiedy trzeba na przykład jechać z dziećmi do lekarza,
albo załatwić coś w urzędzie, są to przeważnie dwa dni w miesiącu. Sama i tak
nie daję rady, bo chociaż wyprawiam dzieci rano do szkoły, to po lekcjach do
powrotu teściowej jest sporo czasu. Dzieciaki jedzą w szkole obiad i są w
świtlicy do 14.30, a potem idą do prabaci. Teściowa wraca koło 16.00 i wtedy
już nie ma problemu.
Jak musze jechać wczesniej do pracy, to też proszę prababcię, żeby przyszła
wyprawić ich do szkoły (dzieciaki są w I i II klasie podstawówki, do tego
Dominika ma schize, że nie zostanie w domu bez obecności dorosłej osoby.
Największy problem jest w sobotę, bo niemąż przeważnie pracuje, ja też mam
wolną jedną sobotę w miesiącu, jak jeszcze teściowa ma iść do pracy, to
dopiero jest problem, bo nie chcę zostawiać prabaciom na głowei dwójki
dzieci, zwłaszcza Jaśka.
Poza problemem z opieką nad dziećmi dochodzi jeszcze fakt, że kompletnie nie
mam czasu dla siebie.
Mam doła.
Napiszcie, jak sobie radzicie z tym wszystkim. Przeciez też pracujecie i
macie dzieci. Bo mnie dobija to podrzucanie dzieciaków to tu, to tam.
Czy ja wyolbrzymiam i nie widzę wyjścia z sytuacji? A może to normalne? A
może znowu spróbowac wrócić do pracy w recepcji na 12-godzinne zmiany, co
prawda zarabiałabym mniej, ale byłaym więcej w domu.
Mam też szwagierkę, która ma syna w wieku Dominiki i nie pracuje, musze chyba
z nią pogadać, zwłaszcza o sobotach.




Temat: Będziecie jutro kupować w hypermarketach?
Uważam, że w święta państwowe sklepy mogłyby być zamknięte i nic by się nie
stało. Piszę to choć sama nie mam kiedy zakupów zrobić i jesli sklepy sa
otwarte - to je robię. Natomiast nie widzę uzasadnienia dla likwidacji handlu w
soboty/niedziele.

Niepomiernie irytują mnie niektóre argumenty, że dzień wolny, że niepłacone
nadgodziny, że czas dla rodziny. Ja to wszystko rozumiem. Naprawdę. Ale czemu
więc nie walczy się po prostu o egzekwowanie prawa - do uczciwej zapłaty za
liczbę przepracowanych godzin? - tylko wylewa się dziecko z kąpielą? bo państwu
łatwiej zakazać handlu niż sprawić, żeby ludzie mieli uczciwie płaconą pensję?
tylko co to zmieni? że będą wykorzystywani w środę, a nie w niedzielę?

Państwo jakoś nie broni ludzi przed wyzyskiem, prawo pracy jest klarowne - za
pracę w niedziele i święta nalezy się dodatkowe wynagrodzenie. Gdyby pracownicy
supermarketów je otrzymywali - nie byłoby aż tyle krzyku. Można wprowadzić 5-
dniowy system pracy - czyli jesli praca w weekend to wolny np. wtorek-środa.
Śmiem twierdzić, że wiele osób byłoby zadowolonych mogąc ustalać grafik tak,
żeby np. mieć 2 dni wolne w tygodniu a zamiast tego raz na miesiąc przyjść w
weekend do pracy - od czasu do czasu trzeba iść z dzieckiem do lekarza czy coś
załatwić, zamiast brać urlop na te sprawy można byłoby to odpracować w weekend.

rozmawialiśmy na ten temat z rodziną z zagranicy - tam jakoś problemu nie ma -
bo wiele osób jest zainteresowanych pracą w weekendy właśnie - np. studenci czy
matki, które chcą dorobić, a w tygodniu nie mają z kim zostawić dzieci.
Sama w dawnych czasach kelnerowałam w Londynie - i wręcz prosiłam się o
mozliwość pracy w weekend bo była podwójnie płatna. Zasadą był 5-dniowy tydzień
pracy a jeśli się trafił tydzień z weekendem, to było to podwójnie płatne.
Dlatego szefowie musieli ustalać grafik tak, żeby nie orać w ludzi - firma
dbała o to, żeby ten sam pracownik nie miał weekendów częściej - bo nie było to
opłacalne dla firmy.




Temat: Praca, która leży na ulicy
Praca, która leży na ulicy
Jak to w tym kraju jest z tym bezrobociem? Od kilku miesięcy szukam ludzi do pracy i nie mogę znaleźć. Realne jest zarobienie 1500-2500 (brutto) pracując 4-5h dziennie (wolne soboty i niedziele). Większość osób sobie zwyczajnie nie radziło, aż w końcu myślałem, że będzie ok. Zatrudniłem dziewczynę, która od samego początku miała widoki na minimum 1500PLN - z czasem mogła się rozkręcić i zarabiać więcej. Po tygodniu Ona mi mówi, że nie chce pracować, bo miała gorszy dzień (w pracy), że Ona chce coś znaleźć na stałe (z umową o pracę choćby na czas próbny - u mnie miała prowizję, z legalną umową). Pytałem, czy ma coś konkretnego na oku - powiedziała, że nie. Ręce opadają. Na szczęście inna dziewczyna (nota bene lekarz medycyny, który sobie dorabia u mnie bo nie ma specjalizacji, czy czegoś tam) radzi sobie doskonale (robi co innego) i najprawdopodobniej przejmie cele wyznaczone tej która odchodzi (przejmie razem z pieniędzmi). Nie stać mnie na płacenie ZUS-u pracownikom, a w zasadzie powinienem napisać, że zostawiam tą kwestię pracownikom. Nie stać mnie natomiast na to, żeby płacić komuś pensję, gdy ta osoba nie pracuje, a urządza pogaduszki z koleżankami ( tak było w przypadku tej ostatniej - obserwacje własne + kilku innych osób ) Jeśli ktoś ma chęć to niech sobie płaci z pensji nawet i 70%, czy 90% składki na ZUS ( w ramach własnej działalności gospodarczej). Jestem w takiej sytuacji, że nawet nie opłaca mi się zatrudniać ludzi na czarno (progi podatkowe). Oferuję czytelną i legalną umowę i wydaje mi się godziwe wynagrodzenie za niezbyt skomplikowaną pracę (rozmowy telefoniczne). Jedyny warunek, to chęć do pracy, systematyczność, odporność psychiczna i odrobina talentu - jak widać cechy nie do pogodzenia. W rezultacie najprawdopodobniej zlikwiduję to stanowisko pracy, a cele które miało ono spełniać będą realizowane innymi sposobami. Nawet mi nie żal - skoro ludziom nie zależy to trudno - niech żyją z zasiłku.



Temat: Dylemat pracownika
Witaj Elkka!

Zrozumiałam z Twojego postu, że ze swojej pracy byłaś zadowolona aż do momentu,
gdy dowiedziałaś się, że ktoś inny ma lepiej. To jest chore, bo zawsze znajdzie
się ktoś, kto ma lepiej. Nie powinnaś myśleć takimi kategoriami, oglądając sie
na innych. Pomyśl zresztą, że obie sytuacje (Twoja i koleżanki) mają swoje
plusy. Twoja koleżanka się nie przepracowuje, ale tez nie zyskuje większego
doświadczenia i z pewnością nie ma tej satysfakcji z pracy, jaką Ty mieć możesz.

Jeśli odpowiada Ci Twoje środowisko pracy i Twoje obowiązki (nie odpowiada Ci
natomiast pensja i siedzenie po godzinach), to może zamiast myśleć o zmianie
pracy, pomyślisz o zmianie warunków pracy? Ja na Twoim miejscu przygotowałabym
sie solidnie do rozmowy z szefem, poczym do niego poszła i szczerze
porozmawiała - ale bez wyjeżdżania z tekstami o koleżance, bo to bardzo
zniechęca!

Przybliż mu jaki jest zakres Twoich obowiązków (bo pieszesz, że być może nawet
on sam nie wie, co dla firmy robisz i znaczysz), że w rzeczywistości
obsługujesz trzy firmy i pracujesz na więcej niż jeden etat. Zaznacz, że praca
Ci odpowiada i że lubisz tą firmę, że uważasz, że jesteś w tym, co robisz dobra
itd, ale obecna pensja nie jest w stanie zaspokoić Twoich potrzeb i prosisz o
podwyżkę. Jeżeli gość Ci odpowie, że niestety firma nie jest w stanie płacić
więcej, to wówczas zasugeruj, że chciałabyś w takim razie być odciążona z
części obowiązków i mieć wolne soboty.

Wcale nie jest powiedziane, że gość Cię po takiej prośbie zwolni. Znam
przypadki (w tym swój własny), że taka rozmowa zakończyła się bardzo
pozytywnie.

Musisz się liczyć z wymówieniem, ale nie jest ono wcale tak bardzo
prawdopodobne. Jeśli pracujesz tam dłużej, będziesz miała trzymiesięczny okres
wymówienia. Wówczas zwrócisz się do konkurencji.



Temat: Do Warszawiaków...
max napisał :

Faktycznie nie lubię tzw. "flancowanej Warszawy"
Powody?
Proszę bardzo.
Ludzie przyjeżdzający do Warszawy sa ogarnięci manią szybkiej kariery i sa
gotowi zrobić wszystko !!, żeby osiągnąć sukces.
Kariera, kariera ...
Praca po 12 h tylko po to żeby się wykazać, bo np. nie ma takiej konieczności.
Nie rozumieją, że My chcemy po prostu normalnie żyć, mieć rodziny, dzieci i
trochę wolnego czasu po pracy. Idąc do domu nie chcę rozmyślać co "szczur" z
Białej Podlaskiej, Białegostoku czy innej miejscowości ze ściany wschodniej
kombinuje żeby mnie wygryźć ze stanowiska, bo to kolejny etap jego przemyślanej
kariery.
Znam sytuację, że Dyrektorem został człowiek z bardzo małej miejscowości i
orzekł, że do pracy nie będzie przyjmować Warszawiaków, bo oni chcą pracować
tylko po 8 godzin, chcą mieć wolne w soboty a za nadgodziny to bezczelni
chcieliby wynagrodzenie i jeszcze do tego nie myśla tylko o pracy bo np.mają
dzieci.
Dlatego nie lubię i już. Oczywiście w pewien sposób generalizuję problem ale
odczucia moich znajomych z różnych miejsc pracy są podobne.Pzdr

dlatego my Warszawiacy musimy pokazać , że będziemy pracować jeszcze dłużej ,
za jeszcze mniejsze pieniądze i że nie zależy nam na stanowiskach
im większe miasto tym większa konkurencja -( najtrudniej podobno jest
w Nowym Jorku )
"Musicie od siebie wymagać więcej niż wymagają tego od was inni "
- powiedział Jan Paweł II ( nie Warszawiak )

ale poważnie : przecież to naprawdę nie ich wina , że tak dają się
wykorzystywać , dla Warszawiaków jest to szansa stworzenia atmosfery
miasta "przyjacielskiego" , tolerancyjnego zgodnie z naszą dewizą :
"Warszawa da się lubić"




Temat: POMOCY!! musze okreslic jak najszybciej ile chce
POMOCY!! musze okreslic jak najszybciej ile chce
zarabiac,zakres obowiazkow i odpowiedzialnosci jest nastepujacy:cel
stanowiska-Utrzymanie jak najwyższego poziomu obsługi Zarządu i departamentów
oraz dbałość o właściwy wizerunek Firmy w oczach klientów,III. TREŚĆ PRACY
1.Obsługa korespondencji przychodzącej i wychodzącej (w tym redagowanie
pism).2.Wysyłanie faksów.3.Odbieranie i łączenie rozmów telefonicznych,
realizowanie rozmów "na zlecenie". 4.Obsługa spotkań biznesowych
(przygotowanie stołu, posprzątanie po spotkaniu, przygotowanie dokumentacji
itp.). 5.Dbanie o porządek w dokumentacji (segregatory).6.Dbanie o porządek w
materiałach biurowych oraz o terminowe zamawianie braków.7.Współpraca z
działem księgowości - opisywanie faktur, odbieranie dokumentów do podpisu
itp. 8.Zbieranie informacji branżowych, w zależności od potrzeb (internet,
telefon). 9.Obsługa Członków Zarządu w zakresie zlecanych przez nich prac, a
także poranne podanie kawy, itp. 10.Bieżące prowadzenie sekretariatu.
IV.ODPOWIEDZIANOŚĆ
1.Odpowiedzialność za sprawny przepływ dokumentów pomiędzy działami,
odpowiedzialność za powierzoną i archiwizowaną dokumentacją.2.Kontrolowanie
wystawionej dokumentacji pod względem formalnym.
V.WARUNKI PRACY Praca odbywa się w biurze w Poznaniu. Godziny pracy: 9.00 –
16.00, soboty i niedziele wolne. Wynagrodzenie stałe, miesięczne.
VI.MOŻLIWOŚĆ ROZWOJU KARIERY ZAWODOWEJ Istnieje możliwość awansu.
Bardzo was proszę o niezwłoczną pomoc-z treści odpowiedzi pracodawcy
następnym kryterium będą moje oczekiwania finansowe nie chcę zażyczyć sobie
za dużo ani za mało tylko w sam raz.Pozdrawiam z duszą na ramieniu.



Temat: Protest Solidarności pod bramą Faurecii
Hey zetkaf,
Zapytales:
"czy przy 5 dniach w tygodniu wolne soboty i niedziele to sa realistyczne
zadania? To, ze nikt cie nie wyzwie od ch... to sa realistyczne zadania?"

Odpowiedz:
Nie jest, jeli wymogi produkcyjne lub zadania firmy wymagaja by praca odbywala
sie na przyklad w systemie 6 dniowym...
Nie zwiazkowiec prowadzi fabryke i nie zwiazkowiec odpowiedzialny jest za jej
obowiazki wobec klientow...
To czego moze zwiazkowiec sie spodziewac to byc odpowiednio za swoj czas
nagradzany..
Jesli zaklaz pracy musi pracowac w okreslonym systemie by sprostac zadaniom to
pracownik ma mozliwosc zaakceptowania odpowiedniej kompensaty lub...szukania
innej pracy..
Proste.
Najwazniejsi sa zawsze klienci..To oni dyktuja co jak i gdzie kupia... Ten
zaklad nie zaryzykuje utrate klienta tylko dlatego ze komus sie chce w domu
byc "po pietnastej" i w kazda sobote...
Jesli zwiazkowcy chca by ich punkt widzenia byl respektowany to sami musza
respektowac punkt widzenia firmy...
Pamietaj, ze na dluzsza mete zawsze przegra pracownik w konflikcie z
pracodawca.. Zawsze..
Rola zwiazku jest zapobieganie konfliktom. Ich zadaniem jest pomoc swoim
czlonkom poprzez pomaganie firmie...
Dbanie o najwuyzsza jakosc produktow to obowiazek zwiazkowcow.. Jesli buble
produkuja to bublami beda im placic...

I rzeczywiscie to prawda.. Potencjalni inwestorzy nie tylko spotykaja sie z
miejscowymi wladzami itp, ktopre oczywiscie beda malowac szczesliwy i kolorowy
obraz"...
Oni takze rozmawiaja z juz istniejacymi firmami..
Onie znaja problemy lokalnego rynku placy.. Wiedza czy moga liczyc na madra i
stabilna zaloge czy maja w perspektywie pikity...
Tu chodzi o pieniadze... Duze pieniadze..
Glupi "obroncy robotnikow" wlasciwie moga im zaszkodziuc..
Kapitalizm sie zmienil w ciagu ostatnich 100 latach,, Tylko pacany zwiazkowe
ciagle na te same pikiety chodza...
Tyczy sie to tak lekarzy jak i tej firmy..
Glupota
:)



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 211 wypowiedzi • 1, 2, 3
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.