Praca za granicą przepisy

Widzisz posty wyszukane dla hasła: Praca za granicą przepisy





Temat: Praca za granicą
Praca za granicą
Czy istnieje mozliwosc pracy osob niepelnosprawnych na terenie krajow UE ktore
otworzyly swoje rynki pracy? mam II grupe inwalidzka i przyznana niewielka
rente ale jestem w stanie pracowac nawet w miare ciezko gdyz moja choroba
ujawnia sie co co jakisz czas tzw. rzutami ale od jakiegos czasu czuje ze
calkiem ok(mam nadzieje ze jeszcze dlugo tak bedzie) i jestem na silach
pracowac. Podjecie pracy w polsce to niewielkie zarobki i niewiem czy nie
utracilbym wtedy renty czy tylko by mi ja zawiesili. Chcialbym podjac legalna
prace za granica tylko przy rozmowie z pracodawca niewiem czy ujawniac ze
jestem chory czy pracowac jako zwykly zdrowy pracownik. A moze ktos sie
orintuje czy niepelnosprawny moze znalesc prace za granica np w jakim zpchr bo
napewno takie istnieja tylko nie mam pojecia gdzie czegokolwiek szuakc na ten
temat wiedz moze wy mi pomozecie. Jestem rowniez ciekawy czy pracodawca mial
by jakies korzysci zatrudniajac niepelnospranego. Wiem ze kazdy kraj ma inne
przepisy a ja niewiem gdzie o tym poczytac. Interesuje mnie Irlandia i pewnie
bede chial tam wyjechac chodz jeszcze niewiem czy sie uda i wogule. pozdrawiam
wszystkich



Temat: praca za granicą
praca za granicą
Bardzo proszę o pomoc pracuję jako kierowca transportu zagranicznego podobno
po dłuższym pobycie(np.6 tygodni) poza granicami kraju przysługuje rozłąkowe
firma zarejestrowana w polsce, może ktoś wie gdzie znaleźdź jakieś
materiały.Mam przeczucie,że pracodawca mnie chce wyrolować gdzie znajdę
jakieś przepisy czy 29 euro dodatku to nie oszustwo? Dzięki za pomocne rady.





Temat: Praca za granica
Praca za granica
Pracuje od kilku lat w zagranicznym koncernie w Polsce, a teraz dostalam
propozycje przeniesienia do Szwajcarii.
Fira oferuje mi staly kontrak za granica. Czy ktos moglby mi poradzic czy
warto dobrowolnie sie ubezpieczyc w Polsce - tzn. placic na ZUS i kase
chorych?
czy ktos zna sie albo kogos kto zna przepisy obowiazujace w Szwajcarii? Z
tego co slyszalam, pracownik placi sam za siebie ubezpieczenie zdrowotne,
emerytalne, w zamian za niskie podatki.
co jam oglabym wynegocjowac z firma?
prosilabym o pomoc




Temat: Praca za granica a podatki w Polsce
Praca za granica a podatki w Polsce
Czy ktos wie jak to naprawde bedzie po wstapieniu do unii? Do tej pory jest
tak ze placi sie podatek w danym kraju oraz w Polsce zgdonie z pewnymi
zasadami. Dobra sprawa bylo to ze mozna bylo sobie policzyc jako koszty
wydatki poniesione na zakwaterowanie za granica oraz wydatki w wysokosci
urzediowej diety za kazdy dzien. Sumarycznie wychodzilo ze doplacalo sie w PL
niewiele. Zaczalem czytac ustawe i okazuje sie ze juz nie mozna liczyc jako
kosztu wydatkow na zakwaterowanie a ilosc diet zostala ograniczona do 30
(czyli prawie nic). Daje to w efekcie ogromne sumy do zaplaty w Polsce i cala
ta praca za granica moze okazac sie marnym interesem, bo np w UK bedziemy w
najnizszej skali podatowej a w PL w najwyzszej + zero kosztow = bardzo duzo
do doplaty posliemu fiskusowi. Zastanawiam sie (bo moze nie doczyalem albo
jestem niedoinformowany) czy jakies unijne przepisy (a co za tym idzie
polskie) nie stanowia o tym ze pracujac i zyjac w jednym z krajow Unii placi
sie tylko podatki w tym kraju w ktorym sie pracuje i mieszka.



Temat: polska karta pobytu a praca za granicą
polska karta pobytu a praca za granicą
Witam,
chciałabym się zapytać czy ktoś może miał lub słyszał o takiej
sytuacji i wie co zrobić. Jeśli mój mąż jest albańczykiem, ma kartę
pobytu uprawniającą do pozostawania i pracy w Polsce, a chce podjąć
pracę we Włoszech, to czy ta karta jest tam w jakiś sposób
honorowana? Pytam o to, ponieważ mąż pojechał do Włoch a tam mu
powiedzieli, że ta karta pobytu nic nie znaczy i on nie ma prawa tam
przebywać. Myślałam, że są jakieś wspólne przepisy dla krajów UE.
Rozumiem, że osoba będąca albańczykiem nie jest obywatelem UE, ale
jest w końcu członkiem rodziny obywatela UE, więc chyba powinna mieć
jakieś prawa. Czy ktoś mógłby nam coś doradzić. Co zrobić, aby mąż
mógł dostać we Włoszech pozwolenie na pracę. Dodam jeszcze, że ja
pracuję tutaj w Polsce. Z góry bardzo dziękuję.



Temat: Praca za granicą - Tusk ogłasza abolicję podatkową
Praca za granicą - Tusk ogłasza abolicję podatkow
A po co mają wracać ?
Przecież pracy nie ma (12% bezrobocie).
Domy i mieszkania drogie (aż ceny zaczeły spadać),
no ale cieszymy sie z abolicji.
Większość nie wróci... może jak będzie całkiem normalnie i praca bedzie normalna i godna pensja.
Kiedy przestaną obowiązywać komunistyczne przepisy sprzed 1989r. ?
Dlaczego nie zlikwidowano przymusu wojskowego , chłopy pouciekali to teraz biorą kobiety - oj szybko ci emigranci po dobroci nie wrócą.



Temat: Ile razy można odmówić w UP pracy?Pilne!
Ile razy można odmówić w UP pracy?Pilne!
Mam pytanie ile razy można odmówić w Urzędzie Pracy zaoferowanej przez nich
pracy?Na razie pierwszy raz dostałam ofertę pracy w markecie za ok.600zł m-c
i powiedziałam,że nie takiej pracy szukam i że to nie dla mnie, więc z odmowy
kazano mi się tłumaczyć przed dyrekcją.Dyrekcja z kolei ograża się, że mnie
wyrejstrują jak nie przyjmę tej pracy bo jestem długotrwale bezrobotna.Ta
praca w markecie jest mi nie na rękę bo właśnie będę składać papiery do pracy
za granicą i może być w każdej chwili telefon,że mam szykować się do wyjazdu
a jak będę w markecie to z dnia na dzień nie odejdę bo jest okres
wypowiedzenia.O ile mi wiadomo kiedyś można było trzy razy odmówić przyjęcia
pracy czyżby się przepisy zmieniły?



Temat: Praca na wyciagnięcie ręki
Praca na wyciagnięcie ręki
28 maja rusza szósta edycja Europejskich Targów Przedsiębiorczości, Pracy i
Edukacji.

Ta największa impreza targowa wspierająca rynek pracy w regionie zgromadzi w
tym roku prawie 100 wystawców z Czech, Słowacji, Austrii, Niemiec, Danii,
Norwegii, Szwecji, Belgii, Słowenii oraz Polski, którzy przywiozą ze sobą
kilka tysięcy propozycji pracy. Bogatą ofertę przedstawią ponadto instytucje
szkoleniowe, edukacyjne oraz wspierające przedsiębiorczość.

Dla osób zainteresowanych pracą za granicą zorganizowane zostaną wykłady na
temat warunków życia i podejmowania pracy w krajach Europejskiego Obszaru
Gospodarczego poprowadzone przez doradców EURES z kilku krajów. Osoby
poszukujące pracy w kraju będą mogły skorzystać z porad dotyczących
efektywnego kontaktu z potencjalnym pracodawcą. Dla zainteresowanych
przedsiębiorców przeprowadzone zostaną warsztaty na temat możliwości
pozyskiwania funduszy unijnych na rozwój firm, jak również obszerną informację
o korzyściach płynących z Dyrektywy Usługowej, której przepisy muszą zostać
wdrożone przez państwa członkowskiej Unii Europejskiej do końca tego roku.

Targi odbędą się w czwartek 28 maja 2009 w godzinach od 10:00 do 15:00 w
Gmachu Sejmu Śląskiego w Katowicach.

Patronat honorowy nad imprezą objął m.in. Marszałek Województwa Śląskiego
Bogusław Śmigielski. Organizatorem targów jest Wojewódzki Urząd Pracy w
Katowicach.




Temat: Praca dla Ciebie!
Praca dla Ciebie!
www.pracazagranica.pl
Praca i oferty pracy na pracazagranica.pl – praca dla specjalistów, praca w
Polsce i za granicą. Wzory pism: podanie o pracę, cv, list motywacyjny, a
także przepisy: kodeks pracy, podatki. Kariera zawodowa. Raporty: zarobki w Polsce

www.pracazagranica.pl



Temat: Jak odzyskać zagraniczny podatek
a jak z odliczeniem od dochodu diet - przy pobycie w USA - jakie sa stawki dla
zawodow zwiazanyc z nauka - ponoc w tym sektorze diety zostaly zachowane a nie
moge zdobyc stawki dziennej ktora sie odlicza od dochodu? Czy sa gdzie w necie
przepisy podatkowe ? I dwa - jak z odliczeniem 50 % dochodu jako kosztow
uzyskania dochodu przy prawach autorskich - (w tym roku ostatni rok tej ulgi) -
gdy dochod osiaga sie za granica? Czy sa jakiesa standardy dla tego typu prac -
czyli co sie uwaza za prace tworcza a co nie? czy cos w rodzaju precendensu
funkcjonuje - czyli jak sa przypadki ze dany typ aktywnosci zawodowej czy
zarobkowej w Poslce jest traktowany jako praca tworcza i korzysta z odliczen to
tez i dochod osiagniety za granica za taka sama prace jest w 50 % wolny od
podatku? - Co wydaje sie dosc logiczne.




Temat: Rewolucja w rozgłośniach: wygrało partyjniactwo...
Do komuszkow......
Lewica i PO krzycza jednym glosem.To PiS jest winien ze miliony Polakow
opuscilo kraj w poszukiwaniu pracy.Chce przypomiec fakty.
Polacy zaczeli opuszczac Polske 2 lata temu gdy weszly przepisy o mozliwosci
pracy za granica.W poczatkowej fazie lewica triumfujaco wyla-zobaczcie
otworzylismy Wam rynki pracy.Dzisiaj ta sama lewica zarzuca PiSowi ze przez
polityke PiSu Polacy uciekaja za praca do innych krajow.
A wiec kto jest faszywy?
Patrzac na to z ekonomicznego okienka wszyscy powinni byc zadowoleni.I tak
wiekszosc rodakow nie konsumuje tych pieniedzy w kraju zatrudnienia a
transferuje je do Polski.Wspaniale ze Polacy pracuja za godziwe zarobki.Dzieki
takiej sytuacji nasze wskazniki rosna.Ludzie maja wiecej k



Temat: Wybaczylem zdrade (uwaga dlugie)
Drogi Cometogether

Stara sie , czy udaje ? A co robila w Polsce ? Z Twoich wypowiedzi wnioskuje,
ze dosc wymagajaca osobka - myslisz, ze praca na zmywaku ja usatysfakcjonuje ?

Gdzies ostatnio czytalam wyniki sondazu, ze ok. 80 % mlodych dziewczat na
pytanie " Kim chcialabys zostac, gdy dorosniesz ?" odpowiedziala : " Zona
biznesmena ". Jej sie wlasnie to marzenie spelnia. Tylko czy sie nadaje ? Czy
zasluzyla ?

Strasznie mi Cie szkoda. Dostanie pracy za granica w dobrym fachu ( nie na
budowie ) to ciagle jednak rzadkosc. Masz przed soba jedyna i niepowtarzalna
szanse ulozenia sobie zycia : nowe srodowisko - mozliwosc poznania kogos ,
dobre zarobki- mozliwosc podrozowania, itd. No i ona Cie tej szansy pozbawia.

Ja za granica widzialam wiele takich, glownie zagranicznych, zlapanych w
pulapke zastawiona przez Polki i Rosjanki, ktorzy sie zorientowali dopiero po
slubie i z dzieckiem, ze zostali wykorzystani. Teraz musza bylym zonom placic
krolewskie alimenty. One siedza w domu, nie pracuja - nie moga, wszak wychowuja
dziecko, nic nie robia. Moj znajomy z Francji rozwodzi z zona po paru latach.
Pani przychodzi do sadu z tlumaczem, bo jej sie nawet na kurs jezykowy nie
chcialo d... ruszyc.

Konkluzja - po pierwsze nie daj sie wrobic w dziecko !!!! ani w slub !!!!
( W wiekszosci krajow na Zachodzie przepisy alimentacyjne sa bardzo
niekorzystne dla mezczyzn. Np. w Szwajcarii nawet bez dziecka musialbys byla
niepracujaca zone utrzymywac do konca zycia. )Proponuje tez wyznaczyc jej
deadline - jesli przez nastepny miesiac nie znajdziesz pracy, to wracaj do
Polski.



Temat: Nareszcie jakis trzezwy artykul
Cytat: "Polska ma znacznie gorszą niż kraje zachodnie infrastrukturę,
nieprzyjazne przepisy administracyjne i podatkowe."
Czy Sejm juz zaczal projektowac ustawy, ktore by zmienily te sytuacje? Nie? No
to polskim dziennikarzom pozostanie tylko pisanie coraz bardziej
alarmistycznych artykulow na ten temat (oraz artykulow obrzydzajacych zycie na
Zachodzie, he he he).

"Jeżeli koszt pracy zbliży się do poziomu krajów Unii, inwestycje zagraniczne
zmaleją i pieniądze popłyną gdzie indziej"
Czyli nalezy sie martwic a nie cieszyc z podwyzek plac?

"Coraz mniejszą atrakcją jest praca za granicą. Ale jeszcze przez kilkanaście
lat bogata zagranica będzie wysysała polskich pracowników." oraz "Bezrobocie
znika, pracownicy też"
A na ich miejsce nie przyjda hordy ze Wschodu.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki



Temat: Rynek pracy należy do IT
a próbował pan redaktor?
Bo z reguły wygląda to tak:
- wymagania księżycowe
- pensje trochę ponad średnią krajową ale raczej jest to samozatrudnienie plus
pakiet opieki medycznej plus czasem III filar
- Nie ma nadgodzin - czasem są premie - średnio raz na półroku
- pracodawca nie opłaca szkoleń (bo mu pracownicy uciekną)

Zazwyczaj pracodawca życzy sobie kilku bzdurnych certyfikatów typu MCTS, MCAD,
MCITP i innych, z czego kazdy z nich kosztuje ok 2500pln i tak naprawdę jest to
forma czesania rynku przez firmę bo ma markę, certyfikaty Cisco są jeszcze
droższe. Musisz to sobie sam opłacic żeby dostać lepszą pracę. Za granicą to mój
pracodawca opłacił mi MCITP.

Do tego dolicz niepłacone godziny w drodze jezeli jesteś wdrożeniowcem. No ile
płacisz za to własnym zdrowiem: oczy wytrzymują jakieś 15 lat(kto siedzi przed
monitorem 6h jak mówią przepisy, kręgosłup 20, nerwy podobnie bo to nie jest
praca psychicznie łatwa, choć na oko nie wygląda. A jak ci siądze wzrok
teoretycznie masz prawo do dopłaty do okularów od pracodawcy. Jeszcze nie
słyszałem żeby ktoś dostał

Od programisty więcej dostaje kafelkarz. Naprawdę szkoda zdrowia. Na zachodzie
młodzież już to odkryła i wydziały informy są puste. Znam firmy w Niemczech
gdzie nie ma Niemców na stanowiskach w IT bo nie ma ich na rynku. A jak już
który będzie to szybko zostaje szefem bo on nie ucieknie a Polacy, Bułgarzy
Pakistańczycy czy Australijczycy kiedyś wyjadą.




Temat: Polscy eu-emigranci: czy pora wracać do Polski?
bardzo dobrze ujeliscie ten problem wyjazdowy,nie zawsze tu chodzi o pieniadze
ale o warunki,traktowanie,jakakolwiek praca jakos w anglii czy gdzie indziej
nikogo tam nie poniza,a z czasem kazdy znajdzie cos dla siebie,tez wyjechalem z
tego powodu prawie 30 lat temu,nie za chlebem,chcialem po prostu uczciwie
pracowac i godnie zyc,byc normalnie traktowanym.Obecnie moze wroce na jakis
czas,napewno juz nie z mysla o pracy"dla kogos" i jesli realia polskie mnie nie
wykoncza(mentalnosc,przepisy i ta slynna skarbowka)moze na czas dluzszy.Jasli
bedzie inaczej zwine sie z powrotem.mil 1231,nie masz pojecia o czym
piszesz,moze nie sprawdziles sie gdzies na wyjezdzie gdzie trzeba bylo naprawde
wziac sie do roboty zapominajac na jakis czas o "dyplomach",o takich Judymach
to nas uczono juz dawno i kilka pokolen tak na tym wyszlo,ze teraz mlodzi musza
szukac godziwej pracy za granica,a motloch i zlodzieje maja sie dobrze.
Pozdrawiam



Temat: rok w UNII???
>Byłam za wejściem Polski do Unii.
>Jestem zadowolona z otwarcia granic,
>Żadnych innych ,skutków na +,czy -, jeszcze nie odczułam.
>Dziś w telewizji,wypowiadał się ,rolnik (ponad150h),
>Że,wcale mu ty dotacje nie pomogły,które rolnicy dostali,
>Po ileś tam zł. na hektar.
>Więc,jak narazie ,żadnych rewelacji z bycia w Unii...
>No nie do końca-praca za granicą-legalna,lepiej płatna(dla znających języki).
>A tak,ogólnie,jak narazie :to nakazy i zakazy .
>Poczekamy ,to tylko dopiero rok...Musimy wszystko dostosować(przepisy).
>Może odczujemy, to bycie w Unii, za kilka lat ,oby tylko pozytywnie....




Temat: Polski fiskus sięga po brytyjskie pensje
nie chodzi o nie płacenie, tylko wszystko musi byc robione głową a nie d..
bo jesli przepisy podatkowe u nas w kraju sie zmieniaja bbbbardzo często to nie
można sobie nic zaplanować, i nie gadaj mi tu głupot, że tak wiele mozna sie
dorobic praca za granica ( chyba , że zyjesz tam pod mostem i powietrzem), bo
przyjeżdzają tu musisz bulić , bo nie możesz sobie w rezultacie nic odliczyc.
A tak naprawde to większości chodzi o to, aby przepisy były jasne, i odliczenia
od podatku zrównoważone do realiów zagranicznych a nie jak do tej pory (960 ł)
max . Juz największa pora, aby cos zrobić z tym duzym problemem.



Temat: Do slumsu na Odzańską powraca ochrona.
do Jacka R. NO TO NAJLEPIEJ JAK WSZYSCY POLACY ZBUNTUJĄ SIĘ I PRZESTANĄ
PRACOWAĆ.PO CO PRACOWAĆ NA PASOŻYTÓW SKORO IM SIE NALEŻY?A PRZEPISY O POMOCY
SPOŁECZNEJ POWINNY ZOSTAĆ ZMIENIONE: POMAGAĆ NALEŻY OSOBOM CHORYM KTÓRE
NAPRAWDĘ NIE MOGĄ PRACOWAĆnp. CHORZY NA RAKA, OSOBY UPOŚLEDZONE, OSOBY STARSZE-
BIEDNI EMERYCI . NA TAKIE OSOBY TO W OPIECE NIE MA PIENIĘDZY I CZĘSTO NIE MAJĄ
Z CZEGO LEKÓW WYKUPIĆ.A NA MENELI PIJAKÓW I NIEROBÓW PATOLOGICZNYCH TO JEST
SPOSÓB: POZOSTAWIĆ ICH SAMYM SOBIE TO SAMI ZACZNĄ SOBIE RADZIĆ JAK ZOBACZĄ ŻE
NIKT SIĘ NIE PRZEJMUJE ICH LOSEM.I JESZCZE OCHRONY ŻĄDAJĄ NO PEWNIE JESZCZE
CZEGO-SAMI SOBIE STWORZYLI TAKIE WARUNKI JAKIE MAJĄ!!JEST TYLE MOŻLIWOŚCI
POPRAWIENIA SOBIE BYTU CHOĆBY PRACA ZA GRANICĄ A ONI NA GOTOWE CZEKAJĄ!!



Temat: Fiskus ulży mniej i później?
Niestety masz rację.

www.mf.gov.pl/_files_/podatki/od_osob_fizycznych/akty_prawne/pit2006tja.pdf
Teraz punkt 20 brzmi

"20) część dochodów osób, o których mowa w art. 3 ust. 1, przebywających czasowo
za granicą i uzyskujących dochody ze stosunku pracy, z wyjątkiem wynagrodzenia
uzyskiwanego przez członka służby zagranicznej, w wysokości stanowiącej
równowartość diety z tytułu podróży służbowych poza granicami kraju, określonej
w przepisach w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności
przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej
jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju, za
każdy dzień, w którym była wykonywana praca; zwolnienie dotyczy dochodów
nieprzekraczających rocznie równowartości trzydziestu diet, z zastrzeżeniem ust. 15"

Czyli jak w roku zarobiłeś za granicą mniej niż 30 diet (w danym kraju?) lub
byłeś z Wojskiem Polskim na wycieczce w Iraku to przepis działa.

I mówisz, że przepisy zmieniły się w 2003 roku? To znaczy, że jest gorzej niż
myślałem. MF specjalnie zmieniło przepisy aby móc jak najbardziej obskubać
rodaków jadących właśnie do GB z racji przyjęcia Polski do Unii.



Temat: studia doktoranckie i stypendium a praca wakacyjna
studia doktoranckie i stypendium a praca wakacyjna
Witam wszystkich,

wydaje mi sie, ze nie ma podobnego watku na forum, a ze temat jest dla nie wazny, postanowilam zapytac.

Planuje byc od przyszlego roku uczestnikiem studiow doktoranckich i mam nadzieje, ze uda mi sie wystarczajaco dobrze zdac egzamin wstepny, by otrzymywac stypendium. Wiaze sie z tym jednak pewien problem.
Planuje jednoczesnie pracowac w czasie wakacji (kilka tygodni) za granica (Norwegia). Zeby otrzymac pozwolenie na prace, musze miec podpisana umowe na pelen wymiar godzin (choc praca sama w sobie pozniej nie bedzie na pelen etat, ale wyplata w zaleznosci od wypracowanych godzin, ktorym do pelnego etatu daleko). Z drugiej strony, bedac doktorantka, nie wolno mi pracowac w pelnym wymiarze godzin (a na prace na niepelnym etacie potrzebuje pozwolenia kierownika studiow doktoranckich). Czy ktos z Was juz mial podobny problem? Jak go rozwiazaliscie?

Mi przychodza do glowy dwa rozwiazania:
1. dogadac sie z pracodawca, podpisac szybko umowe, wyrobic pozwolenie na prace i zerwac umowe jeszcze przed rozpoczeciem podanego w niej czasu pracy i przed skladaniem papierow na studia doktoranckie, a latem pojechac i podpisac nowa na niepelny wymiar godzin/umowe zlecenie czy cokolwiek innego
2. a moze to jest tak, ze skoro jest to czas przed rozpoczeciem roku akademickiego i przed immatrykulacja to mnie te przepisy nie dotycza i nie musze nikomu na uczelni zglaszac, ze chce latem pracowac?

Czekam na Wasze rady!



Temat: Prawo Kanoniczne i przepisy III Rzeszy
Przepisy III Rzeszy w Izraelu
Nieżydowska ludność Izraela (Arabowie, Palestyńczycy i Druzowie) jest
dyskryminowana w 3 podstawowych dziedzinach życia społecznego i ekonomicznego.
A szczególnie w prawie do zamieszkania, prawie do pracy i zasady równości wobec
prawa.
Do niedawna ogłoszenia o poszukiwanych pracowników ozdabiał napis "praca tylko
dla Żydów" - teraz ozdabia napis "tylko dla tych co odbyli służbę wojskową"
czyli... Żydów.
Dyskryminacja z tytułu zamieszkania wynika z faktu, że 92 procent terytorium
Izraela jest w rękach państwa. Tereny te administrowane są przez Izraelskie
Władze Ziemskie w oparciu o wytyczne Żydowskiego Funduszu Narodowego,
organizacji afiliowanej przy Światowej Organizacji Syjonistycznej. Uchwalone
przez Fundusz przepisy odmawiają prawa do zamieszkiwania, otwarcia firmy, a
często prawa do pracy wszystkim nie-Żydom tylko dlatego że nie są Żydami.
Nieżydowskim obywatelom Izraela nie przysługuje równość wobec prawa (np. ustawa
o powrocie).
W Izraelu przepisy prawa (rabinackiego) regulują prywatny status obywateli
żydowskich, skutkiem czego żaden Żyd nie może poślubić osoby nie będącej
żydowskiego pochodzenia. Małżeństwo zawarte za granicą (np. Cyprze) są
wprawdzie uznawane, ale dzieci ze związków żydowsko-gojowskich uważane są za
dzieci nieślubne (dzieci pozamałżeńskie, ale mające za rodziców Żydów są
uznawane za prawowite). Jeżeli ktoś ma nieszczęście być urodzonym przez matkę-
gojkę, nie może zawrzeć związku małżeńskiego. Osoby takiej nie można również
pochować. Słowem kontynuacja Ustawy Norymberskiej z 1935 r.



Temat: ZNP: Chcemy być traktowani jak inne grupy zawodowe
> następnych 5 lat obroniłem doktorat i zostałem adiunktem, nie wspominając już o
>
> rozmaitych dodatkowych zarobkach (i nie było to sprzątanie czy siedzenie w
> kasie supermarketu, tylko praca naukowa) - a o strajku nie myślałem. Chociaż
> oczywiście wolałbym, żeby państwo miało trochę pieniędzy dla ludzi, którzy
> swoją pracą naukową bardziej dbają o jego prestiż za granicą, niż np. górnicy.
> Ale to właśnie górnicy dostają podwyżki...

świetnie, tylko powiedz, jak wszyscy zaczną robić doktoraty, habilitacje, szukac
pracy na uczelni... kto będzie prowadził nauczanie początkowe? praca na uczelni
wyższej daje możliwość uzyskania podwyżki za tytuł naukowy i generalnie inne
perspektywy. praca w szkole podstawowej, czy średniej takiej możliwości nie
daje. możesz być doktorem habilitowanym, ale jeśli pracujesz w LO, po
osiągnięciu stopnia nauczyciela dyplomowanego (czyli po ok 10 latach pracy)
zarabiasz ok 2500 brutto i tyle. nic więcej. bo takie sa przepisy. są oczywiście
dodatki rózne, ale one zależą od zamożności gminy. i mogą osiągnąć max 25 %
płacy. przyznasz chyba, ze to nie jest to samo?



Temat: Uważajcie do Unii tylko 200 szt. papierosów.
Gość portalu: leonardo napisał(a):

> Moja żona jechała do pracy w Niemczech i przewożnik nie chcial jej zabrać z
> 800 sztuka papierosów. Powiedział, że to co pisali w gazetach jest nieprawdą.
> Rzeczywieście pisali o 800 szt. papierosów, dzwoniłem nawet do Urzędu celnego
> tam potwierdzili, że granic celnych nie ma i wolno przewieźć 800 szt.

Pisano wielokrotnie: wolno przewieźć 800 szt, ale są wyjątki. Takim wyjątkiem
są Niemcy.

motoryzacja.interia.pl/premiery/news?inf=497845
www.rmf.pl/wiadomosci/?id=68408&loc=1
www.ppr.pl/displayResource.do?_resourcePK=95201&_phType=A&_sectionPK=13

> Niestety Niemcy mają swoje limity i kontrolują policja celna na drogach limit
> jest 200 szt dalej. Potwierdzilem tą wiadomość teraz w gazecie Praca i nauka
> za granicą numer13 z 26 maja strona5. Dlaczego w takim razie nam się wpiera
> co innego? Gdzie są nasi politycy? Jesteśmy rzeczywiście Unią drugiej
> kategorii. Ile jest jeszcze takich oszukanych przepisow. Wpisujcie je tu. Po
> zdrawiam

Nie są to żadne oszukańcze przepisy. To są po prostu przepisy.

S.




Temat: Pogrążył Air Polonię, zostanie wiceszefem LOT-u?
na koncu lat 80-tych pracowalam w firmie angielsko-niemieckiej, na poczatku w
gdansku potem warszawie,toruniu, katowicach itd. mielismy ok 500 zatrudnionych
osob w 7 filiach, wszyscy po studiach ze znajomoscia kilku jezykow obcych, w
tych czasach nie bylo jeszcze problemu z praca; firma byla specyficzna dlatego
wszystkiego trzeba sie bylo uczyc od kolegow z anglii i niemiec, po kilku
latach zmienily sie przepisy i firme wykupil polak, wtedy jeszcze bylo dobrze,
ale po jakims czasie polecil kierowanie firmy panom bylym ministrom,ktorzy byli
kolegami kolegi i potrzebowali dobrej pracy no i ci panowie nie majac zielonego
pojecia co robic w ciagu 2 lat doprowadzili firme do upadku; oczywiscie wszyscy
stracilismy prace; slyszalam potem jeszcze, ze przyjal ich ktos na prezesow
stacji radiowej, ktora tez doprowadzili do upadku; jak wiec widac zamiast
zatrudniac fachowcow wolimy dac prace znajomemu, a ci ktorzy sie na czyms
znaja, zostaja zatrudnieni na stanowiskach za granica i w ten sposob tracimy
mlodych wyksztalconych ludzi, oby nie wszystkich




Temat: Krótki kurs rosyjskiego dla pacjentów
Rosyjscy/ukraińscy lekarze nie są idiotami
U nas pracował 1 lekarz ale po 2 latach się wyniósł, znalazł lepiej płatną
pracę.
Pewien dyrektor miasteczka we wschodniej Polsce chciał zatrudnić Ukraińców na
dojazdy. Proponuje im pensję 1500zł. Zapomniał chyba o tym, że granica polsko-
ukraińska to nie granica unijna, którą się przejeżdża praktycznie bez
zatrzymywania. Na wschodniej granicy zawsze są kolejki, zawsze się stoi i czeka
2-6 godzin, bywa więcej. Nierealna jest praca na dojazd.
Zatrudnieni tutaj legalnie są zaś nauczyciele, szczególnie języka angielskiego.
Bardzo mili rozsądni ludzie. Teraz też już ostatnio w swoich krajach mogą
zarobić więcej niż w Polsce. Ten z którym rozmawiałam zastanawiał się nad
powrotem, ale w Polsce jeszcze teraz są korzystniejsze przepisy odnośnie
wcześniejszych emerytur dla nauczycieli.



Temat: Wolne miejsca
>Jak wygląda ta "rezerwacja" miejsc dla osób powracających z
> zagranicy, zgłosiły się one wczesniej i tylko muszą donieść
> dokumenty, czy każda szkoła musi miec taką pulę?

Chodzi o uczniów, którzy w ostatnim roku lub nawet kilku latach
uczęszczali do szkół za granicą. Może to mieć związek z pracą
rodziców, ale nie koniecznie. Uczniowie ci nie przystępują do
egzaminu gimnazjalnego i nie maja świadectwa ukończenia gimnazjum.
Istotny jest ich wiek, są oni przyjmowani do klasy, do której by
trafiali, gdyby nie pobyt za granicą. Czyli w tym roku rocznik 1993.
Kandydaci z zagranicy składają swoje podania (w wersji papierowej -
nie przez system komputerowy) w szkołach, które ich interesują
dołączając ostatnie swiadectwo ze szkoły w Polsce i dokumenty
poteiwrdzające kształcenie w szkole za granicą. Decyzja o ich
przyjęciu jest podejmowana w trybie administracyjnym (decyzja
dyrektora).
Przepisy nic nie mówią na temat, czy każda szkoła musi mieć miejsca
dla powracających. W LXVII LO mamy maksymalnie 3 miejsca dla takich
kandydatów, ale to nie oznacza, że co roku tylu przyjmujemy
(przeważnie 1-2 osoby). Przy podejmowaniu decyzji biorę pod uwagę m.
in. wyniki nauczania, długość pobytu za granicą




Temat: Nasz biznes ucieka do Wielkiej Brytanii
raveness1 napisał:
> ...do otwierania "firm" w GB...
>
> Firm? Takich jak w Polsce? To ja wspolczuje potencjalnym pracownikom tych
> firm.
> Nigdy w zyciu nie pracowalbym u Polaka za granica, lepiej juz w ostatecznosci
> mieszkac pod mostem - biedni i ciezko, ale przynajmniej nie skonczysz w
> psychiatryku.

Tylko postaw się w sytuacji pracodawcy. Obciążenie Twojego stanowiska jest potężne, zatrudnia ludzika, rozmowa o pracę, Ty chcesz 3000 on może dać 1500, negocjujecie że ok będziesz zarabiał 2200 na ręke. Dla niego stres bo po pierwsze nie wie czy Ty będziesz pracownikiem który rzetelnie wycenił swoją pracę, po drugie nie może mieć pewności że Twoja praca przyniesie takie zyski żeby te 2200 Ci na ręke dać. Do tego musisz doliczyć obciążenia z tytułu zus'ów, składek, ubezpieczeń które musi dodać do Twojej pensji, a takich pracowników ma z 10. Do tego dochądzą zawiłości w rozliczaniu się co miesiąc, w użeraniu się z urzędnikami i tak dalej. Większość pracodaców to firmy gdzie właściciel jednocześnie jest kierownikiem dyrektorem handlowcem. Polskie przepisy nie ułatwiają życia przedsiębiorcy, na chociażby jakiegoś swojego zastępce nie ma szans bo musiałby mu płacić powiedzmy 4000 tysie+policz sobie ile jeszcze dokładać musiałby z własnej kieszeni.



Temat: Górnik na przodku
Co ty człowieku nazywasz uczciwą pracą. Dzisiaj wszędzie po za
górnictwem zapomniano o tym, że jest coś takiego jak Kodeks Pracy,
pracodawcy mają obowiązek przestżegać norm pracy, godzin przerwy
między zmianami, "doby pracowniczej", tworzyć fundusz socjalny.
Gdzie jeszcze coś takiego istnieje i jest przestrzegane? A Ty
matołku dajesz się wkręcać w te wszystkie bzdury o kolosalnych
wypłatach, o przywilejach. 2400zł przy przepracowanych 26 dniach z
22 letnim starzem na dole to jest rzeczywistość, i nikt nie dopłaca
do mojej emerytury bo odprowadzam składkę często kilkakrotnie wyższą
od tych składek, które odprowadzają właściciele prywatnych firm.
Takie bzdury piszą dobrze opłacani przez ludzi z Lewiatana
dziennikarz, po to aby zniszczyć ostatni bastjon broniący godności i
praw pracownika. Pokaż mi budowę gdzie pracodawca każe pracownikowi
pracować w szelkach na wysokości, gdzie przepisy BHP, co się dzieje
z ludżmi którzy się o to upomną-są zwalniani. Węgiel można kupić za
granicą, tak jak kupujemy gaz, a co zrobisz gdy ten od którego
kupowałeś zacznie nas szantażować, dziś WSZYSTKO JEST NA PRĄD -
ZGINIESZ i zginie twoja tożsamość narodowa.



Temat: Sklep obuwniczy.
Kurcze... Wiesz co Ci na to powiem (moge sie pomylic), ze czesto sie czyta o
osobach, ktore z niewiadomych powodow maja problemy z US, ze przepisy sie
wzajemnie wykluczaja, i innego tego typu akcje. Tym niemniej uwazam, ze kultura
osobista i pozytnym podejsciem mozna sobie jakos poradzic. Mialam juz konakt z
US posrednio, sporo sie wtedy nabiegalam i nawyjasnialam. W chwili zdenerowania
potrafialm jednak powiedziec Pani urzednik, zeby mi nie zawraca aglowy, gdy nie
ma takiej potrzeby. Nigdy nie podlizywalam sie i nie kupowalam kawki,
potrafilam powolac sie na odpowiedni przepis, by wytknac urzednikowi blad i
bylam na wygranej pozycji. Pozniej juz Panie mnie pamietaly w urzedzie i
traktowaly bardziej profesjonalnie.
Najgorsze, nie tylko w urzedach, ale takze w zyciu i zawodowy i osobistym, jest
pozwolic sobie wejsc na glowe. W Polsce jest to dosc powszechne - wiele osob
boi sie wychylic, jestesmy jak pieski na smyczy urzedow i nie tylko. Wkurza
mnie takie podejscie, nie tedy droga.
Wiele osob, takich jak ja, czyli - dobre liceum, dyplom wyzszej uczelni z
wyroznieniem w kieszeni, jako tako jezyk obcy, dodatkowe osoagniecia, praca, by
zarobic na studia, itd, itp. A decyzja - wyjazd. Ja juz swoje 10 miesiecy za
granica przezylam i to nie moje miejsce. Moja ojczyzna - Polska, gdzie indzje
czuje sie zle i obco. Nie oznacza to,ze mam nagle pojsc do pracy za 1000zl, bo
to zenada. Na swoim moge zaczynac od 1000zl, ale wiedzac, ze na swoj sukces lub
tez porazke, zapracuje sobie sama.



Temat: Kto obrobi polskie pola: bezrobotni czy cudzozi...
Niech mi ktos wyjasni jak mozna zmusic kogos ?
przeciez nawet jak teoretycznie bede sie musial wstawic to wymysle tysiac
powodow zeby nie pojsc a na koncu po prostu nie beda na polu robil nic i bede
nieefektywny. Zawsze mozna zalatwic zwolnienie lekarskie. Chory pomysl ktory
sie nie sprawdzi. najlepsyzm motywatorem do pracy jest ekonomia a nie przepisy
durnych rolnikow. Zatrudnianie obcokrajowcow? prosze bardzo wtedy polski
pieniadz nie zostanie w polsce tylko za granica. rolnicy sa w trudnym polozeniu
tak bylo jest i bedzie zawsze bo ich kosztem scina sie inflacje tzn kosztem
zywnosci. Ich ciezka praca jest niedoszacowana i powinni wiecej zarabiac tyle
tylko ze nikt wiecej niechce placic za jedzenie. Ludzie z miast nie maja
pojecia o pracy na wsi i beda zupelnie nieprzydatni w gospodarstwach ktore w
wielu przpadkach sa prymitywnie zarzadzane. Lepper i spolka za pol darmo
nakupowal setki hektarow to potrzebuje teraz niewolnikow do obsluzenia arealu



Temat: Szwecja zmienia zdanie w sprawie otwarcia rynku...
Mieszkam w poludniowej Szwecji i to od dziesiatek lat. Tak, poszczecilo mi sie
dzieki ciaglemu szlifowaniu jezyka, studiowaniu, wlaczeniu sie w szwedzka
spolecznosc. Zawsze lubilam Szwecje i nie bluzgalam na nia jak niektorzy
mieszkajacy tu od niedawna i najczesciej zyjacy na socjalu... Od takich ludzi
odcielam sie i dobrze na tym wyszlam. Chce sie budowac przyszlosc w jakims
kraju, trzeba to robic na 100%.

A Dania zmienila przepisy dwa lata temu z tego powodu, ze ARABOWIE sprowadzali
sobie 16-letnie zony, potem ich rodzicow, dzisdki, prababki...
Teraz jest granica 25 lat, praca i kapital w banku. 50 tys dunskich to jest
ca60 szwedzkich, a wiec niemalo.
Przepisy dotycza WSZYSTKICH zon i Dunczycy masowo przeprowadzaja sie z zonami
do Szwecji zeby obejsc te przepisy.



Temat: Czy ktos mi powie o tym podatku w UK
Zapewnie mieszasz dwie rozne sprawy. Mozna byc emigranyem i posiadac wlasnosc w innym kraju. Np. polak moze sobie kupic dzialke z domem na Lazurowym
Wybrzezu co prawdopodobnie uczyniono.
Musisz placic podatki i to byc moze nawet dwa. Jakie? Pierwszy od wlasnosci w danym kraju i tutaj twoj status nie ma nic do powiedzenia poniewaz placa wszyscy
co posiadaja. Byc moze jest jeszcze dodatkowy podatek od posiadania czegos poza granicami. To tez trzeba placic. No i oczywiscie podatek spadkowy rowniez
trzeba zaplacic wszedzie i nie ma on zadnego zwiazku ze statusem.
Jezeli posiadasz cos za granica to rowniez mozesz robic odpisy na utrzymanie i zwrot procentow. Jezeli wynajmujesz to musisz placic podatek od dochodu.
Zatem placenie podatkow obowiazuje wszedzie a w niektorych krajach jest doprowadzone do perfekcji (USA,Israel(.
A jak sie zostaje emigrantem? Bardzo prosto. Wsiada sie w samolot i laduje sie np. w Chicago co zrobilem bardzo dawno temu.
Jak do tej pory nie zaplacilem zadnego podatku w Polsce oczywiscie i nie mam zamiaru tego uczynic nawet w przyszlosci.
Wiadomo ze jak sie chce troche podpracowac w innym kraju europejskim to trzeba placic dwa podatki. Jezeli ktos deklaruje sie na stale to oczywiscie ze placi tam
gdzie mieszka i nie miesza do tego Polski.
Szczegolowe wytyczne niewatpliwie sie ukaza rozwiewajac obawy forumowiczow. Dodatkowo praca wykonywana w Europie zaliczana jest do emerytury a w
USA niestety nie. Zatem dlaczego ktos ma placic podatek w USA i w Polsce i nic nie otrzymujac w zamian.
Przepisy sa oczywiscie niedopracowane.



Temat: Belka: Polska za dalszą integracją UE
Glupis

>>> Gdyby nie tzw Europejskie Standarty i przepisy,to sld zadluzyloby kraj nie
na 100lecz 200milardow.<<<

Bariera dla zadluzenia Skarbu Panstwa nie sa jakies "Europejskie Standardy"
(botabene naucz sie poprawnie pisac to slowo), ale jak najbardziej POLSKA
konstytucja ktora okresla maksymalny pulap tego zadluzenia na 60% PKB.

>>Po drugie dalej zamknieta bylaby granica dla Polakow pracujacych w Europie.<<<

Poza Wlk. Brytania, Irlandia i czesciowo Szwecja i tak jest zamknieta, chyba ze
zalezy ci na pracy na czarno. To po pierwsze. A po drugie, praca ma byc TUTAJ,
w Polsce, a poki co to po 16 latach III RP mamy najnizszy (kompromitujace 51,2%
wskaznik zatrudnienia ze wszystkich 25 krajow UE.

>>standartow unijnych dale pilbys smierdzace mleko i zarl obrzydliwa kielbase

To co jem to moja sprawa. Ale odpowiem, wejscie do UE i "unijne standardy" i
tak nic tu nie zmienily, bo jakosc podwawelskiej ani parowkowej wcale sie nie
poprawila, a z polek sklepowych nie zniknely faszerowane sulfamidami szynki i
balerony, z ktorych na drugi dzien po przyniesieniu ze sklepu wylazi kleista,
smierdzaca maź, zgodnie oczywiscie z twoimi euro-standardami!



Temat: Polska jest niereformowalna.
Gość portalu: NYY napisał(a):

> 61 polskich poslow na Sejm podpisalo sie pod listem do Marszalka Sejmu z
> prosba, by zapytal chinski parlament o los panczenlamy.
> Czy to oznacza, ze:
> -nie ma juz wielomiliardowej dziury w budzecie?
> -nie ma bezrobocia na poziomie 18 procent?( zreformowano kodeks pracy i
> wprowadzono inne przepisy by zmniejszyc tragiczne bezrobocie ?)
> -edukacja i ochrona zdrowia sa zreformowane i osiagnely poziom europejski?
> -zrobiono wszystko, by z powrotem naklonic inwestorow z zagranicy do
> inwestowania w Polsce a nie na przyklad, w Czechach-patrz przyklad:sprawa
> Toyoty?
> Czy moze jest inaczej?
> W sejmie siedzi banda takich pojebancow, ze po prostu nie umieja sie zajac
> praca nad problemami faktycznymi, wiec zajmuja sie tematami ZASTEPCZYMI?

Wlasciwie, od kiedy mieszkam za granica (30 lat) zawsze cieszylem sie, ze moje
dzieci i wnuki nie beda klnac po polsku. A teraz gdy "wchodze" w internecie na
strony polskie albo ogladam polska TV, tez zdarza mi sie ze zaklne soczyscie.
Masz racje, w Polsce jest balagan spowodowany brakiem logicznego myslenia albo
poprostu debilizmem (w sensie medycznym !) ludzi przy steru wladzy. Tam madrych
ludzi nie znajdziesz ze swieca szukajac. Niestety. Kto byl przebojowy, silny i
zdrowy na umysle wzial nogi za pas i zwial stamtad. I nastepni tez beda zwiewac.
Kto ma troche szacunku do samego siebie, jest opracowity, uczciwy i nie jest
masochista, nie ma co szukac w ojczyznie. Bo jest to macosza ojczyzna. Ojczyzna
nie dbajaca o interes swoich obywateli... ach, nie chce sie juz wiecej gadac...
pozdrawiam. jozek.




Temat: Uczniowie już zapomnieli o maturze, a nauczycie...
już dawno nayczyciele powinni zastrajkować przeciko tym głodowym zarobkom w
krytycznych momentach jak matury, egz. gimnazjalne. Trudno, maturzyści
musieliby poczekać a to z pewnością roziskrzyło by sprawę. Gdzie są związki?
Czy faktycznie nikomu z sektora edukacji nie zależy na podwyżkach tylko każdy
tak cicho siedzi? No ale jaka płaca taka praca i np. dobre wyniki matur z
języków to zasługa korków i zajęć przygotowawczych w szkołach jezykowych a nie
sumiennej pracy i nauki w szkołach publicznych o nie!!!! (sam próg zaliczenia
30% i poziom dziecinnie prostych zadań to farsa). Taki młody człowiek, który
jako tako zdał język obcy będzie mial naprawdę spore problemy w codziennej
komunikacji za granicą. W starej maturze, poziom przedmiotów odpowiadał
poziomowi rozszerzonemu nowej matury, więc możemy mieć porownanie co to jest
matura na poziomie podstawowym- nic. A metody i system sprawdzania nowych
matur, ciągle nowe przepisy, i groszowe wynagrodzenia 12,60 brutto to WSTYD.
Nayczyciele-którzy macie trochę godności, jak długo będziecie się dawali
wykorzystać systemowi??????????????????????????????????????



Temat: Po wizycie w Polsce
CT
Nie wielu z tych 'Staskow' zostalo przy zyciu, a jezeli nawet zyja to nie
ciagnie mnie zeby sie z nimi porownywac, bo nie ma z czym.

O tych 'przyjaciolach' to powinienes od dawna wiedziec jak to jest: stawiasz,
to masz przyjaciol, przestajesz stawiac, to sie zaraz zmywaja.

Z tego co czytam o Polsce to nie sa to negatywne komentarze, sa to po prostu
relacje jakie dana osoba zaobserwowala w danym momencie? Jest lepiej, mowisz?
Podaj fakty. Powiedz np. ze w dresach sie nie chodzi do kosciola.

Jezeli 'zrobilismy blad' to jestem przekonany ze bardzo chcielibysmy zeby sie
pochwalic, ze jest inaczej. Dla wiekszosci 'zagraniczniakow', powrot do Polski
nie wchodzi w gre. Za duze korzenie za granica i za bardzo dwuznaczne przepisy
w kraju.

Jedno jest pewne, ze zycie na zachodzie pogorszylo sie w ciagu ostatnich 20
lat, czy to w Niemczech czy to w USA. Czy to w Polsce. A dlaczego w Polsce
mialoby byc lepiej niz bylo? Czy jak sie popatrzy na 1000 lat Polskiej historii
to czy widac tam staly progres? Najlepiej jakby ktos opracowal liste rzeczy
potrzebnych do zycia czlowiekowi (w Polsce) i ocenil w skali 1 do 5 (tak jak w
szkole), jak bylo i jak jest. Np.
KIEDYS TERA(Z)
cukier 1 5
W(u)da 1 5
Buty 4 1
Kawa 1 5
Szkola 5 2
Studia($) 5 1
Praca 5 1
Zarobki 1 5
Mieszkania
Restauracje
Kina
Teatry
Samochody
Rowery
zdrowie
jedzenie
itd...



Temat: szukam pokoju lub m1 w Munchen od 1.04.07
Nie straszylam. Bazowalam na danych, ktore mi przekazalas. Niemieckie prawo
podatkowe mowi wyraznie, ze warunkiem Zusammenveranlagung jest faktycznie
zamieszkiwanie wspolmalzonka na terenie DE (a dokladniej jego rezydencja
podatkowa w DE), a wyklucza je ponadpolroczna praca tegoz wspolmalzonka za
granica...Poczytaj przepisy, a potem kombinuj. A jesli Wasze sie kombinacje
przeszly, to fajnie. Wasze szczescie. Ja bym sie nie odwazyla.




Temat: non-EU w Hollandii..
Dodam, ze np. w obecnie w Danii nawet obywatele dunscy ktorzy z jakis powodow
mieszkali za granica i teraz chetnie by wrocili,maja ogromne problemy z
uzyskaniem prawa pobytu dla swoich niedunskich malzonek. Nawet kiedy wykazuja
ze potrafili by je utrzymac itp. Na szczescie prawo to ma sie zmienic,ale i tak
przepisy imigracyjne sa bardzo zaostrzone- trzeba spelniac wiele warunkow:
mieszkanie, praca, cos na koncie itd, itd.



Temat: WYJAZD Z KRAJU
Cześć,
Skończyłam logistykę na studiach licencjackich, moja pierwsza praca - 3 lata
temu była właśnie w logistyce w miedzynarodowej firmie produkcyjnej, jednak na
niskim stanowisku poniżej kwalifikacji bez żadnych perspektyw rozwoju ponieważ
głowne stanowiska rozeszły się już po moim przyjściu do firmy - moja pensja po
3 latach to 1.700 PLN netto + bony na święta + dofinansowanie wczasów itp.
Nie narzekam. Gorzej mój chłopak: skończył historię myśli politycznej (z
wielkiego zamiłowania) z wyróżnieniem, pracuje jako magazynier w tej samej
firmie co ja - wcale się nie skarży - bardzo dużo czasu poświęca na czytanie
żeby mieć kontakt z tym co robił na studiach. Ale ja codziennie widzę jego
coraz więszą frustracje, niespełnione ambicje. 2 lata temu miałam okazję
załatwić sobie tzw internship w logistyce w jednej z dużych irlandzkich firm
farmaceutycznych, przeszłam rozmowy (przez telefon) i zostałam zaproszona.
Jednak w trakcie przygotowań do wyjazdu dostałam emila, że zaostrzyły się
przepisy dotyczące wydawania work permit i niestety pozwolenie nie zostało mi
przyznane. Od temtej pory cały czas myśle o wyjeździe z Polski - jednak oprócz
wczasów i wycieczek zagranicznych nigdy nie byłam za granicą na własną rękę.
Szczerze mówiąc to jestem gotowa rzucić wszystko w jednej chwili - jak
myślicie: czekać na wejście do UE czy iść na żywioł i jechać tak straightaway?

Pozdrawiam
o



Temat: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też?
TAK CHCE EMIGROWAC
mam prawie 40 lat myslalem, ze Polska pojdzie we wlasciwym kierunku, ciag
dalszy - poprzedniej hipokryzji pt demokracja socjalistyczna aktualnie nazywa
sie Panstwo Prawa, niespojne i zaskakujace przepisy, balagan rosnaca
biurokracja,rosnace obciazenia fiskalne, od 9 lat prowadze wlasna dzialalnosc
moj nastepny projekt z dziedziny IT chcialbym uruchomic za granica a nie w tym
balaganie.
I jeszcze jedno - jak kazdy narod mamy swoje wady - niestety nasz zestaw wad
jest szczegolnie koszmarny - lenistwo, niechec do nauki, zamilowanie do oszustw
i kradziezy, tolerancja dla nieuczciwosci i naduzywania alkoholu w polaczaniu z
nieustajaco wysokim mniemaniem o sobie ( pycha i poczucie wyzsosci w stosunku
do innych narodow ) stanowia zabojcza mieszanke . 10 - 11 lat temu mielismy
szanse - a teraz " miales chamie zloty rog".
Sorry ze tyle goryczy , ale uwazam ze media lubia podtrzymywac swietnie
mniemanie o sobie naszej nacji - mity typu jak Zachod sie nami interesuje,
jaka mamy kulture i jacy jestesmy wyksztalceni - jest tylko jedna recepta na
sukces na swiecie ciezka, solidna praca - ale do nas to nie dociera.




Temat: Spłaciłem dług Polsce
> Sorry, ale w twojej sytuacj to chyba ci podwójne opodatkowanie nie
> grozi. Nie płaci się podatków, tam, gdzie się nie mieszka. Twój
dom
> jest w Austrii. Jesteś tam legalnie zatrudniony i z PL nie masz
nic
> wspólnego - poza zamiłowaniem do pierogów ;o)
> Podwójne opodatkowanie staje się prblemem, kiedy za granicą
> pracujesz, a twój dom jest w PL. Kiedy "ośrodek interesów
życiowych"
> jest w kraju gdzie nie obowiązują przepisy o unikaniu, to i tak
nic
> ci nie grozi.

Mnie się też tak wydaje. Interesowałem się tą kwestią i zasięgałem
nawet rad u renomowanych prawników. Jeżeli ośrodek interesów
życiowych jest poza Polską to nie podlega się "nieograniczonemu
obowiązkowi podatkowemu" w Polsce. Ten przypadek - praca, dom i
rodzina poza Polską - nie budzi żadnych wątpliwości, ten człowiek
nie ma żadnych zobowiazań podatkowych wobec Polski, o ile nie osiąga
żadnych dochodów w Polsce, a i w takim przypadku rozlicza się
wyłacznie z dochodów osiągnietych w Polsce.



Temat: Savoir vivre za kierownica.
robertrobert1 napisał:

> Czy cos takiego w Polsce istnieje? Za granica raczej tak ale u nas
> zdecydowanie nie! A moze sie myle?
Nic takiego nie istnieje niestety. Kiedys postanowilem jezdzic normalnie i
puszczalem pieszych na pasach oraz zatrzymywalem sie na "stopach". Piesi
uciekali pukajac sie w czolo, a kierowcy pokazywali mi palce po papiesku.
Nie mam tez zwyczaju zjezdzac nawet na wyasfaltowane pobocza bo ktos za mna
sie spieszy. Spieszy Ci sie? To mnie wyprzedz. Chcesz sie zabic? Prosze bardzo
ale oszczedz innych. W Polsce malo kto uznaje jakiekolwiek przepisy na jezdni.
A potem leza w rowach, szpitalach i trumnach bo musieli byc o te 10sekund
wczesniej przed kims. Jechalem 150km/h przy ograniczeniu 80km/h. A ci wariaci
mrugali swiatlami zebym zjechal na pobocze. Wiele ludzi niestety zjezdza. W
Polsce nie ma niestety prawdziwych autostrad. Praca policji to jeden wielki
zart. Zaden savoir vivre nie pomoze dopki sie nie zmieni mentalnosc ludzka.




Temat: Praca za granicą, co z podatkami w kraju
Praca za granicą, co z podatkami w kraju
Pracuję na kontrakcie za granicą, czy ktoś wie czy są jakieś przepisy
regulujące zasady płatności podatków w Polsce? Firma, dla której pracuję jest
firmą zagraniczną.



Temat: Waaadza każe obywatelom płacić haracz
Waaadza każe obywatelom płacić haracz

Link i tekst:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060320/prawo/prawo_a_1.html
Po kieszeni pracującym za granicą

Przed polskim konsulatem w Londynie na największym wiecu od czasów stanu
wojennego demonstrowali Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii.

Domagali się, by polskie władze renegocjowały niekorzystne postanowienia
polsko-brytyjskiej umowy z 1976 r. o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jak
mocno uderza ona po kieszeni pracowników z Polski, wyszło na jaw po otwarciu
dla nich brytyjskiego rynku pracy. Teraz więc chodzi o to, by Polaków
pracujących za granicą obowiązywało wspólne i jednolite prawo podatkowe.

- Polska zniechęca nas do powrotu i do tego, by w swoim kraju inwestować -
mówili uczestnicy protestu. - Musimy taką decyzję dobrze sobie przemyśleć,
gdyż powrót grozi uderzeniem po kieszeni.

Umowa przewiduje, że od podatku należnego urzędom skarbowym w Polsce
pracujący za granicą może odliczyć sobie podatek, który tam zapłacił. To, co
zarobił, wlicza się jednak w Polsce do podstawy opodatkowania. Różnica w
progach podatkowych i w kosztach utrzymania powoduje, iż praca za granicą
staje się nieopłacalna. Ogromną część zarobku trzeba oddać polskiemu
fiskusowi.

"Rzeczpospolita" chce pomóc naszym rodakom za granicą. Podpowiadamy, że
trzeba zmienić przepisy o dietach lub zaniechać poboru podatku, jeśli już
zapłacono go za granicą. Chcemy zachęcić władze, by przyspieszyły prace nad
zmianą przepisów i jak najszybciej zrezygnowały ze ściągania ciężko
zarobionych pieniędzy."

Droga waaadzo, drogi premierze, drogi Jarosławie Kaczyński, drogie PiS, LPR i
Samoobrono. Macie większość, na ustach interes narodowy i dobro Polaków. Jest
okazja zrobić coś konkretnego i zamiasta prowadzić medialne wojenki
personalno-polityczne, snuć opowieści propagandowe, to może warto zrobić coś
konkretnego dla swoich rodaków?
Ładnie to tak ściągać haracz od swoich rodaków za to, że poradzili sobie w
życiu bez was?




Temat: Potrzebne zaśw. lekarskie do pracy w gastronomii?
Badania lekarskie praca w gastronomii Anglia
Pytanie trochę przekracza nasze kompentencje jako agencji rekrutacyjnej,
niemniej spróbuję poglądowo na nie odpowiedzieć. Proszę potraktować to
wyłącznie informacyjnie; nie możemy brać odpowiedzialności za skutki decycji
podjętych na podstawie poniższych informacji.

W Wielkiej Brytanii, wg naszej najlepszej wiedzy, nie ma odpowiednika
obowiązkowch badań lekarskich czy SANEPID, takich jakie są wymagane w Polsce, w
przypadku osób mających bezpośredni kontakt z żywnością, które od 1 stycznia
2003 roku są zobowiązone do dodatkowych badań lekarskich na mocy Rozporządzenia
Ministra Zdrowia z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie badań lekarskich do
celów sanitarno-epidemiologicznych. Podobnie, co do zasady nie są wymagane
badania lekarskie przed rozpoczęciem pracy, ani badania okresowe.

Niemniej, w niektórych zawodach są szczególne przepisy wymagające badań
lekarskich, np. kierowcy, prace szczególnie niebezpieczne itd.

Firmy, które mają kontakt z żywnością zobowiązane są do wprowadzenia systemu
HACCP, który, w sposób adekwatny do rodzaju działalności i jego skali, zapewni
przestrzeganie wymogów higienicznych związanych z pracą z żywnością. Dlatego
może się zdarzyć, że pracodawca będzie przeprowadzał tego rodzaju badania.

Nie zdarzyło się nam jednak, aby pracodawca wymagał tego rodzaju badania od
kandydatów, dlatego nie ma potrzeby wykonywania tego rodzaju badań w Polsce,
jeśli szukamy pracy za granicą. Posiadanie takiego dokumentu najprawdopodobniej
nie będzie miało żadnego wpływu na decyzję pracodawcy.

Więcej informacji na stronie Food Standards Agency:
www.food.gov.uk




Temat: "Kołek" rządzi na Krokusowej
wyjscie jest, tylko trzeba chciec
Przepisy adopcyjne sa takie, ze trzeba byc mlodym, zdrowym, swietym i
bogatym jednoczesnie zeby moc zadaptowac dziecko. Zwykle bezdzietne
malzenstwo po czterdziestce nie ma szans, choc przeciez mogloby dac normaly,
dobry dom, a rowiesnice nadal rodza (np. w USA jest w grupie wiekowej matek
40-45 lat). Z reszta mlodsze malzenstwo tez nie, bo albo nie jest
wystarczajaco bogate (czytaj duze mieszkanie), albo praca nie stala, albo
przyczyna nieplodnosci jeszcze nie stwierdzona. Dziecko dla samotnej kobiety?
moze, jezeli jest silnie uposledzone. Acha, jezeli napierw orzeczono ze
jestes za biedny to tylko sprobuj wyjechac do pracy za granice - koniec -nie
zaadoptujesz w kraju w ktorym jestes cudzoziemcem, ale polskiego dziecka tez
nie, no bo jestes za granica. Czy tym dzieciom nie wystrczylyby zuplelnie
zwykle, cieple i troskliwe rodziny? Prawda, malo z nich w ogole ma szanse na
adopcje, bo poki pijak sie nie zrzeknie dziecka to moze dziecko katowac, albo
podrzucac do miejsc jak to, ale praw rodzicielskich mu nie odbiora. Jezeli
nawet odbiora to w miedzyczasie przetrzymaja dzieciaka ze dwa lata w takich
warunkach i potem juz caly sztab psychologow zniszczen w psychice nie odrobi.
A przeciez to rodzenstwo ktoremu zmarla matka mogloby na pewno trafic od razu
do dobrego domu. No, moze nowi rodzice mieli by troche posiwiale glowy, albo
nie bylo by osobnego pokoju dla kazdego z trojki dzieci, ale czy to jest
najwazniejsze? Czy na prawde nie mozna urealnic przepisow adopcyjunych- to
udroznilo by od razu caly system placowek wychowawczych. Wiele rodzin w ogole
nie wystepuje o adopcje - przeczytaja przepisy i widza, ze sa bez szans. A
dlaczego przynanie normalnego dziecka samotnej kobiecie traktuje sie jako cos
niezwyklego. Czy nie lepiej dla dziecka miec zwykla, zabiegana mame niz kogo?



Temat: Kaczyński: nie będę prezydentem z plasteliny
1normalnyczlowiek napisał:
> Zgodnie wspólpracujących władz z "czerwonymi złodziejami"?

Nie, bez "czerwonych złodziei", bez "czarnych złodziei", bez "zwykłych
złodziei" oraz bez "złodziei zorganizowanych w mafię".

> Niech "Kaczki" myślą ale nic nie robią i nie przeszkadzają w dalszym
urządzaniu
> się wolnorynkowych cwaniaczków, którzy w nosie mają zasady wolnego rynku.

Jak obalono "realny socjalizm", to przez jakis czas w Polsce nie było żadnego
ustroju a potem się zrobiła "demokracja postkomunistyczna" i pod wodzą
polityków i urzędników "budować kapitalizm". Bez kapitału. Ale za to
z "nomenklaturą". To był taki mix starej władzy, nowej władzy cinkciarzy,
kombinatorów, złodziei i aferzystów. Z tego sie zrobiła obecna "elita pieniądza
i wpływów politycznych".
A także setki tysięcy zwykłych ludzi, którzy zaczeli handlować, uruchamiać
szwalnie, zakładziki rzemieślnicze, wytwórnie, małe fabryczki. Część z nich się
dorobiła i dalej dorabia w normalny, uczciwy sposób - pomysłem, cieżką pracą,
ryzykiem finansowym itp.
Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora, bo to bez sensu. Dziś przeważajaca
liczba miejsc pracy jest w małych prywatnych firmach. Jest tego ok 2 milionów,
z grubsza tyle co indywidualnych gospodarstw rolnych. Tej grupie nie tylko nie
należy przeszkadzać, ale trzeba jej pomagać, upraszczać przepisy
administracyjne i podatkowe, promować dobre wyroby za granicą. Bo z ich pracy
są pieniadze na pensje dla pracowników i podatki, z których sie utrzymuje
państwo.

> Najważniejszy jest wybór marszałka a nie skupienie się na odsunięciu od władzy
> skorumpowanych polityków?

Skorumpowani politycy powinni być postawieni w stan oskarżenia i osadzeni. Ale
pozostali politycy (chyba są jacyś nie skorumpowani?) Powinni się zajmować tym,
za co biora pieniądze. Posłowie i senatorowie mają coś koło 12 tys/mies i
drugie tyle na biuro. To chyba by nie było nic złego, gdyby się zabrali do
pracy? A zgodnie z Konstytucją ich pracę organizuje Marszałek i prezydium izby.
Jeśli się marszałka nie wybierze w ustawowym terminie, to parlament nie moze
pracować. A jesli nie moze pracować, nie może wybrać rządu - to trzeba go
rozwiazać i rozpisać nowe wybory. I kto bedzie się "skupiał na odsunieciu od
władzy skorumpowanych polityków? Nikt? Myślisz, że to lepszy pomysł?




Temat: Bieda
> To nie jest żaden mit, ale fakt. Bez osłuchania się z żywym
> językiem nie ma mowy
> o biegłym posługiwaniu się nim. Oczywiście można się nauczyć na tyle,
> aby sobie
> dobrze radzić i rozumieć wszystko

A ja powtórzę - pobyt za granicą pomaga, ale nie jest warunkiem do osiągnięcia
biegłej znajomości języka. Osłuchanie się z językiem jest oczywiście bardzo
ważne, ale mamy do dyspozycji Internet (ogromne źródło anglojęzycznych tekstów i
nagrań, nie wspominając już o możliwości komunikowania się z native'ami), są też
osoby anglojęzyczne w Polsce. Poza tym język to praca, praca i jeszcze raz
praca: w czasie pobytu za granicą można poprawić sobie trochę akcent, osłuchać
się z językiem, poprawić jego rozumienie, nauczyć się trochę języka potocznego
i zacząć płynniej mówić - ale bez godzin spędzonych nad nauką języka biegłości
się nie osiągnie. Wystarczy posłuchać, jak mówi po angielsku wielu Polaków z
emigracji zarobkowej w UK czy Irlandii. Ilu z nich (po paru latach w kraju
anglojęzycznym!) mówi lepiej niż przeciętny student anglistyki na dobrej
uczelni, który angielskiego nauczył się wyłącznie w Polsce?

> Należy też brać pod uwagę, że otwarte możliwości pobytu w Anglii
> dadzą
> wielu osobom nie mającym wykształcenia filologiczngo możliwość
> konkurowania z dyplomowanymi anglistami

Chyba przeceniasz te pobyty w Anglii... Poza tym to anglista ma największe
szanse zostać np. tłumaczem przysięgłym czy nauczycielem angielskiego
(wprowadzane przepisy coraz bardziej utrudniają dostęp do tych zawodów
nie-filologom). A co do innych zawodów to już jest kwestia indywidualnych
predyspozycji, i studia - dzienne czy zaoczne - nie odgrywają tu większej roli.



Temat: czy po studiach zostać w Rezszowie?
1. Niekoniecznie niewolnikow, prosty przyklad lepiej pracowac w tesco w
anglii za 800f net niz w polsce za 650zl net. Bardzo wielu anglikow rowniez za
tyle pracuje. Pozatym polacy sa przedsiebiorczy, inteligentni szybko doceniani
i awansowani. Nie kazdy ma predyspozycje aby osiagnac sukces zalozyc firme. Sa
osoby ktorym praca „sreborkowa” wystarcza” a chca zyc godnie.

2. Wierz mi wielu polakow pracuje w profesjonalnych firmach za bardzo
dobre pieniazki czesto wyzsze niz anglicy przyklad ekonomisci inzynierowie
lekarze budowalncy informatycy itd...Co gorsza dla kraju jest ich coraz wiecej.
Glownym powodem wyjazdu nie sa wysokie zarobki are ustroj, chore panstwo,
podatki, przepisy, sytuacja spoleczna jaka panuje w kraju.

3. Gdy poczytasz fora nikt nie zaplaci podatku i najprawdopodobniej polski
rzad wprowadzi abolicje podatkowa. Ludzie beda woleli spedzic 5 lat dluzej za
granica aby sprawa sie przedawnila lub co gorsza wogole nie wrocic. Poza tym
polski fiskus nie ma mozliwosci sprawdzenia czy pracujesz za granica to tylko
rozpaczliwe proby zastraszania. Na dowod polskie panstwo nie wie ile ludzi
pracuje za granica:
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,29765404,81596235,3760511,0,forum.html
Od tego roku nie ma juz podwojnego podatku a fala emigracji dopiero sie
zaczyna.

4. rozumiem cie duzo pracowales na swoj sukces. Piszesz jednak z swojej
perspektywy niestety niewiele wybiera teraz taka droge. To nie jest wina ludzi
czasy sie zmieniaja. Pracownik jest dynamiczny bedzie czesto zmienial prace by
podnosic swoje kwalifikacje. Bedzie rowniez zmienial miejsce zamieszkania w
polsce i w europie. Moim zdaniem to co sie dzieje to wina kolejnych rzadow po
89 roku pograzamy sie w coraz wiekszym socjalizmie gospodarka jest paralizowana
przez chore przepisy i olbzymie obciazenia podatkowe, przywileje, rozdawnictwo
i marnotrawstwo.

Proponuje ci przeczytac bardzo ciekawy artyku mysle ze po przeczytaniu go
zgodzisz sie ze mna w czym tkwi przyczyna
www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=5324



Temat: BMW samochod dla biznesmena czy dresiarza?
Gratuluje powodzenia w zyciu! Milo uslyszec ze komus sie powiodlo.

Ja nie moge sobie pozwolic na BMW 7, ale marzylo mi sie cos zupelnie innego.
Wsiadlem wiec do czarnego metalika BMW 3 w sportowej wersji. Na tyle mi sie
powodzi :)

Mysle ze to nie koniec. W zyciu powodzenie to rezultat pracy i szczescia... ot
taka gra. W sumie mysle najpierw o BMW M3 a potem M5 no ale raczej tylko gdy
bede mieszkal dalej za granica. Niestety w Polsce stereotyp narodzil sie z
wypaczonej sytuacji. Wydawaloby sie, ze nowe panstwo buduje sie od prawa, a
potem wszystko przychodzi wiekszosci ludzi latwo z rzetelna praca. Niestety
znowu sie okazalo ze ci co kradna rzadza zyciem uczciwych ludzi. Jak masz BMW
to mozna ci je ukrasc. A skad by dresiarze wzieli na nie pieniadze? Policja,
panstwo i prawo wciaz ma wypaczone pojecie "malej szkodliwosci". To pozostalosc
po PRL'u gdy wlasnosc prywatna miala male znaczenie i byla malo szanowana. Dzis
ktos kto sie dopracowal pozycji i jakiegos godziwego majatku (nie mowie o
milionerach ktorych stac na skorumpowanie policji czy wynajem ochrony) nie moze
sobie pozwolic na wszystkie przyjemnosci, bo go ich pozbawia np. zlodzieje czy
inni przestepcy. Tak to juz jest w Polsce i nie warto poki co wracac. Stereotypy
sa tam budowane w oparciu o model zycia i prawa postawiony na glowie. Zreszta
wszyscy twierdza ze trzeba by pol polski posadzic za kradzierze, bo ludzie nie
maja pracy. Hmmm a moze nie maja pracy, bo wielu boi sie inwestowac i tworzyc
miejsca pracy w tanich regionach... bo jak nie Urzad Podatkowy wymysli swoje
nowe glupawe przepisy skubiace z kazdego grosza to znajdzie sie jakis zlodziej
czy bandyta.

Wole na to patrzec zza oceanu... Nie wszystko jest w mojej mocy.

Pozdrawiam,
M.



Temat: Fiskus obedrze ze skory......
Fiskus obedrze ze skory......

Fiskus obedrze ze skóry pracujących za granicą
"Rzeczpospolita" rozpoczyna akcję w obronie naszych rodaków zatrudnionych poza
krajem. Z powodu niekorzystnych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania muszą
oni w Polsce dopłacać fiskusowi znaczne kwoty.

Zadowolenie Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii może zamienić się w czarną
rozpacz, gdy fiskus obedrze ich ze skóry. Powodem kłopotów są niekorzystne
umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zarabiasz w jednym kraju, płacisz w dwóch - taka zasada dotyczy m.in.
Holandii, Danii, Finlandii, USA i Wielkiej Brytanii.

Większość z nas wyjechała zarobić na kawałek chleba. Dziwimy się więc, że
musimy zapłacić po raz drugi podatek od tego, co w pocie czoła zarobiliśmy za
granicą - mówi student pracujący w Anglii Artur Misztal.

Nie zapłacą jedynie ci, którzy mieszkają na stałe poza granicami kraju.
Pozostali niestety nie unikną płacenia. W Polsce muszą złożyć zeznanie o
uzyskanych dochodach i obliczyć podatek dochodowy według obowiązującej u nas
skali. Większości w wyniku tego rozliczenia przyjdzie dopłacić.

W przypadku Wielkiej Brytanii wynika to z kursu bankowego złotego wobec funta.
Zarobione 1000 funtów miesięcznie to dla polskiego fiskusa ponad 6000 zł i na
koniec roku obciąży tę kwotę 40-procentowym podatkiem.

Jak więc pomóc naszym rodakom? "Rzeczpospolita" podpowiada: zmienić przepisy o
dietach lub zaniechać poboru, jeżeli podatek zapłacono za granicą. (PAP)
Rzeczpospolita 17-03-2006

W takim razie praca na czarno bedzie w pelnym rozkwicie...no ale nie zawsze
tak mozna..




Temat: Wakacyjna praca w Anglii a podatek w Polsce...
W sytuacji opisanej w pytaniu rozliczenie dochodów z Wielkiej Brytanii odbywa
się jeszcze na poprzednio obowiązujących zasadach, tj. według metody
proporcjonalnego odliczenia, gdyż dochody osiągnięte w 2006 r. nie są zwolnione
z opodatkowania w Polsce na podstawie poprzednio obowiązującej konwencji polsko-
brytyjskiej.
Z pytania wynika, że pracowała Pani w Wielkiej Brytanii krócej niż 100 dni.
Dlatego bardziej opłacalne będzie dla Pani skorzystanie ze zwolnienia w
wysokości równowartości maksymalnie 30 diet (odliczenie obejmuje diety za każdy
dzień, w którym była wykonywana praca). Zakładając że może je Pani wykorzystać
w całości, Pani przychód po pomniejszeniu o zwolnienie wyniesie 1040 funtów.
Ten przychód powinna Pani przeliczyć na złote według zasad określonych w art.
11 ust. 3 i 4 updof (w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2006 r.). Ma Pani
prawo uwzględnić także koszty uzyskania przychodu: albo w wysokości podstawowej
(czyli 102,25 zł) za każdy miesiąc pracy, albo w podwyższonej (wynoszącej
127,82 zł), jeśli Pani miejsce czasowego zamieszkania za granicą (gdyż z
pytania wynika, że stałe miejsce zamieszkania posiada Pani wciąż w kraju) było
położone poza miejscowością, w której znajdował się zakład pracy. W ten sposób
określony dochód jest Pani zobowiązana wykazać w zeznaniu rocznym, składanym na
PIT-36 (wraz z załącznikiem PIT-ZG). Ma Pani równocześnie prawo odliczyć
podatek zapłacony w Wielkiej Brytanii (po przeliczeniu na złote), jednak tylko
do wysokości limitu (podatku przypadającego na dochód osiągnięty w Wielkiej
Brytanii).
Proszę pamiętać, że przepisy zobowiązują każdego podatnika do złożenia zeznania
rocznego, jeśli w roku podatkowym osiągnie dochody podlegające opodatkowaniu. W
sytuacji, gdy kwota dochodu nie przekracza kwoty wolnej od podatku, również
istnieje obowiązek złożenia zeznania rocznego, tyle że wówczas cała kwota
zaliczek (o ile takie w danym przypadku były płacone) stanowi nadpłatę
podlegającą zwrotowi przez urząd skarbowy.




Temat: Praca i nauka za granica- program AuPair!
Praca i nauka za granica - AuPair !- zpraszam
Mysle, ze warto było odwiedzic nasza strone www (www.aupair.com.pl) tam w
zasadzie sa odpowiedzi na wszystkie pytania.

A wiec kolejno:

1) status o-perki - przepisy prawne (Polskie, Unijne i USA) traktują wyjazdy
aupair jako wyjazdy na naukę (np. do USA dziewczyny dostaja wizy J-1 tak jak
osoby uczące się). Dziewczyna opiekujaca się dziecmi nie jest traktowana jako
pracownik. Nie otrzymuje pensji , tylko kieszonkowe, nie placi podatku od
kieszonkowego. Jest ubezpieczona jak człopnek rodziny.

2) Biura aupair nie sa posrednikami miedzy pracodawca a pracownikiem - stad
mogą legalnie pobierac oplaty od klientek.

3) statystyka:

A) - dzialamy od 1991 roku,

B) - zorganizowalismy ponad 6500 wyjazdów

C) w ciagu roku wysylamy ok. 650 o-perek na wyjazdy roczne (po ok. 150
dziewczat do USA, Anglii, Francji i Niemiec, pozostałe to wyjazdy do Belgi,
Włoch, Hiszpanii, Austrii i na Islandię). Zapotrzebowanie rodzin zagranicznych
znacznie przekracza ilość zgłaszających się kandydatek.
Każda kandydatka na wyjazd roczny spełniająca wymogi formalne:
wiek do 24 lach przy wyjazdach do Niemiec i do 26 lat przy wyjazdach dio
innych krajów
- mizamężna, bezdzietna,
- dobry stan zdrowia,
- znajomość języka na poziomie pozwalającym na porozumienie się z rodziną
goszczącą,
- posiadajęca pewne doświadczenie w kontaktach z dziećmi
- przy wyjazdach do USA dochodzi do tego posiadanie prawa jazdy i spełnienie
warunków do otrzymania wizy
otrzymuje ofertę od rodziny goszcącej .

Organizujemy tez ok. 100 wyjazdów na okres wakacji i tu ilośc kandydatek
zdecydowanie przekracza ilość rodzin potrzebujacych opiekunki na okres
wakacji. W praktyce przyjmujemy komplety dokumentów ( i opłatę ) od ok. 120
dziewcząt. Wszystkim tym, które nie otrzymają oferty rodziny goszczącej
oddajemy opłatę w całóści

4) opieka - przez cały czas pobytu za granicą dziewczyna jest pod opieką naszą
i naszego partnerskiego biura w danym kraju. Pomagamy łagodzić konflikty i
nieporozumienia, czasami znajdujemy dziewczynie inną rodzinę.
Czasmi tłumaczymy się za dziewczynę przed rodziną - ostatnio o-perka
wakacyjna wydzwoniła do Polskie kwote ponad 1000 Euro i wróciła do Polski a
rodzina goszcząca została z rachunkiem do zapłacenia

5) jawnośc działanie !!



Temat: Polski fiskus sięga po brytyjskie pensje
Wzburzyły mnie ostatnio wiadomości w „Polityce” i GW Europraca o obciążaniu
przez polski fiskus, Polaków pracujących za granicą, obowiązkiem rozliczania
się w Polsce, z zastosowaniem progów podatkowych obowiązujących w kraju.
Bezsens tego sposobu ukazuje list pani Aleksandry Markiewicz. Zastosowanie
polskich progów podatkowych, bez uwzględnienia kosztów utrzymania na Wyspach
Brytyjskich, jest nadużyciem i bzdurą. A już całkiem nie mogę zrozumieć,
dlaczego łamie się zasadę równości obywateli wobec prawa, zawierając
drastycznie różniące się treścią umowy z państwami, w których Polacy pracują.
Polak zatrudniony na Cyprze, w Irlandii, w Niemczech, w Belgii - płaci podatek
w kraju zatrudnienia i polski fiskus daje mu spokój. Natomiast, jeżeli pracuje
w USA, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Szwecji ma rozliczać się w Polsce.
Często zarabia tam tyle, że angielski socjal dopłaci mu do czynszu
mieszkaniowego, ale w kraju zostanie potraktowany jako krezus, który będzie
płacił podatek 40%.
Moi dwaj synowie wyjechali do Anglii, jeden tuż po zrobieniu magisterium w 2002
roku, drugi po absolutorium w 2004. Nie są tam samotni, mieszkają w wynajętym
domku, w otoczeniu kolegów ze studiów. Pieniędzy nie wydają na wódę jak
niektórzy rodacy, dokształcają się (szkoły językowe – obecnie często dla
członków unii bezpłatne, kursy, itp). Zwiedzają, dzięki tanim liniom lotniczym
czy promocjom, Europę.
Myślałam, że popracują tam kilka lat, czegoś się nauczą, zdobędą lepszą pracę,
trochę oszczędzą i wrócą do Polski. Ale w tej sytuacji, ich praca stanie się
nieopłacalna, a jeżeli nie rozliczą się z polskim fiskusem, mogą trafić na trzy
lata do więzienia. Pozostaje więc inne wyjście – zmiana rezydencji podatkowej i
pozostanie na stałe za granicą. Nie mają w Polsce własnego mieszkania, żony
(dziewczyny są z nimi, mieli pobrać się po powrocie), w Polsce nie mieli pracy.
Wielka Brytania chętnie przyjmuje inteligentnych, polskich magistrów na
stanowiska kelnerów, recepcjonistów, budowlańców – chętniej niż Pakistańczyków
czy Hindusów. Czy naprawdę o to chodzi polskiemu rządowi i sejmowi? Może
zamiast myśleć już o wyborach, ten sejm zmieni te idiotyczne
przepisy?



Temat: Pokolenie 1200 zł - szykuje się laba
Muszę przyznać, że te 800zł dla bezrobotnych, bezterminowe, to jakiś dziwny
sposób walki z bezrobociem. A na czym on polega?? Na walce z bezrobociem
poprzez jego zwiększenie. Pomysł chory, który w dodatku wedle zwolenników
spowoduje wzrost płac. Ale jak płaca ma wzrosnąć kiedy zamiast zmniejszać
drastycznie opłaty za prowadzenie firmy i umożliwić wkońcu rozwój małym
przedsiębiorstwom, ciągle wymyśla się nowe opłaty, wprowadza się zakazy,
idiotyczne przepisy, zwiększa podatki.
I tak o to uczciwi ludzie znowu będą pracowali na bandę nierobów, która po
otrzymaniu bezterminowo 800zł na miesiąc nie znajdzie już nigdy pracy, bo niby
po co. ale nie dziwmy się. Ja sam pomimo wielkich planów na przyszłość i chęci
założenia własnej firmy, zacząłem się zastanawiać czy nie jest mądrym
rozawiązanie zostać ów bezrobotnym, dostawać 800zł i znaleźć pracę na czarno.
To da w sumie pewnie ok 2000zł miesięcznie. I najgorsze jest to, że wśród
bezrobotnych tylko znikomy procent jest zainteresowany pracą gdzieś... A reszta
ma to w nosie... Tylko o tym już nikt nie mówi. Ludzie w Polsce nie chcą
pracować... Dlaczego?? Bo nasłuchali się głupot, że bez języka i wykształcenia
za granicą płacą kupę kasy a w Polsce grosze. Tylko nikt im nie mówi w jakich
warunkach tam się mieszka, pracuje i jak Cie traktują... Nikt nie powie ile
kosztuje utrzymanie. A u nas ktoś po zawodówce chciałby dostać samochód
firmowy, komóre i najlepiej z 2500zł na rękę, oczywiście za góra 3 dni pracy w
tygodniu...

Kiedy wydawać by się mogło, że polski rząd nie jest w stanie wymyślić kolejnej
idiotycznej rzeczy pojawiają się właśnie informacje o 800zł dla bezrobotnych
lub przymusowym rejestrowaniu związków poza małżeńskich... :/.



Temat: Wrocław do Polaków w Anglii: - Wracajcie
material jest glupi i tendencyjny, powody:

'Choć we Wrocławiu bezrobocie nadal przekracza 10 proc., to w wielu zawodach
jest więcej ofert pracy niż chętnych. Brakuje przede wszystkim wysoko
wykwalifikowanych specjalistów z branży informatycznej i finansowej oraz
budowlańców: cieśli, zbrojarzy, malarzy i murarzy.'
to ich nauczcie - budowlanca nie tak trudno wyksztalcic, trzeba tylko troche
zainwestowac, a na to szkoda pracodawcy pieniedzy. nie po to przyjechal do
katolandu zeby inwestowac ale zeby czerpac korzysci. ponadto jezeli zaplaci sie
godziwa stawke ludzie beda przyjezdzac z innych miejsc polski, to sie nazywa
emigracja wewnetrzna.

'Panczyj nie ma złudzeń, że przekona do powrotu tych, którzy odnieśli sukces.
Bardziej liczy na wykształconych emigrantów, którym za granicą nie udało się
znaleźć satysfakcjonującej pracy: - Na przykład doktoranta, który pracuje na
zmywaku.'
to potrzeba doktorantow czy murarzy ?

'Nie chodzi wyłącznie o byłych wrocławian, ale o mieszkańców całej Polski. Tych
przedstawiciele Wrocławia będą zachęcać dobrą pracą i niższymi kosztami
utrzymania niż np. w Poznaniu i Krakowie.'
czyli oznacza to ze jednak rusza program budownictwa spolecznego ? ludzi bedzie
stac na wlasne mieszkanie w koncu ? jestem w ciezkim szoku, nie poznaje tego kraju.

'Urzędnicy nie chcą się wypowiadać, ile osób spodziewają się ściągnąć do
Wrocławia. Na razie nie wiedzą również, ile dostaną pieniędzy na akcję. Wiadomo
jednak, że celami kampanii będą metropolie: Londyn i Dublin, w których mieszka
najwięcej młodych Polaków. Paweł Panczyj wspomina również o Birmingham i Szkocj'
jak mozna planowac jakakolwiek kampanie nie wiedzac ile sie ma pieniedzy ? to
kompletna kompromitacja dla wyksztalconego menadzera. to tak jakby robic zakupy
i dopiero przy kasie myslec czy ma sie pieniadze. trzeba robic kampanie na miare
funduszow albo planowac kampanie i prosic o fundusze wynikajace z planu.

reasumujac - trzeba ludziom godnie placic. trzeba ulatwiac przepisy zeby
oplacalo sie tworzyc firmy w pl i przywozic kapital. a jezeli robic takie akcje
to lepiej w usa gdzie jest duzo polakow bez prawa do pobytu i im zalezalo by
bardziej na powrocie. tylko czy zaplacicie im 15 $ na godzine jak tu ??

Przemek, Chicago



Temat: czy sie oplaca za 8 euro netto
Własciwie to mowimy o tym samym "dodatku" lub "odpisie". Ja nazywam to odpisem
delegacyjnym. Otrzymuja go pracownicy ze stalym zameldowaniem w Polsce
(ponoszenie kosztow zwiazanych z posiadaniem mieszkania) i kontraktach do roku
czasu. Wynosi on 596 kr DZIENNIE. Dodatkowo przy kontraktach ponad pólrocznych,
pracownicy otrzymuja osobisty odpis podatkowy w wysokosci ok. 3208 kr
miesiecznie ( 38.500 kr rocznie ) - od pierwszego dnia pobytu w Danii . Przy 30
dniach w miesiacu odpis "delegacyjny" wynosi 17.880 kr a zwykly odpis osobisty
3.208 kr - czyli razem 21.088 kr i to jest suma juz po potraceniu tych 8% -
czyli odpowiadajaca 22.922 kr brutto . A wiec dopiero po przekroczeniu zarobku
22.922 kr BRUTTO miesiecznie trzeba zaplacic pierwsza korone podatku, tego 40%.

Z reguly instytucje SKAT i polski US nie informuja sie o tym kto ile zarobil, ale:
- mozesz miec niemilego sasiada, kolege, czlonka rodziny, ktory zyczliwie
doniesie ze pracujesz za granica
- pojawisz sie w US z pytaniem "czy pracujac za granica powinienes sie rozliczyc?"
- sprawdza cie wyrywkowo
- powstana przepisy, wymagajace wyslania informacji o zarobkach za granica
miedzy PL a DK.

Generalnie przez 5 lat w stecz polski US ma prawo weryfikowac twoje zeznania
podatkowe. Znam wiele osob, ktore nie rozliczaja sie w PL i nic i sie nie
dzieje. Jednak nie moge dac gwarancji ze fiskus nic nie zauwazy. Dodam ze sam
zaciskam zeby, przeklinam na ustawy i rozliczam sie z fiskusem, bo nie chce
kupic w PL mieszkanie, zainwestowac zarobione tu pieniadze, itp. Jesli nagle
obywatel "bez dochodu" kupuje auto za 30 tys zl, to fiskus moze sie
zainteresowac skad pochodza srodki.

Pozdrawiam

Praca lub studia wDanii - Niezależny Portal Polonii Duńskiej - sprawdź!!!



Temat: Wyjazd do Kanady bez zaproszenia.
Gość portalu: Baran napisał(a):

> Buhahaha!
> Taaaaaak...
> Niewatpliwie co najmniej trzy czwarte zainteresowanych tym tematem posluguje
> sie paszportami UE. Co ty palancie nie wiesz, ze Polak podrozuje tylko na
> polskim paszporcie? A to zgodnie z zasada, ze Polak zagraniczny ma byc rowno
> traktowany z Polakiem krajowym. Czy ty nie wiesz, ze poslugiwanie sie obcym
> paszportem to dowod wynarodowienia? Wstydzisz sie swojej polskosci?

Wstydze sie polskiego paszportu i polskiego obywatelstwa, co najwyzej.

Wstydze sie, ze RP ma taki madrych ludzi u wladzy, ze az glowa boli z wrazenia .
Wstydze sie, ze polski paszport jest tak "malo warty", ze w wielu krajach
trzeba miec do niego wize.

Wstydze sie, ze posiadacze polskich paszportow pracuja na czarno w wielu
krajach. Praca na czarno (za granica) nigdy by nie przyszla do glowy nawet
najbiedniejszemu kanadyjczykowi. Mimo, ze do USA kazdy obywatel Kanady moze
wjechac, bez US wizy, na pol roku.

Wstydze sie, ze polskie wladze nie chca ochoczo przyjac do wiadomosci i
stosowania, ze przepisy EU wymagaja , aby na teren RP (od 1 maja) wjezdzali bez
wiz obywatele Kanady i Australii.

Ja uwazam siebie za Kanadyjczyka o polskim pochodzeniu i jest mi z tym dobrze.
Podobnie jest z tym dobrze mojej rodzinie, wlaczajac dzieci.

> zgodnie z zasada, ze Polak zagraniczny ma byc rowno
> traktowany z Polakiem krajowym.

A gdzie ta zasada obowiazuje ? W Polsce czy poza granicami RP ?
Bo jezeli ona obowiazuje tylko w Polsce to mnie ona nie interesuje.

Pozdrawiam

Ps. Uzywanie okreslenia "palant" jest dopuszczalne jedynie w odniesieniu do
posiadaczy polskich obywatelstw/paszportow. Mam nadzieje zmienic zdanie po
kolejnych, w Polsce, wyborach do Sejmu/Senatu.



Temat: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagranicy
Do 2003 r. mozna bylo odliczac diety w wys.32£ za kazdy dzien, w ktorym byla
wykonywana praca i, oczywiscie, od obliczonego podatku od ew. nadwyzki ponad
kwote diet mozna bylo odjac podatek zaplacony w UK, tak wiec pewnie nic bys nie
zaplacila (chyba, ze zarobilas jakies niebotyczne pieniadze). Jezeli mialas
jakas nadwyzke ponad kwote diet, to byc moze powinnas byla zrobic rozliczenie
(zlozyc PIT) wykazujac zero do zaplaty. Ale to juz musztarda po obiedzie i o to
chyba nikt sie nie bedzie czepial.
Co do kwestii wyjazdow na stale - wychodzi na to, ze jezeli ktos rzeczywiscie
emigruje, to nie ma problemu, po prostu znika. Nie jest wykluczone, ze uzyskujac
status rezydenta w UK, IR nie ma wowczas obowiazku przekazywania ew. informacji
o tej osobie stronie polskiej (do sprawdzenia w IR czy, daj Boze, tak jest). A
jezeli US jakos Cie dorwie, lub zdecydujesz sie na powrot na stale, bedziesz
musial jakos udowodnic, ze tam miales swoj osrodek interesow zyciowych i
wysilkow. Trzeba tylko zbierac wszelkie pomocne kwity. Natomiast jezeli
wyjechales tylko do pracy (majac w/w osrodek w Polsce) to niezaleznie jak dlugo
tam przebywasz, pol roku, rok trzy lata i dluzej, musisz sie opodatkowywac
rowniez w kraju. Czyli - nie chcesz emigrowac - plac, nawet, gdy ponosisz koszty
zycia tam? Jezeli interpretuje prawidlowo, to pole do naduzyc jest tu ogromne.
Fikcyjne rozwody, wymeldowania, zameldowania. Dla kilku, kilkunastu,
kilkudziesieciu tys. zlotych to juz sie oplaca. A przeciez urzednicy nie beda
zagladac kazdemu "pod pierzyne", chyba, ze zechca, a wtedy zalew procesow o
udowodnienie nieprawdy. Znowu wymyslili cos nieprecyzyjnego i zrobili bagno. Bo,
dajmy na to, ktos pracuje za granica, tam mieszka, ale wywiazuje sie z
obowiazkow wobec rodziny w kraju, choc de facto zone rzucil, ale ze wzgledu na
dobro dzieci udaja, ze jest wszystko ok, tato czesto przyjezdza, mieszka z nimi,
bo bez dzieci nie moze zyc. Rozwodzic sie nie chca, bo im tak dobrze, bo kto
wie, moze im sie odwidzi, a on jest sam i chce, aby w przypadku gdy trafi go
szlag, dzieci i zona dziedziczyly wszystko, co ma bez zbednych ceregieli
(testamentow itp.).Fantazja? Zycie pisze takie scenariusze, a zainteresowani
moga taki stworzyc. I co wtedy? Jak go US potraktuje? Uwierzy mu na slowo?
Jezeli tak nalezy te przepisy rozumiec, to to niezle bagno. Indeed.



Temat: Już po wyborach. No to kiedy wracacie?
Już po wyborach. No to kiedy wracacie?
Ja nie mam po co wracac. W 2006 nie zaplacilem podatku z pieniedzy ktore tutaj w
Londynie ciezko zarobilem. Nie kupie mieszkania w Polsce, bo zaraz skarbowka
bedzie sie czepiac skad to mam. A zarabiam juz tyle ze moglbym sobie spokojnie
kupic mieszkanie w Krakowie. Tylko co z tego ? Z czego tam wyzyje jak tam
zamieszkam ? Otworze firme ? Dobre sobie... Jedynie jesli panstwo przestanie sie
interesowac moimi pieniedzmi zarobionymi za granica, jesli uprosci sie przepisy
umozliwiajace otwarcie firmy i jej prowadzenie (zniesienie obowiazkowego ZUSu,
mozliwosc dowolnego zawieszania dzialalnosci - czy tez placenie podatku TYLKO od
zysku) to jest szansa zebym wrocil... Ale jestem juz tutaj prawie dwa lata,
awansowalem, mam juz tutaj wiecej znajomych niz w Polsce. Przyjezdzajac do
Polski ostatnimi razy - to bylo dziwne - ale czulem sie juz bardziej jak
turysta, a nie obywatel wlasnego kraju. Widze jakie wszystko w Polsce jest
anachroniczne, beznadzieja na ludzkich twarzach, zazdrosc ze ja mam pieniadze a
ktos nie ma. Nawet juz nie moglem normalnie rozmawiac z dawnymi znajomymi -
mialem latke tego ktoremu sie udalo, ktory zostawil ich i nie gotowal sie w ich
wlasnym sosie. A tutaj w Londynie po prostu ZYJE!!! Realizuje swoje marzenia!
Udalo mi sie wybudowac u siebie w piwnicy studio nagran, o ktorym w Polsce jako
student moglbym tylko pomarzyc. I zrobilem to tylko i wylacznie wlasna ciezka
praca. Jest mi tylko przykro ile w Polsce marnuje sie talentow, bo nawet nie
maja na bilet zeby wyjechac.
Powoli ten beton w Polsce zaczyna sie zmieniac, co mnie cieszy... Ale pamietam
do tej pory tekst kiedy sie staralem o prace w duzej firmie programistycznej w
Polsce - "nie moze Pan zarabiac wiecej jak 1300 brutto, przeciez jest pan
studentem". Tutaj mnie nikt nie pytal o wyksztalcenie, szanuja mnie za to co
potrafie, a nie czy mam papier. Czy wyjechalem dla pieniedzy ? Nie. Wyjechalem
zeby w koncu czuc sie dobrze, normalnie, nie martwic sie co bedzie jutro, czy
bede miec co jesc. I tak, tutaj moge realizowac marzenia...



Temat: JAK SKUSIĆ DO POWROTU
Jak skusić do powrotu
Ja nie mam po co wracac. W 2006 nie zaplacilem podatku z pieniedzy ktore tutaj w
Londynie ciezko zarobilem. Nie kupie mieszkania w Polsce, bo zaraz skarbowka
bedzie sie czepiac skad to mam. A zarabiam juz tyle ze moglbym sobie spokojnie
kupic mieszkanie w Krakowie. Tylko co z tego ? Z czego tam wyzyje jak tam
zamieszkam ? Otworze firme ? Dobre sobie... Jedynie jesli panstwo przestanie sie
interesowac moimi pieniedzmi zarobionymi za granica, jesli uprosci sie przepisy
umozliwiajace otwarcie firmy i jej prowadzenie (zniesienie obowiazkowego ZUSu,
mozliwosc dowolnego zawieszania dzialalnosci - czy tez placenie podatku TYLKO od
zysku) to jest szansa zebym wrocil... Ale jestem juz tutaj prawie dwa lata,
awansowalem, mam juz tutaj wiecej znajomych niz w Polsce. Przyjezdzajac do
Polski ostatnimi razy - to bylo dziwne - ale czulem sie juz bardziej jak
turysta, a nie obywatel wlasnego kraju. Widze jakie wszystko w Polsce jest
anachroniczne, beznadzieja na ludzkich twarzach, zazdrosc ze ja mam pieniadze a
ktos nie ma. Nawet juz nie moglem normalnie rozmawiac z dawnymi znajomymi -
mialem latke tego ktoremu sie udalo, ktory zostawil ich i nie gotowal sie w ich
wlasnym sosie. A tutaj w Londynie po prostu ZYJE!!! Realizuje swoje marzenia!
Udalo mi sie wybudowac u siebie w piwnicy studio nagran, o ktorym w Polsce jako
student moglbym tylko pomarzyc. I zrobilem to tylko i wylacznie wlasna ciezka
praca. Jest mi tylko przykro ile w Polsce marnuje sie talentow, bo nawet nie
maja na bilet zeby wyjechac.
Powoli ten beton w Polsce zaczyna sie zmieniac, co mnie cieszy... Ale pamietam
do tej pory tekst kiedy sie staralem o prace w duzej firmie programistycznej w
Polsce - "nie moze Pan zarabiac wiecej jak 1300 brutto, przeciez jest pan
studentem". Tutaj mnie nikt nie pytal o wyksztalcenie, szanuja mnie za to co
potrafie, a nie czy mam papier. Czy wyjechalem dla pieniedzy ? Nie. Wyjechalem
zeby w koncu czuc sie dobrze, normalnie, nie martwic sie co bedzie jutro, czy
bede miec co jesc. I tak, tutaj moge realizowac marzenia...



Temat: Chcesz pracowac w Norwegii?
Dzien dobry Panu,
poniewaz forum "Praca za granica" jest wspanialym miejscem wymiany pogladow
poszukujacych i oferujacych prace, a klient jest dla mnie najwazniejszy,
odpowiadam raz jeszcze:

BonaDea powstala przy mojej firmie, ktora egzystuje w Norwegii od 5 lat.
Prowadzenie firmy uslugowej ku zadowoleniu klienta nie jest dla mnie nowoscia.
Nie jestem firma-krzakiem.
Wkrotce pojawi sie nasza witryna www w 2 wersjach jezykowych, na ktorej beda
Panstwo mogli znalezc wiele interesujacych Panstwa informacji.

Oferujemy posrednictwo, przygotowanie i pilotaz do pracy w norwegii, na umowach
o prace z norweskimi pracodawcami.
Nie angazujemy pracownikow. Nasi klienci otrzymuja umowe z norweskim
przedsiebiorca przed wyjazdem z Polski. Umowa ta daje pracownikowi z Polski te
same prawa i obowiazki, ktore wg Kodeksu Pracy w Norwegii przysluguja kazdemu
pracownikowi. Dotyczy to zarowno umow krotkoterminowych (czesto z mozliwoscia
przedluzenia umowy z pracodawca) jak i umow dlugoterminowych lub bez okreslenia
terminu. Tym roznimy sie od wielu innych agencji.
Nasza oferte dla klientow adresujemy do kadry z dlugofalowym planem, czyli do
osob, ktore nie sa zainteresowane krotkim wyjazdem i zarobieniem troche
pieniedzy byle jak i byle gdzie, lecz wykwalifikowanych pracownikow, ktorzy
chca zaoferowac swoje kompetencje norweskim pracodawcom, pracowac wsrod
Norwegow, i stac sie czescia firmy.
Oferujemy norweskiemu pracodawcy zatrudnienie wykwalifikowanej kadry, ze
znajomoscia minimum jezyka angielskiego, doswiadczeniem zawodowym, sprawdzonymi
referencjami, i z przygotowaniem do pobytu i pracy w Norwegii.

Nie pobieramy przedplat w Polsce.
Inwestujemy w naszych klientow i pokrywamy koszty:

- uzyskania pozwolenia na prace
- basic kursu jezyka norweskiego z naciskiem na slownictwo branzowe
- tlumaczen swiadectw i atestow
- wprowadzenia w obowiazujace przepisy pracy i zwyczaje
- pomocy w znalezieniu zakwaterowania w przystepnej cenie, jesli pracodawca nie
oferuje zakwaterowania

Nie pobieramy oplat od pracodawcy. Nie oferujemy pracodawcy taniej sily
roboczej za stawki o wiele nizsze od obowiazujacych.
Oferujemy kompetentna kadre, dla ktorej negocjujemy jak najlepsze warunki, i w
zgodzie z obowiazujaca w Norwegii taryfa wynagrodzenia.
Naszym klientom oferujemy prace na warunkach norweskiego pracownika,
przygotowanie oraz pilotaz.
Za te uslugi pobieramy od klienta prowizje, juz po rozpoczeciu pracy w Norwegii.

Mam nadzieje, ze rozwialam watpliwosci, i zapraszam do kontaktu z BonaDea.
Jesli masz do zaoferowania swoje kwalifikacje i umiejetnosci, jestes w stanie
komunikowac sie w jezyku angielskim od pierwszego dnia pracy, i szukasz
zatrudnienia na godziwych warunkach, zglos sie do nas.
Jezeli posiadasz wlasna dzialalnosc gospodarcza i mozesz zaoferowac swoje
profesjonalne uslugi w konkurencyjnych cenach, zglos sie do nas.

Pozdrawiam
BonaDea



Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 68 wypowiedzi • 1, 2
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.